Takie tam spod kocyka, czyli pierwsze wrażenia z sezonu anime zima 2018

Hu hu ha, przyszła zima zła! Nawet we Wrocławiu człowiek potrafi znaleźć jakiś centymetr białego zła! Co więc robi prawdziwy koneser dalekowschodniej popkultury? Oczywiście zalewa herbatę i mierzy się z antarktycznymi chłodami we własnych czterech ścianach.. Dzięki anime nie trzeba bowiem wychodzić na dwór, by wyruszyć w podróż na biegun południowy albo pojechać na zimowy biwak! Ten sezon obfituje nie tylko w atrakcje turystyczne. Astrologowie ogłaszają sezon moe. Liczba słodkich dziewczynek robiące słodkie rzeczy zwiększyła się. Dla bardziej wybrednych – trochę słodkich chłopaków też się znajdzie… A do tego sakuga. Dużo sakugi. Zaleca się oglądanie serii w 1080p.
Zapraszamy do zapoznania się z opiniami na temat 19-stu zimowych serii, wliczając w to dwie kontynuacje. A w ramach ciągłego doskonalenia naszych usług, w tym miesiącu mamy też nowego recenzenta, debiutującego na razie z jedną serią – powiedzcie wszyscy cześć Gwathgor z bloga Kurturarnie!

tumblr_p1ypyccz3O1tc7ygao2_1280
W kraju zrobiło się biało, trzeba się postarać, by wymyślić dobre zdjęcie na Insta [Sora Yori mo Tooi Basho]

Czytaj dalej

Reklamy

Być kobietą, być kobietą… Top 10 mang josei

Już dawien dawno, zapowiedziałam zrobienie tej topki. Właściwie od czasu, gdy napisałam tekst o tym czym są josei i dlaczego cierpią na brak popularności. Teraz, z chęcią podzielę z wami dziesiątką moich ulubionych tytułów skierowanych dla dojrzalszych kobiet. Przy doborze serii kierowałem się kilkoma zasadami. Pierwszą i najważniejszą był mój własny gust, więc rzecz jasna nie wszyscy będą się zgadzać z taką, a nie inną kolejności. Serie, które uwzględniałam przy układaniu zestawienia musiały mieć formę mangową wychodzącą w czasopiśmie o profilu josei, czyli tytuły posiadające tylko anime, nawet jak powszechnie uważane są za josei, odpadły (dlatego będzie to rzadka notka bez Yuri!!! on Ice). Pominęłam również wydawnictwa z nurtu Boys Love, jako, że nie ich przynależność do kategorii josei jest dyskusyjna, a i dlatego, że po prostu za mało ich czytałam, by sprawiedliwie porównać je z resztą tytułów. Nie uwzględniałam też mang, które są niedostępne dla angielskojęzczynego czytelnika w całości, odrzucając komiksy o bardzo nieregularnych skanlacjach (dlatego nie ma tu choćby Kimi no Tame ni Hiku Chopin).
This said, mam nadzieję, że w poniższym zestawieniu uda wam się znaleźć coś co was. Josei są super. Serio!

shirokuma_cafe_gif_7_by_yumebabu_chan-d60opvd.gif
Honorable mention idzie do Shirokuma Cafe!

Czytaj dalej

Ach, co to był za seans!, czyli podsumowanie anime roku 2017

Witajcie w kolejnym, już drugim wielkim podsumowaniu rocznym anime! Po Internecie krąży pogląd, że to 2016 był rokiem wszelkiego zła i chaosu, ale kiedy spojrzymy pod kątem chińskich bajek, okaże się, że to właśnie 2017 dostarczył nam mniej… no, wszystkiego było jakby mniej. Mniej hitów, mniej romansów na poziomie, mniej animacji w animacji i mniej więcej tak to szło. Co nie znaczy, że brak jest sensu w robieniu podsumowania, o nie. Dla odważnych dobre anime zawsze się znajdą!

Pragnę przy okazji wspomnieć, że w podsumowaniu uwzględnione zostały tylko te serie, które zakończyły się z 2017 rokiem (wyjątkami są drugi sezon Yuuki Yuuny i Wake Up, Girls! Shin Shou, które wyemitowały swoje ostatnie odcinki na początku stycznia, ale te przykłady miały znaczenie tylko w ankiecie). Pełne two-courowe anime jak np. Mahoutsukai no Yome czy Osomatsu-san 2 to już kandydaci na kolejne podsumowanie. A, i jeszcze jedna sprawa – skupiamy się na podsumowaniu serii, ale nie da się ukryć, że z pewnymi filmami (a przynajmniej ich wydaniami DVD) również jesteśmy na bieżąco. Dlatego właśnie tak jak w zeszłym roku wyróżnienia dla filmów mogą się pojawić w pewnych mniej ważnych kategoriach (w animacji to byłoby jak kopanie leżącego, ale już w odniesieniu do np. pary roku czy seiyuu nie ma aż takiego znaczenia w jakim medium rzecz została zaprezentowana).

