Dziś pytanie, dziś odpowiedź! – krótkie Q&A z Lemurillą

Cześć i czołem, nasze kochane małpiatki! Dziwi i cieszy nas niezmiernie, że tu jesteście, a szczególnie że jest was już tak dużo! Słowo się bowiem rzekło i wraz ze stuknięciem dwustu obserwatorów na naszym fejsbukowym fanpejdżu przyszło zmierzyć się z kilkunastoma pytaniami, którzy jacyś rządni wiedzy/spamu/po prostu zdesperowani/lub znudzeni czytelnicy zechcieli nam zadać. Bardzo ślicznie dziękujemy za poświęconą uwagę, dzięki nasze trójosobowe gremium miało co robić w weekend. No bo co jest lepszego niż gadanie o chińskich (i nie tylko) bajkach? :D

21013519_1371571042892536_235948160_n.jpg
To zdjęcie nie ma związku z niczym, ale Dar przywiozła sobie jako pamiątkę z Pragi Magikarpa i się teraz nim chwali :P

Czytaj dalej

Nikt nie spodziewał się kociej inkwizycji, czyli koty a sprawa Japonii

Kto się cieszy na posta o kotach ręka do góry! Świetnie, dawno nie widziałam tylu radosnych ludzi. A pamiętacie jeszcze taką podobną tematycznie notkę sprzed paru miesięcy? O, tą właśnie. Jeśli tak, to tutaj jest tak jakby jej druga część. Jeśli nie, to polecam do niej zajrzeć, bo znajdziecie tam krótkie wprowadzenie w kocią tematykę. A teraz przejdziemy od razu do omówienia kilku ciekawych spraw związanymi z kotami w Japonii.

nekorobi.jpg

Czytaj dalej

Co was nie zabije, to anime, czyli fikcyjne przeziębienia w natarciu

To nie żart, to nie ściema – wreszcie pojawiła się z dawna wyczekiwana notka o schematach! Ostatnio życie obrodziło w konwenty, podsumowania, łyżwiarzy i obowiązki, więc nie miałam odpowiednio dużo szarych komórek do zagospodarowania, aby poświęcić się tak poważnym tematom jak dzisiejszy. A będzie on z tej samej kategorii co Dzikie Ciężarówki, czyli “normalnie strach się bać”. Mówi się, że nasze rodzime NFZ jest jak mitologia grecka: na początku był chaos, a potem tylko gorzej. A jednak służba zdrowia w anime wydaje się o wiele gorszą opcją i na dodatek przypomina placebo – jak cię nie zabije, to cię wzmocni. Czyli… wszyscy zginiemy.

Ale Japończycy to chyba wcześniej niż później.

431c2a7324f916db87e97a75c0c3750e8662c293_hq
Przeziębienie, w przeciwieństwie do głupoty, przynajmniej da się uleczyć (Ouran High School Host Club)

Czytaj dalej

Komu lody dla ochłody, czyli lipcowe nowinki z Yuri!!! on ICE

I kolejny gorący miesiączek za nami. Ufff… Panie dzieju… Jeśli to mają być wakacje według twórców Jurków, zaprawdę biada, biada nam, recenzenckim duszyczkom, kiedy będziemy musiały robić relacje jeszcze dłuższe od tej. Bo praktycznie nie było dnia bez jakiegoś nowego gadżetu lub oficjalnego arta, a weekendu bez konwentu z kimś z ekipy… A to właśnie te konwenty i eventy dostarczyły nam najwięcej radości i zgrozy jednocześnie. I tak światło dziennie ujrzała pewna istotna nowinka odnośnie obrączek, rozpętała się drama o muzeum (i nie chodzi wcale o żadne słuchowisko) oraz poznaliśmy nową opowieść o poczynaniach łyżwiarzy na festiwalu w Hasetsu (w pełni kanoniczna i niespełna rozumu).

A teraz – do podsumowania marsz!

tumblr_otgbkp0wPg1tj2902o1_1280.jpg
Jak się bawić, to się bawić!

Czytaj dalej

Warszawa da się lubić, czyli relacja z Animatsuri 2017

Warszawa drugim domem Dziaba jest, więc oczywiście musiałyśmy pojawić się na największym stołecznym konwencie mangowym. W miniony weekend nasz lemurillowy zespół DeDeków (spółka z ograniczonym ogarnięciem) ruszył wywiedzieć się, czy koszmar minionego lata był tylko chwilowym spadkiem formy, czy może trzeba zbierać na wieniec. Ale spokojnie – żyjemy, żadnej nerki nie sprzedałyśmy, aby kupić wszystkie przypinki, nie zdiagnozowano u nas żadnej traumy pourazowej… Czyli czas najwyższy na relację z piekła rodem!

…bo piekło słoneczko niemiłosiernie…

18620658_10154327238220793_5383322480870122759_o

Czytaj dalej

Negatywne skutki spełniania życzeń, czyli recenzja Zerowej Marii i Pustego Pudełka

Light novel przez lata wydawały się nieosiągalnym marzeniem polskiego fandomu. Kto by chciał porywać się w tym średnio dużym kraju o skomplikowanym języku na tłumaczenie z japońskiego całych książek? Jak to się mówi… Cierpliwość popłaca. Wkrótce po tym jak skończyliśmy przecierać oczy na wieść, że Kotori oszalało i rzuca się na Sword Art Online, Rubikon został na dobre przekroczony i reszta dużych wydawnictw zawarła w swojej ofercie japońskie lekkie powieści. Waneko w szczególny sposób zaskoczyło czytelników. Ich „debiutancka” Zerowa Maria i puste pudełko, choć wciąż pozbawiona adaptacji mangowej lub anime, znana była wielu mangowcom jako tytuł solidnie trzymający się w topce najlepszych mang (i LN) na MyAnimeList. Czy sława należy się tytułowi zasłużenie? Weźmy tę sprawę pod lupę!

1452772335_50448800.jpg

Czytaj dalej

Wakacyjny skok na główkę, czyli pierwsze wrażenia z anime sezonu lato 2017

Choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że lato powinno być sezonem animcowej posuchy, no bo wszyscy wybywają na wakacje albo robią cokolwiek, byleby się ochłodzić lub towarzysko rozerwać, okazuje się, że wcale nie jest aż tak źle z tą japońską telewizją. Po dość średnich dwóch sezonach wreszcie widać na horyzoncie ratunek, a nasza ekipa miała w czym przebierać, biorąc na warsztat 16 serii małych i dużych (w sensie shortów i TV). I to same nowości! Będzie sporo o romansach wszelakiej konfiguracji (bo lato to dobry czas na zakochiwanie się… i szukanie waifu na kolejny rok), będzie trochę sportówek (bo ruch to zdrowie, a woda jest dla ochłody) i znajdzie się też coś fantasy, żeby każdy mógł sobie nieco pomarzyć. Nie przedłużając – Lemurilla zaprasza na świeżutkie pierwsze wrażenia nowego sezonu!

image2.gif
W Niemczech na Sylwestra życzy się „Dobrego wślizgu w nowy rok”. My wam życzę dobrego wślizgu w nowy sezon!

Czytaj dalej