Do serca przytul… mamę! Top 10 najlepszych mangowych matek

Nie mogło być inaczej, żeby Lemurilla nie przygotowała czegoś na pewne bardzo ważne święto! Co prawda nas, skupionych wokół zagramanicznych animacji powinna bardziej interesować druga niedziela maja, kiedy to z grubsza połowa świata obchodzi Dzień Matki. Ale cóż, szanujmy dobre, bo polskie. Przynajmniej nasze jest żywe. Nie to co w pewnych chińskich bajkach…

Bo tak po prawdzie jedno trzeba przyznać – gatunek matek jest w anime wymarły i to nie tylko przez pewną fryzurę, która sprowadza śmierć. Mamuśków po prostu najczęściej nie ma, nawet w stanie agonalnym. To już ojcowie pojawiają się znacznie częściej, szczególnie w shounenach jako ci, którzy przekazują pałeczkę przywództwa czy jakiś power up. Ale matki? Pfff. Prędzej znajdziecie Ditto w Pokemon GO niż żywą matkę lub taką, która nie będzie robiła za tło absolutne. A w takim One Piece’ie jest już na tyle źle, że każda dobra mamcia występuje jedynie w retrosach, tak bardzo są przetrzebione. Ja nie wiem, czy oni tam się jakoś rozmnażają? A, no tak, statystyki zawyża Big Mom…

matka1
Mama Pandy z Shirokuma Cafe tylko ledwo nie załapała się na listę.

Czytaj dalej

Reklamy

Pędzę TIRem przez anime, czyli japońska myśl techniczna zawodną jest

Witajcie z powrotem w szalonych przeglądach animcowych schematów. Dawno już nie było notki tego rodzaju, prawda? A przecież tyle jest pięknych tematów do obgadania, tyle wdzięcznych żartów do pośmiania się! Czas te zaległości nadrobić i przejść… nie!, przejechać do jednego z bardziej przerażających motywów, z jakim z pewnością dane wam było się zetknąć. Tym razem do czynienia mieć będziemy nie z niewinnymi ławkami, nie ze słodkimi jeżykami, ale z wielotonową materią nieożywioną. Na kółkach. Na bardzo, bardzo rozszalałych kółkach.

Uwaga na spoilery. Mogą boleć jak bezpośrednie uderzenie z lawetą…

095da2408840572eb8efaf059dde4a120da99378_hq
~Drama Button~ (Boku Dake ga Inai Machi)

Czytaj dalej

Animcoholizm stosowany, czyli podsumowanie sezonu zimowego 2016

Dzień dobry, cześć i czołem, ciaossu oraz hej. Wyjątkowo z tej strony nie Darya i niestety nie Sofi, ale Dziabara w, póki co, gościnnej notce podsumowującej anime sezonu zimowego. Dobry support nie jest zły, ale ja skromnie mam nadzieję, że będzie znośnie i nie zamęczę nikogo długością tej litanii. Uch, wstyd się przyznać, bo choć ledwo się dorwałam do bloga, to już nieźle poswawoliłam – przygotowałam opisy 16 serii, a i tak nie są to wszystkie tytuły, które chciałam zaliczyć, bo zwyczajnie nie miałam już czasu ni siły oglądać (w tym miejscu bezczelnie polecam Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu, dobre josei, bardzo dobre). Mam też taką zasadę, że jeśli serię obejrzałam w danym sezonie bez szczególnego ociągania się, to znaczy, że raczej nie daję mu mniej niż piątaka, a to, co jest gorsze, zwykle porzucam. No, to chyba na tyle słowem wstępu. I tak będzie jeszcze mnóstwo okazji, w których będziecie chcieli mnie uciszyć za pomocą jakiejś kurtuazyjnej metody podduszania bamboszem.

Dziękuję Dar za zaufanie i zapraszam do czytania!

(Uwaga: dużo gifów!)

Boku-dake-ga-Inai-Machi-02-op1
A Dar, oglądająca w tym sezonie całe 0 serii, wrzuca na wstępniak po prostu obrazek z serii o której się najwięcej nasłuchała (Boku dake ga inai machi)

Czytaj dalej