Pierwszym łączącycm motywem, jaki przychodzi mi na myśl patrząc na listę anime z tego roku to “wspomnienia”. Odświeżyliśmy sobie wspomnienia przy wielu sequelach, niektórych całkiem świeżutkich (jak Boku no Hero Academia 2, Love Live! Sunshine!! 2 czy Tales of Zestiria the X 2 ), ale przypomnieliśmy sobie również o istnieniu już całkiem starych tytułów (jak Ao no Exorcist czy Kino no Tabi). Wspomnienia to również ważny punkt fabuły wielu serii. Kamyczki w Houseki no Kuni traciły wspomnienia, gdy odłupywano części ich ciał, Leo z Kekkai Sensen & Beyond pracuje dla Libry dzięki wszechwiedzącym oczom, mając w pamięci to, że zawdzięcza je poświęceniu Micheli, a w Net-juu no Susume wspomnienia o starej grze MMO-RPG ostatecznie łączą dwie ważne osoby… No i jak bardzo traumatyczne wspomnienia i urazy pozostawił za nami seans Ousama Game, to już sami wiecie najlepiej. Ach, te wspomnienia! Powspominajmy więc i my o tym, co się działo w tym minionym roku i dlaczego niby drzewiej bywało lepiej.

tumblr_osxoujj0h31sfqz8qo2_540
Będzie! Będzie zabawa! Będzie się działo! Aż podsumowania będzie mało!

Czytaj dalej

Bajki z wozu, widzom lżej, czyli podsumowanie sezonu anime jesień 2017

Witajcie po przerwie! Jeśli grudzień zwykle kojarzył wam się zdecydowanie mocniej z zimą niż z jesienią, to musicie przyznać, że tym razem nie pomylicie się co za sezon właśnie nam się właśnie kończy. Hm, kończy… No właśnie. Musimy się bowiem przyznać, że do pełnego domknięcia sezonu brakuje nam tak pi razy drzwi dwóch dni (niestety, Fate/Apocrypha oraz Love Live! Sunshine!! S2 wciąż czekają na emisję ostatnich odcinków), ale z tego powodu, że w kolejce czekają dwa kolejne podsumowania anime – roku oraz zapowiedzi zimy – musimy przyspieszyć z wyrobieniem 300% normy na ten rok. Dlatego w ostatniej notce roku 2017 przedstawimy wam nasze subiektywne odczucia względem 16 obejrzanych (w całości!) anime. Ruszajmy zatem w ostatnią drogę… ostatnią przed Sylwestrem, oczywiście!

8840262c17c2a36e79d4aa12554f0f4c25706577_hq.gif
„Co wyście znowu w tej notce nasmarowały, co, lemury nieuczesane…?”

Czytaj dalej

Na dwoje babka konwent wywróżyła, czyli Warsaw Comic Con – Fall Edition

Rzecz się stała niesłychana, bowiem po raz pierwszy Lemurilla udała się na konwent jako pełnoprawne media. Ale nas zaszczyt kopnął, co nie? A przynajmniej mnie, Dziab, bo Darya i Shizuru jak przykładni ludzie biznesu stały całe trzy dni na niemieckim stoisku, wciskając każdemu początkującemu trenerowi jakiegoś pokemona (ewentualnie breloczkowego łyżwiarza, bo tych też można z powodzeniem trenować). Robiłam jednak, co mogłam, aby zajrzeć w każdy kąt i chociaż na chwilkę zawiesić oko na co ważniejszych atrakcjach. Jak wiele wniosków zostało jednak wyciągniętych z pierwszej lekcji? Czy brak targów spod szyldu Good Game pozwoliło Warsaw Comic Conowi rozwinąć skrzydła, czy trochę ograniczyło rozmach imprezy? No i jak w tym wszystkim odnalazł się zwykły, szary mangowiec? Zapraszam serdecznie do relacji!

slider-trzyczwarte

Czytaj dalej

Każda potwora znalazła swego amatora, czyli półmetek sezonu anime jesień 2017

Witamy w połowie sezonu jesiennego! Poprzednim razem takie szybkie podsumowanie umieściłyśmy na Facebooku, ale że taki post gubi się potem niemalże bezpowrotnie w natłoku pomniejszych niusików, to zdecydowałyśmy się użyć na te potrzeby nasze kochane, pierwotne medium – czyli bloga. Nie będziemy się tu rozpisywać, raczej w 3-5 zdaniach na szybko podsumujemy nasze odczucia po połowie sezonu. Kilka rzeczy nas zawiodło, kilka rzeczy zaplusowało, a to wszystko okrasiłyśmy garścią statystyk z ocen naszych oraz MALa. Ranking jest nieprzypadkowy i uszeregowany według rosnących ocen.

Zapraszamy!

151120355822550
Obiecujemy, że na tym wykładzie będzie dużo liczb! [Shokugeki no Souma]

Czytaj dalej

Deszcze niespokojne potargały pudla, czyli co wydarzyło się w „Yuri!!! on ICE” w październiku

Ahoj, shipperzy naszego lodowego statku! To aż niemożliwe, że Lemurilla nadal niezmordowanie śledzi poczynania fikcyjnych łyżwiarzy, a jednak wciąż tu jesteśmy. Tym bardziej, że 5 października minął okrągły jak spirala śmierci roczek, odkąd pewien zimowy sport stał się ważną częścią naszego bloga. I wygląda na to, że cały październik był jednym, wielkim świętem z tej okazji. Niestety, sama Kubo wraz ekipą była tak zajęta produkcją filmu, że zdołała ledwie wyklikać przepraszającego tweeta, zanim znów nie utknęła z Sayokan w kuchni przy robieniu inspirującego obiadu. Ale cóż, wybaczamy. Od czego jest w końcu pełnia sezonu oraz merch, który spełnia nasze kolejne małe marzenia?

tumblr_oxishy0uzY1vkolaho1_1280
Rysunek od animatorki Noriko Itou. Ach, mieć takie włosy jak jednoroczny Wiktor ;)

Czytaj dalej