Co z tym ojcem? O skomplikowanych relacjach rodzicielskich słów kilka

Z jakiegoś dziwnego powodu twórcy mang i anime, z drobnymi wyjątkami, uznali, że najlepsza rodzina to taka, której nota bene nie ma. W związku z tym przeciętny protagonista jest sierotą, półsierotą, został porzucony przez rodziców, wychowuje się w niepełnej rodzinie, jest adoptowany, ignorowany przez swoich rodziców tudzież jego stosunki z nimi są delikatnie rzecz ujmując napięte. Oczywiście istnieją też wyjątki, ale nie są one aż tak ciekawe. Statystycznie rzecz ujmując chyba największe problemy są zawsze z ojcami dlatego właśnie to im, z okazji Dnia Ojca, poświęcam tę notkę.

Co ja miałam o tych ojcach…

UPRZEJMIE INFORMUJĘ, ŻE DALEJ MOGĄ KRYĆ SIĘ SPOILERY! 

Czytaj dalej

Kuba Rozpruwacz vs. Japonia.

Tak jak my fascynujemy się Japonią tak Japończycy wykazują niezdrowy czasem poziom zainteresowania Europą. Jedną z rzeczy, które lubią szczególnie mocno jest historia naszego kontynentu a zwłaszcza te jej obszary, które owiane są aurą tajemnicy towarzyszącej nierozwiązanej zagadce lub połączone są z jakąś znaną z kart książek i podręczników osobą. Bardzo szybko można znaleźć personę, która łączy ze sobą ze elementy a jest nią nie kto inny jak słynny morderca z Whitechapel, którego świat po dziś dzień zna jako Kubę Rozpruwacza.

DALEJ KRYJĄ SIE SPOILERY

Czytaj dalej

Pożeracze dusz, kosy śmierci i inne wiedźmy – Soul Eater

Uwaga! Z góry uprzedzam, że notka może zawierać nie aż takie śladowe ilości fangirlizmu oraz sporo spoilerów dotyczących mangi. Jeżeli jeszcze nie zauważyliście w moich notkach są serie, które lubię bardziej i w których fandomach jestem umocowana mocniej niż fundamenty Pałacu Kultury w ziemi. Niestety ze względu na to, że są zakończone/niepopularne tytuły to fandomy te mają najczęściej żywotność 80-letniego staruszka z dysplazją stawów biodrowych jednak jest i taki, który nadal żyje a od tego kilku miesięcy przeżywa istny renesans. I w tym momencie musze uprzedzić, że miała to być notka o Pandora Heart, ale mój komputer powiedział „nope”, a że nie lubię pisać dwa razy o tym samym w krótkim odstępie czasu to stwierdziłam, że mam jeszcze jedną serię pasującą do tego opisu. Ktoś zgadł?

 

Reklama naszego dzisiejszego sponsora.

UWAGA! DALEJ KRYJĄ SIĘ NIEOZNAKOWANE SPOILERY!

Czytaj dalej

„Ale jak to… oni nie są razem?” czyli o ship tease słów kilka.

Duża część z nas czytając/oglądając daną serię ma dziwne uczucie, że jakaś dwójka bohaterów powinna być ze sobą razem. Autor niejednokrotnie sugeruje nam, iż dana para jest stworzona dla siebie, a shipperzy przez kilkanaście (-dziesiąt? -set?!) odcinków lub rozdziałów śledzą losy swojego OTP zaciskając kciuki jak moja mama w czasie oglądania biegów narciarskich. Jakże straszny jest to ból, kiedy koniec końców nasi bohaterowie nie są razem, mimo że wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerowały, że będzie inaczej. Żeby dać upust swojej frustracji przedstawię poniżej niektóre takie pary z czego, od razu zaznaczam, nie każdą shippuję, ale obiektywnie przyznaję, że ma swoje momenty.

Ja, kiedy widzę, że moje OTP nie jest razem.

SPOILER ALERT! POST MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY!

Czytaj dalej

Ulubione openingi. Top 10 Sofi.

Z góry mówię, że ranking jest w 100% subiektywny i mówi o ulubionych openingach a nie o najlepszych. Do zrobienia takowej listy namówiła mnie Darya ponieważ lekkie notki też są fajne :D Zastrzegam też, że głównie oceniam openingi pod względem muzycznym i jeżeli coś mnie szczególnie ruszy w animacji to zaznaczę to.

Czytaj dalej

Jak nie powinno się robić adaptacji mang. Omów na wybranych przykładach. Bones edition.

Związek mangi oraz jej adaptacji przypomina trochę protokooperację. Anime podnosi popularność mangi przez co ta się lepiej sprzedaje, zaś anime ma już od początku jakąś liczbę stałych widzów będących fanami mangi. Czasami jednak do tego związku zakrada się trucizna, sprawiająca, że seria animowana staje się solą w oku fana oryginału. Ową toksyną jest wyobraźnia twórców anime, która często wycina z mangi to co najlepsze by wsadzić w powstałe dziury wątki, wydające się nawet osobą nie obeznanej z tytułem wyciągnięte z jakiegoś worka z kotem w butach.

bones0

Czytaj dalej