Co was nie zabije, to anime, czyli fikcyjne przeziębienia w natarciu

To nie żart, to nie ściema – wreszcie pojawiła się z dawna wyczekiwana notka o schematach! Ostatnio życie obrodziło w konwenty, podsumowania, łyżwiarzy i obowiązki, więc nie miałam odpowiednio dużo szarych komórek do zagospodarowania, aby poświęcić się tak poważnym tematom jak dzisiejszy. A będzie on z tej samej kategorii co Dzikie Ciężarówki, czyli “normalnie strach się bać”. Mówi się, że nasze rodzime NFZ jest jak mitologia grecka: na początku był chaos, a potem tylko gorzej. A jednak służba zdrowia w anime wydaje się o wiele gorszą opcją i na dodatek przypomina placebo – jak cię nie zabije, to cię wzmocni. Czyli… wszyscy zginiemy.

Ale Japończycy to chyba wcześniej niż później.

431c2a7324f916db87e97a75c0c3750e8662c293_hq
Przeziębienie, w przeciwieństwie do głupoty, przynajmniej da się uleczyć (Ouran High School Host Club)

Czytaj dalej

Sezon wiosenny 2014 – podsumowanie

Kasztany przekwitły, wyniki matur ogłoszone, sesje się kończą (lub się zakończyły), Noc Kupały za nami… Inaczej rzecz ujmując wakacje w pełni a wraz z nimi podsumowanie wiosennego sezonu anime.

Co obejrzałyśmy? Co porzuciłysmy? Jakie było nasze guilty pleasure? Co nas najbardziej zawiodło?

Zapraszamy do lektury!

Sezon zaczął się od konia, na koniem też będziemy kończyć.

Czytaj dalej

Wiosna 2014, co warto obejrzeć a czego kijem nie tykać.

Nowy sezon to nowe zasady… Tegoroczna wiosna kręci się wokół tematów mecha (sama oglądam 3 anime z tego gatunku) i kolejnych sezonów popularnych serii takich jak Date a Live czy Fairy Tail. Większość serii, które ja (tzn. Sofi) obejrzałam dostarczają czystej rozrywki, w postaci dynamicznych walk, oraz uciechy cielesnej, w postaci bardzo dobrej animacji lub ścieżki dźwiękowej. No to do boju! Przed nami aż 19 serii!

Wpis pod patronatem Kunia (Kamigami no Asobi)

Czytaj dalej