Daryadon #1 – przeglądzik rzeczy okołomangowy

Co tu się dzieje, pytacie, widząc dziwny tytuł notki? Co tam Darya znowu wymyśliła dziwnego? A, taki malutki, z definicji nieregularny cyklik. Starałam się kiedyś prowadzić podsumowania zakupów i przeglądy skanlacji, ale jako stworzenie z urodzenia niezorganizowane i zrażone do deadline’ów, nigdy jakoś nie potrafiłam być wytrwała w takich seriach. Postanowiłam, więc spróbować z takim luźnym i niezobowiązującym przeglądem około mangowych i animowanych rzeczy, które w ostatnim czasie czytałam/oglądałam/brałam udział. Inspirowałam się przy tym dwutygodnikami SStefanii i Otai, a i Gwathgor ostatnio coś podobnego wrzuciła (w ogóle, zerknijcie do niej, zapowiada się tam zacne blogiątko), przy czym ja wychodzę z założenia, że podzielę się z moimi uwagami, gdy akurat uzbiera mi się 10 rzeczy. Chciałam z tego zrobić wpisy dodatkowe, choć w tym tygodniu się nie wyrobiłam, ale na razie dajcie znać jak wam się taka forma podoba~ Skąd nazwa? Potrzebowalam jakiegoś japońskiego odpowiednika bigosu (kumacie, danie, do którego wrzuca sie wszystko co znajdzie się pod ręką), a don pasował całkiem dobrze – jest to danie jednogarnkowe („don” znaczy „miska”), do którego właściwie pasuje wszystko. No i ładnie brzmi… C:

Tak więc, dzisiaj zapraszam na trzy wydania zagraniczne, trzy krajowe, jeden artbook, dwa CLAMPy, jeden konwent, dwie skanlacje i jedną serię o łyżwiarzach figurowych (bo czymś was do czytania trzeba zachęcić). Dziesięć rzeczy. Endżojujcie!

tumblr_odyhh1jdhk1s188upo1_r1_1280
A poreklamuję bez okazji Katarzyna Olbromska Ilustracje, zacny kontent dziewczyna tworzy, zacny!

Czytaj dalej

Krótki poradnik dla kandydatów na bohatera shonena

Środek sesji. Spałam dziś całe 10 godzin, w nocy,  a nie w środku dnia po powrocie z egzaminu na który uczyłam się dzień wcześniej. W końcu zaliczyłam całoroczny test z czeskiego, mimo, że głównie musiałam žebrat o škodu (czy ja ten dopełniacz dobrze odmieniłam? A może tu powinien być celownik?!). W takich dniach próbuję czerpać motywację od postaci fikcyjnych, wciąż mając nadzieję, że czegoś można się z chińskich bajek nauczyć. Bo przecież tylu bohaterów musiało mierzyć się z trudnościami, od egzaminów szkolnych zaczynając na kosmitach próbujących zniszczyć ziemię kończąc. Co jednak czyni protagonistów mang wyjątkowymi? Temat oczywiście jest szeroki, więc spróbujmy ugryźć go od najbardziej charakterystycznej strony – głównych postaci w mangach shonen, z szczególnym naciskiem nałożonym na tzw tasiemce. Okazuje się bowiem, że regulamin cech wymaganych na to stanowisko jest zaskakująco jednolity…

tumblr_lvg91lh5cm1qcfgllo1_500
Odpowiedni fryz to podstawa w tym biznesie (Oki, Trunks nie jest głównym bohaterem, ale to mój pierwszy bisz, więc dealujcie z tym).

