Warszawa da się lubić, czyli relacja z Animatsuri 2017

Warszawa drugim domem Dziaba jest, więc oczywiście musiałyśmy pojawić się na największym stołecznym konwencie mangowym. W miniony weekend nasz lemurillowy zespół DeDeków (spółka z ograniczonym ogarnięciem) ruszył wywiedzieć się, czy koszmar minionego lata był tylko chwilowym spadkiem formy, czy może trzeba zbierać na wieniec. Ale spokojnie – żyjemy, żadnej nerki nie sprzedałyśmy, aby kupić wszystkie przypinki, nie zdiagnozowano u nas żadnej traumy pourazowej… Czyli czas najwyższy na relację z piekła rodem!

…bo piekło słoneczko niemiłosiernie…

18620658_10154327238220793_5383322480870122759_o

Czytaj dalej

Reklamy