Z ostatnich słonecznych chwil, czyli podsumowanie sezonu lato 2018 w anime.

Słońce zachodzi coraz szybciej, do domów nanosimy na butach dywany w liści, a ukradkowe spojrzenia w kierunku kaloryfera towarzyszą rozmyśleniu kiedy spółdzielnie łaskawie włączy ogrzewanie…. Tak, prosze państwa, lato się kończy! A wraz z nim skończyły się (w większosci) letnie anime. Wraz z polityką #dobrejzmiany jaką pomału wdrażamy na bloga, postanowiliśmy także lekko zmienić wygląd podsumowujących tekstów. Zamiast opisu, wszystkiego jak leci, wybraliśmy kilka naszych ulubionych serii i rozdaliśmy im nagrody. Forma jest dopiero w tracie publicznej bety dlatego liczymy na wasze uwagi! W tym tekście witamy też naszego nowego stażystę – Siekiera! To powiedziawszy, zapraszmay na podsumowanie sezonu lato 2018 w anime!

SALT.gif
Odejdź sezonie letni!

Czytaj dalej

Reklamy

Trochę jakby déjà vu, czyli pierwsze wrażenia z sezonu wiosna 2018

Wiosna, panie mangowcu! Przekwitają wiśnie, bez własnie pokrywa się kolorowym kwieciem…. A my wszyscy przed komputerami i ogladamy animu. W tym zestawieniu, nasza trójka pod postacią mnie (Daryi), Shizu i niedawno zaadaptowanego Zedarrra (co by był i jakiś męski oraz gundamozorientowany punkt widzenia), zrecenzowała dla was 14 chińskich bajek! Co wyróżnia się w tym sezonie? Kontynuacje. Oj, kontynuacje. Od kolejnych sezonów shonenów takich jak BokuHero i Shokugeki do od wieków wyczekiwanego sequela Stein;Gate, jest w czym wybierać. Oczywiście, kilka nowości też się pojawi. Chcecie wybrać się na Hokkaido? Do przyszłośc? Do…. Polski? Wszystko dla was mamy!

 

img_0188
Wiem, że to też wasza reakcja na widok nowego posta! [BokuHero]
Czytaj dalej

Ach, co to był za seans!, czyli podsumowanie anime roku 2017

Witajcie w kolejnym, już drugim wielkim podsumowaniu rocznym anime! Po Internecie krąży pogląd, że to 2016 był rokiem wszelkiego zła i chaosu, ale kiedy spojrzymy pod kątem chińskich bajek, okaże się, że to właśnie 2017 dostarczył nam mniej… no, wszystkiego było jakby mniej. Mniej hitów, mniej romansów na poziomie, mniej animacji w animacji i mniej więcej tak to szło. Co nie znaczy, że brak jest sensu w robieniu podsumowania, o nie. Dla odważnych dobre anime zawsze się znajdą!

Pragnę przy okazji wspomnieć, że w podsumowaniu uwzględnione zostały tylko te serie, które zakończyły się z 2017 rokiem (wyjątkami są drugi sezon Yuuki Yuuny i Wake Up, Girls! Shin Shou, które wyemitowały swoje ostatnie odcinki na początku stycznia, ale te przykłady miały znaczenie tylko w ankiecie). Pełne two-courowe anime jak np. Mahoutsukai no Yome czy Osomatsu-san 2 to już kandydaci na kolejne podsumowanie. A, i jeszcze jedna sprawa – skupiamy się na podsumowaniu serii, ale nie da się ukryć, że z pewnymi filmami (a przynajmniej ich wydaniami DVD) również jesteśmy na bieżąco. Dlatego właśnie tak jak w zeszłym roku wyróżnienia dla filmów mogą się pojawić w pewnych mniej ważnych kategoriach (w animacji to byłoby jak kopanie leżącego, ale już w odniesieniu do np. pary roku czy seiyuu nie ma aż takiego znaczenia w jakim medium rzecz została zaprezentowana).

Pierwszym łączącycm motywem, jaki przychodzi mi na myśl patrząc na listę anime z tego roku to “wspomnienia”. Odświeżyliśmy sobie wspomnienia przy wielu sequelach, niektórych całkiem świeżutkich (jak Boku no Hero Academia 2, Love Live! Sunshine!! 2 czy Tales of Zestiria the X 2 ), ale przypomnieliśmy sobie również o istnieniu już całkiem starych tytułów (jak Ao no Exorcist czy Kino no Tabi). Wspomnienia to również ważny punkt fabuły wielu serii. Kamyczki w Houseki no Kuni traciły wspomnienia, gdy odłupywano części ich ciał, Leo z Kekkai Sensen & Beyond pracuje dla Libry dzięki wszechwiedzącym oczom, mając w pamięci to, że zawdzięcza je poświęceniu Micheli, a w Net-juu no Susume wspomnienia o starej grze MMO-RPG ostatecznie łączą dwie ważne osoby… No i jak bardzo traumatyczne wspomnienia i urazy pozostawił za nami seans Ousama Game, to już sami wiecie najlepiej. Ach, te wspomnienia! Powspominajmy więc i my o tym, co się działo w tym minionym roku i dlaczego niby drzewiej bywało lepiej.

tumblr_osxoujj0h31sfqz8qo2_540
Będzie! Będzie zabawa! Będzie się działo! Aż podsumowania będzie mało!