Czytaj dalej

Top 9 najlepszych bohaterów shonenów

Dzisiaj notka z kategorii lekkich i przyjemnych – zarzucę wam subiektywną listę najciekawszych głównych bohaterów mang (i anime) shonen. Nie wiem jak wy, ale osobiście z reguły nie przepadam za majn hirołsami. Bardziej mnie fascynują postaci drugo- i trzecioplanowi. Z jednej strony, jako, że mają mniej czasu antenowego dostajemy możliwość, by samemu dopowiedzieć sobie elementy ich historii albo charakteru, co przecież jest cudowna zabawa. Z drugiej – główni bohaterowie, jak żadni inni, związani są pewnymi schematami, szczególnie w tak uporządkowanym gatunku jak shoneny (myślę tu głównie o tzw. tasiemcach). Widz ma za zadanie utożsamić się z protagonistą (w końcu to jego oczami będziemy śledzić historię) w wielu przypadkach sprowadza się więc go do roli everymana, mającego po prostu pokonywać swoje słabości w drodze do spełnienia marzenia i walczyć o dobro swoich nakama (0 schematach jakie musi przestrzegać protagonista piszę też w innym miejscu). Rzadko łamie się te schematy – czasami jednak, nawet schematyczny bohater może zafascynować czytelnika….

Wybrałam 9 przykładów męskich protagonistów shonenów, których uznałam za ciekawszych niż innych (o interesujących kobietach z różnych planów jest już inna notka, której chcę za niedługo dopisać sequel). Kolejność postaci raczej luźno istotna. Cały ranking trzeba traktować jako subiektywną wyliczankę (także dlatego, że ograniczałam się do serii, które oglądałam), a pod żadnym pozorem jako jakąś prawdę objawioną (nigdy dość przypominania tego!).

mc0

 

Czytaj dalej

Przegląd skanlacji luty ’16

Witam, witam, w najbardziej wyczekiwanym cyklu na tym blogu! No dobra, kogo ja oszukuję… Tak naprawdę te podsumowania są najciekawsze dla mnie, bo przynajmniej mogę sobie szybko zerknąć co działa się miesiąc wcześniej w seriach, które śledzę – szczególnie gdy, tak jak teraz, sporo man czytałam ostatni raz pół roku temu. Nie przedłużając, oto tegomiesięczny zestaw: Gekkan Shoujo Nozaki-kun, Gunka no Baltzar, Magi, Noragami, One Piece, Shingeki no Kyojin, Shokugeki no Souma, Silver Spoon, Skip Beat!

Jak zwykle starałam się wybierać raczej mało spoilerowe kadry, możecie więc przeglądać post bez strachu przed mega-spoilerzyskiem.

Bez tytułu
Prawie jak wątek polski :D

Czytaj dalej

Przegląd skanlacji sierpień ’15

Z lekkim poślizgiem, ale jeszcze nie zapomniałam o podsumowaniach skanlacji! W tym miesiącu trochę biedniej – nie było ani Gunki no Baltzar ani Silver Spoona – za to z nowością, do której skłonił mnie prężnie działający agenci tej serii na forum Waneko, czyli shoujo fantasy Akatsuki no Yona (dzielę się też bezspoilerowymi wrażeniami o całej serii). Nie rozgaduje się, oto konkrety:

Takiego szojca sobie czytałam.

Czytaj dalej

Przegląd skanlacji lipiec ’15

Witam państwa po dłuższej przerwie spowodowanej różnego rodzaju wojażami. Jak to jednak z nałogowcami bywa, od czytania wakacji nie było, a konkretnie podróże spędziłam z lemowskim Solaris oraz D.Gray-Manem pod ręką. Właśnie o tym shonenie będzie dzisiaj dłużej, skorzystałam bowiem z okazji, że po trzech latach przerwy autorka wróciła do swojej serii i przeczytałam całość. Oprócz tego – zwykły rozkład jazdy (jedynie Gunka no Baltzar w tym miesiącu pauzowała).

Kreska porn, yaoi, które kazuje się  nie być yaoi, tajemnice z przeszłości i takie plot-twisty, że teraz już nikt nic nie rozumie – to się nazywa powrót w wielkim stylu!

Czytaj dalej