Isekaiami jesień się zaczyna, czyli sezon jesień 2018 w anime

Słuchajcie, jechałam w tym tygodniu w deszczu i wichurze z dwoma szczurami do weterynarza, cały Wrocław zakorkowany, ja zapomniałam parasola i jeszcze z bolącymi ręcoma, bo Ktoś naoglądał się Hanebado! i wyciągnął mnie bladym świtem na badminton….. A teraz siedzę chora przez wietrzny grobbing w domu, nie  pewna, czy w ogole mój poziom wyciagania logicznych wniosków nadaje się na publikację notki.. Ogólnie rzecz biorąc, jesień, proszę państwa. No przechlipane. Czy coś sprawi, że nasze marne, nic nie znaczace w perspektywie wszechświata życie nabieze jakiegoś sensu? Nie. I tak wszyscy umrzemy. Więc, zamiast przejmować się sprawami egzystencjalnymi, możemy się odprężyć i spędzić czas na oglądaniu chińskich bajek. A co warto zobaczyć jesienią – to już poniżej!
(Tak, obejrzałam w trzy dni trzy sezony Ricka i Mortiego, zamiast więcej anime)
(Dziękuje za troskę, szczury zdrowe!)

zomb2
No to nakładamy tapetę i recenzujemy sezonik!

Czytaj dalej

Reklamy