Konwent pod wiśnią, czyli Sakurakon V

Czas: 13-14 maja 2017
Miejsce: MDK Opole
Konwencja: Kto robi jeszcze konwenty z konwencją? Kameralnie jest, starczy.

Dzisiaj w dodatkowym poście, króciutkie wrażenia z małej opolskiej imprezki zwanej Sakurakonem! Mówiąc szczerze – zupełnie nie planowałam jechać na ten konwent, nawet pomimo tego, że mieszkam zaledwie pół godziny od Opola. Jakiś tydzień przed konwentem napisała do mnie znajoma, czy jednak nie chciałabym się wybrać, bo ona będzie jechać. Pomyślałam więc: „Czemu nie?”, zgłosiłam atrakcje i czekałam na konwentowy weekend.

sakustronatlo-1.png

Czytaj dalej

Przez żołądek do serca fana, czyli Kulinarne Pojedynki po polsku

Kto śledził bloga i fanpage już w 2016 roku, ten na pewno zauważył na co wasza droga Darya przeżywała fazę. Nie, jeszcze przed łyżwiarzami, tak, były takie czasy… No więc, 2016 upłynął mi pod znakiem młodocianych gniewnych kucharzy. I to tak bardzo, że już rok temu napisałam na tegoż bloga obszerną recenzję Shokugeki no Soumy licząc, że namówię do niej kolejnych fanów. Teraz, z łzami wzruszenia, patrzę na trzy śliczne tomiki, które wydało Waneko… I pomyślałam, że mogłabym was zachęcić do tego tytułu jeszcze raz. Oraz okiem szalonego fana sprawdzić, jak Kotki poradziły sobie z przeniesiem historii na język polski… I polskie żołądki :)

i-kulinarne-pojedynki-shokugeki-no-souma.jpg

Czytaj dalej

Kup pan ziemniaka, warty ceny – czyli Pyrkon 2017

Czas: 28-30 kwietnia 2017
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznań
Konwencja: „Ale z rozmachem, panowie, z rozmachem.”

Pyry, pyry… Najlepsze sztuki, nówki nie śmigane, najgorętszy towar na rynku, tysiące chętnych, dla każdego coś w własnym guście… Ekhem, gdzie ja to… No tak, instynkt sprzedawcy jeszcze mi się od niedzieli nie wyłączył. Reporter Dar pozdrawia! Tak sobie refleksyjnie rozważam, że porównanie Pyrkonu do ziemniaka nie jest wcale taką najgorszą metaforą. Ziemniak to bulwa wszechstronna, każdy może ją dopasować do własnego gustu. Ktoś lubi frytki, będzie jadł frytki, ktoś chipsy, to chipsy, ktoś wódkę… Dobra, dobra, koniec poezji, tak? No to dajemy po konkretach, nagie fakty, szczere hejty, sięgające niebios zachwyty. Oto relacja z Pyrkonu. I to w sumie pisana w 3D, bo z trzech stron. Darya cztery dni umierała u Niemca na stoisku, Dziab spełniała się w debiutanckiej roli prelegenta, a Shizu robiła wszystko to co my i więcej. A tak się bawił Poznań!

pyrkon2017.png

Czytaj dalej

A twoje imię to…? Recenzja Kimi no Na wa

Mieszkając na intelektualno-kulturalnej Pustyni Bydgoskiej trudno jest mi przywyknąć do faktu, że mamy festiwal animacji Animocje. Zwykle chodzę na niego oglądając jakieś hipsterskie krótkometrażówki, które są na tyle dziwne, że miejscu pokazów sprzedaje się alkohol bo na trzeźwo byłoby ciężko się połapać w fabule. W tym roku jednak twórcy zaskoczyli mnie ogłaszając polską premierę (a w zasadzie to wschodnioeuropejską) najnowszego filmu Makoto Shinkaia, czyli bardzo dobrze już znanego Kimi no na wa AKA Your Name. Po pierwszym pokazie (ekhm, domowym) byłam zachwycona. Czy duży ekran coś zmienił? Oj tak…

