Do serca przytul… mamę! Top 10 najlepszych mangowych matek

Nie mogło być inaczej, żeby Lemurilla nie przygotowała czegoś na pewne bardzo ważne święto! Co prawda nas, skupionych wokół zagramanicznych animacji powinna bardziej interesować druga niedziela maja, kiedy to z grubsza połowa świata obchodzi Dzień Matki. Ale cóż, szanujmy dobre, bo polskie. Przynajmniej nasze jest żywe. Nie to co w pewnych chińskich bajkach…

Bo tak po prawdzie jedno trzeba przyznać – gatunek matek jest w anime wymarły i to nie tylko przez pewną fryzurę, która sprowadza śmierć. Mamuśków po prostu najczęściej nie ma, nawet w stanie agonalnym. To już ojcowie pojawiają się znacznie częściej, szczególnie w shounenach jako ci, którzy przekazują pałeczkę przywództwa czy jakiś power up. Ale matki? Pfff. Prędzej znajdziecie Ditto w Pokemon GO niż żywą matkę lub taką, która nie będzie robiła za tło absolutne. A w takim One Piece’ie jest już na tyle źle, że każda dobra mamcia występuje jedynie w retrosach, tak bardzo są przetrzebione. Ja nie wiem, czy oni tam się jakoś rozmnażają? A, no tak, statystyki zawyża Big Mom…

matka1
Mama Pandy z Shirokuma Cafe tylko ledwo nie załapała się na listę.

Czytaj dalej

Daryadon #2 – Co w rynku mangowym piszczy i czasem zżera ludzi

Święta, święta… Rodzina pogania do sprzątania, dawno nie widziani wujkowie wyskakują bez uprzedzenia przy postnym stole, co niektórzy z nas jeszcze szykują się na religijną otoczkę świąt… Żeby jakoś to wszystko przetrzymać, proponuję wam pisaną nielegalnie w ucieczkach z kuchni notkę, abyście i wy mieli co podczytywać pod świątecznym stołem. Dzisiaj w moim wybitnie nieregularnym cyklu różności daję wam znać o sześciu zakończonych (lub ledwo-ledwo zakończonych) seriach mang wydanych w Polsce.

Tokyo-Ghoul-manga-37550204-1920-1080.jpg
Zgadnijcie kto wreszcie zapoznał się z Żulami z Tokio?

Czytaj dalej