Daryadon #2 – Co w rynku mangowym piszczy i czasem zżera ludzi

Święta, święta… Rodzina pogania do sprzątania, dawno nie widziani wujkowie wyskakują bez uprzedzenia przy postnym stole, co niektórzy z nas jeszcze szykują się na religijną otoczkę świąt… Żeby jakoś to wszystko przetrzymać, proponuję wam pisaną nielegalnie w ucieczkach z kuchni notkę, abyście i wy mieli co podczytywać pod świątecznym stołem. Dzisiaj w moim wybitnie nieregularnym cyklu różności daję wam znać o sześciu zakończonych (lub ledwo-ledwo zakończonych) seriach mang wydanych w Polsce.

Tokyo-Ghoul-manga-37550204-1920-1080.jpg
Zgadnijcie kto wreszcie zapoznał się z Żulami z Tokio?

Czytaj dalej

Reklamy

Bohater ostatniej ławki, czyli co ona w sobie ma, czego ja nie mam?

Ostatnia ławka pod oknem jest obiektem pożądania każdego głównego bohatera anime szkolnego. Nieważne, czyś chłop, czyś baba, czy cynik, czy aspołeczna szuja, czy może zwykły leń z licencją na przysypianie  – to strategiczne miejsce w klasie wydaje się być najlepszą pozycją na wojennym froncie zwanym edukacją. Tam jesteś prawdziwym panem sytuacji, mistrzem filozofii, nieprzystępnym bożyszczem lub niezwykłym bohaterem udającym Zwykłego, Japońskiego Licealistę. Mit ostatniej ławki w anime trzyma się niesamowicie dobrze i długo; tak długo, że my możemy się tylko domyślać, kto pierwszy wpadł na ten pomysł. Co kryje się za popularnością tego miejsca? Czy naprawdę ma to jakiś związek z fabułą, czy wręcz przeciwnie – jest to tylko jedna, wielka, animatorska mistyfikacja? O dziwo nie da się odpowiedzieć na te pytania zdaniem pojedynczym, ponieważ sprawa jest nieco bardziej skomplikowana niż się na pierwszy rzut oka wydaje. No i bardzo dobrze, bo inaczej nie byłoby materiału na całego posta.

The MElancholy of Haruhi Suzumiya classroom   Google Search
Przedostatnie ławki są równie dobre, bo zawsze jakiś random może podkreślić twoją nieprzeciętność, robiąc za tło (sorry Ryu).

Czytaj dalej

Animcoholizm stosowany, czyli podsumowanie sezonu zimowego 2016

Dzień dobry, cześć i czołem, ciaossu oraz hej. Wyjątkowo z tej strony nie Darya i niestety nie Sofi, ale Dziabara w, póki co, gościnnej notce podsumowującej anime sezonu zimowego. Dobry support nie jest zły, ale ja skromnie mam nadzieję, że będzie znośnie i nie zamęczę nikogo długością tej litanii. Uch, wstyd się przyznać, bo choć ledwo się dorwałam do bloga, to już nieźle poswawoliłam – przygotowałam opisy 16 serii, a i tak nie są to wszystkie tytuły, które chciałam zaliczyć, bo zwyczajnie nie miałam już czasu ni siły oglądać (w tym miejscu bezczelnie polecam Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu, dobre josei, bardzo dobre). Mam też taką zasadę, że jeśli serię obejrzałam w danym sezonie bez szczególnego ociągania się, to znaczy, że raczej nie daję mu mniej niż piątaka, a to, co jest gorsze, zwykle porzucam. No, to chyba na tyle słowem wstępu. I tak będzie jeszcze mnóstwo okazji, w których będziecie chcieli mnie uciszyć za pomocą jakiejś kurtuazyjnej metody podduszania bamboszem.

Dziękuję Dar za zaufanie i zapraszam do czytania!

(Uwaga: dużo gifów!)

Boku-dake-ga-Inai-Machi-02-op1
A Dar, oglądająca w tym sezonie całe 0 serii, wrzuca na wstępniak po prostu obrazek z serii o której się najwięcej nasłuchała (Boku dake ga inai machi)

Czytaj dalej

10 endingów wg Daryi

Toplisty są fajne, więc fajnie raz na kilka postów takową wrzucić. Niedawno były już openingi, wypadałoby, by teraz sięgnąć dla równowagi też do endingów. Oczywiście zestawienie jest absolutnie i totalnie subiektywne, a do z podaną tu kolejnością nie będę się już zgadzać 5 minut po opublikowaniu postu. Ale może akurat znajdziecie tu coś ciekawego dla siebie ;)

Nie, ja nie spoileruję, ja tu tylko klaszczę…

Czytaj dalej