Czytaj dalej

Potrawka licealna z sosem z miłości, czyli podsumowanie anime z sezonu lato 2017

Powiadają, że lato i telewizja się nie kochają jak gorące pranie i dżinsy, lecz ten sezon wydawał się zadać temu twierdzeniu kłam. I może nawet nie było tak źle, skoro w porównaniu z minionymi miesiącami średnia narzekania w naszym blogowym trio spadła do niezbędnego, zdrowego dla Polaka minimum (no dobra, dobra, trochę się smęciło, ale to głównie wina Ballrooma). Widocznie skoro pogoda nas nie rozpieszczała, to chociaż zrobiła to Japonia.
W najświeższym podsumowaniu mamy dla was zestawionych 14 serii, z czego tylko jedna jest pozostałością z wiosennego sezonu. Nowością jest dla nas tym razem to, że nie produkujemy nowych opisów serii, ale recyklingujemy te używane w pierwszych wrażeniach (fabuła pierwszych odcinków przecież się nie zmieniła, a nam odejmuje to trochę pracy). Ponadto nowością, którą mogliście zauważyć już w lipcu jest fakt, że wyciągamy średnią naszych Lemurillowych ocen i zestawiamy ją z wynikami z myanimelist. Dar lubi w statystykę, więc dajmy szansę się jej pobawić.

A póki co – zapraszamy na część właściwą podsumowania lata!

tumblr_ox24xlOtD91vj5j9co2_540
Can you feel the love tonight? [Made in Abyss]

Czytaj dalej

Miała matka syna, a syn miał harem, czyli pierwsze wrażenia z anime sezonu wiosna 2017

Cześć i czołem we wiosennym sezonie! Choć ostatnie dni mało miały wspólnego z jakąkolwiek wiosną, japońska bajkoramówka została już gruntownie odświeżona, a my możemy zacieszać z kolejnych serii nowych i nowych, ale starych (prawie jak, hehe, dinozaury). A ponieważ po zimie obficie sypnęło tytułami, tym razem do dzieła pierwszowrażeniowego zniszczenia przystąpiłyśmy w naszym potrójnym składzie: Dar, Dziab oraz Shizu (już na oficjalnym stażu). Szczególnie Shizu dała w tej notce czadu i z prawdziwie młodzieńczym zapałem opisała aż 16 serii! Brawa dla niej. Ja, Dziabeł, przytłoczona przygotowywaniem panelu na Pyrkon oraz gejfikowaniem ogarnęłam zaledwie 4 serie, a Dar 3. Razem 24 serie, w tym 4 kontynuacje.

tumblr_onqipgRI421rzen6uo1_540
Wiosenny sezon, tradycyjnie, najciekawszy nie jest.

Czytaj dalej

Druciane macki, sądowe tornada i wioska pełna guilty pleasure, czyli podsumowanie sezonu wiosennego 2016

Dzień doberek ponownie w podsumowaniu, już drugiego mojego na łamach Lemurilli. Minęły trzy miesiące („Trzy miesiące? Trzy miesiące? Na maj?”), więc mowa będzie oczywiście o sezonie wiosennym 2016. Nie wiem, co to litość, od podstawówki nie pamiętam, co to lakoniczność, dlatego przygotowałam dla was opisy i mocno subiektywne oceny 18 anime. Ale wiecie oczywiście, że w Japonii samych telewizyjnych serii było emitowanych 47? A ja jestem taka dobra i wcale dużo nie oglądam (bo nie możesz, durna, musisz przecież zarabiać na te szybkie internety). Dwa anime przeskakują na sezon letni – Re:Zero i nieszczęsny Ace Attorney – ale dwa z sezonu zimowego wreszcie się zakończyły, przez co mogłam z czystym sumieniem opisać swoje odczucia względem finałów. No dobra, to tyle tych ogłoszeń parafialnych z tytułu wstępu, czas na część właściwą.
Brrrrrace yourself!

Jak zwykle strzeżcie się dużej ilości gifów. Ale lubicie gify, prawda? Na pewno lubicie.

tumblr_o9c59aOYM51rr3vglo2_540
Bo fajny bohater to uśmiechnięty bohater!

Czytaj dalej

Więcej was matka nie miała?!, czyli pierwsze wrażenia z sezonu wiosennego 2016

Dawno, dawno temu… było sobie życie. Życie miało dźwięk stereo, 3D, full HD i pachniało bzem i czereśniami. Ale Dziab wzgardziła życiem, zaszyła się w czterech ścianach i zaczęła psuć oczy dużą ilością bajek z bardzo dzikiego dalekiego wschodu. Dziab wiedziała, że coś jej ewidentnie z tym życiem nie wyszło.

Przepraszam. Znowu wyszła potężna notka, a i tak to szumnie zwane życie spowodowało, że nie obejrzałam jeszcze dwóch planowanych serii: Big Order (bo ni mom czasu) oraz Magi: Sinbad no Bouken (bo jeszcze nie wyszło z powodu ostatnich trzęsień; trzymaj się, Japonio). Ale wierzę, że i tak będziecie mieć co robić z moim postem, więc nie przeciągając tej i tak rozciągniętej jak guma z majtek notki, rzeknę – miłego czytania!

(Uwaga: dużo gifów)

tumblr_o5tah5wWol1upe1ufo1_540
Post sponsoruje kierowniczka Darya, która tak ładnie zachęcała Dziab do napisania nowego posta

Czytaj dalej