Czytaj dalej

Miała matka syna, a syn miał harem, czyli pierwsze wrażenia z anime sezonu wiosna 2017

Cześć i czołem we wiosennym sezonie! Choć ostatnie dni mało miały wspólnego z jakąkolwiek wiosną, japońska bajkoramówka została już gruntownie odświeżona, a my możemy zacieszać z kolejnych serii nowych i nowych, ale starych (prawie jak, hehe, dinozaury). A ponieważ po zimie obficie sypnęło tytułami, tym razem do dzieła pierwszowrażeniowego zniszczenia przystąpiłyśmy w naszym potrójnym składzie: Dar, Dziab oraz Shizu (już na oficjalnym stażu). Szczególnie Shizu dała w tej notce czadu i z prawdziwie młodzieńczym zapałem opisała aż 16 serii! Brawa dla niej. Ja, Dziabeł, przytłoczona przygotowywaniem panelu na Pyrkon oraz gejfikowaniem ogarnęłam zaledwie 4 serie, a Dar 3. Razem 24 serie, w tym 4 kontynuacje.

tumblr_onqipgRI421rzen6uo1_540
Wiosenny sezon, tradycyjnie, najciekawszy nie jest.

Czytaj dalej

Daryadon #2 – Co w rynku mangowym piszczy i czasem zżera ludzi

Święta, święta… Rodzina pogania do sprzątania, dawno nie widziani wujkowie wyskakują bez uprzedzenia przy postnym stole, co niektórzy z nas jeszcze szykują się na religijną otoczkę świąt… Żeby jakoś to wszystko przetrzymać, proponuję wam pisaną nielegalnie w ucieczkach z kuchni notkę, abyście i wy mieli co podczytywać pod świątecznym stołem. Dzisiaj w moim wybitnie nieregularnym cyklu różności daję wam znać o sześciu zakończonych (lub ledwo-ledwo zakończonych) seriach mang wydanych w Polsce.

Tokyo-Ghoul-manga-37550204-1920-1080.jpg
Zgadnijcie kto wreszcie zapoznał się z Żulami z Tokio?

Czytaj dalej

Frazy, po których internety znajdują Lemurillę

Chyba nikt nie spodziewał się notki, tak jak Yuuri nie spodziewał się gołego idola, kąpiącego się w rodzinnym onsenie, który ni z tego, ni z owego wyskoczył z propozycją zostania trenerem… Och, dziś się nie certolę, dziś od razu huknęłam nawiązaniem. Ale naszemu zadowoleniu jest zdecydowanie ważniejszy powód niż tylko rocznica kołczowania pewnej łyżwiarskiej pary – przede wszystkim obchodzimy trzecią rocznicę tego, jak Darya nudząc się w trakcie węgierskiego Erasmusa postanowiła zacząć karierę blogerską! Tak pi razy oko.

Dziś postaramy się rozwiązać pewną kwestię, trapiących licznych czytelników, którzy przypadkiem zapuszczą się w rewiry naszego bloga. Wyszukiwanie! Google to podstępna machina i nie raz, nie dwa pozwoliła przenajróżniejszym śmiałkom dostąpić wątpliwego zaszczytu podzielenia się odnośnikiem do którejś z naszych notek, niekoniecznie dzieląc się wiedzą, o którą zabiegał pytający. Więc… No nie może być tak, żeby ludzie, którzy z trudem przedzierają się przez chaszcze przeszukiwarki odchodzili z naszego bloga z kwitkiem! Koniec tego! Postaramy się dziś odpowiedzieć na tematy nurtujące internautów między kwietniem zeszłego a obecnego roku. W końcu kto pyta – nie błądzi! Chyba że na Lemurillę.

tumblr_nhsc5xMZGi1rvmi41o1_500
Więc znowu nadszedł ten czas w roku…

Czytaj dalej