Zatraćmy się w hazardzie, czyli recenzja mangi „Kakegurui. Szał hazardu”

Niby zwykła szkoła i zwykli uczniowie… Ale czy na pewno? Cóż, w Akademii Hyakou na szczycie hierarchii nie stoją ci najmądrzejsi czy najbardziej wysportowani. Tutaj rządzą umiejętności hazardowe i pieniądze. I samorząd, który ma jedno i drugie. A jeśli tego nie masz, spadam na samo dno, z którego bardzo ciężko się wydostać. Właśnie do takiej szkoły trafia główna bohaterka mangi “Kakegurui. Szał hazardu”, Jabami Yumeko, wydanej nakładem wydawnictwa Waneko. 

the-dragon-prince-season-3-image

 

Czytaj dalej

Na całej połaci śnieg, czyli recenzja mangi Opowieść o Białej Księżniczce

Waneko obchodzi w tym roku swoje 20-lecie. Z tej okazji pracownicy wydawnictwa postanowili zrobić sobie prezenty i powydawać trochę starszych tytułów, które sami chętnie zobaczyli po polsku. Muszę powiedzieć, że chciałabym, żeby to wydawnictwo częściej obchodziło okrągłe rocznice… Bowiem praktycznie każdy z tytułów z cyklu “20-lecie Waneko” jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Bo na przykład oznacza to więcej CLAMPa po polsku. Dzisiaj polecę jednotomówkę tych autorek – Opowieść o Białej Księżniczce (org. Shirahime-Syo). Nie będzie to tytuł dla wszystkich… Ale Ci, którzy cenią sobie nietypowe mangi, gdzie ważniejszy od fabuły jest sposób opowiedzenia historii, stanowczo powinni się teraz zainteresować.

a005e2db0040093222ec10e3c91841af

Czytaj dalej

Łobuz kocha najmocniej – recenzja mangi „Herezja Miłości”

Ludzi łączą różne relacje. Przyjacielskie, miłosne, rodzinne, w pracy, w szkole i gdziekolwiek byśmy nie poszli. Co jednak, gdy to, co was trzyma razem to nie uczucia, a cyrograf? I co, gdy jedno z was nie jest człowiekiem a upadłym aniołem? O tym właśnie opowiada trzytomowa  “Herezja Miłości” (Kono Ai Wa, Itan) wydana nakładem wydawnictwa Waneko.

800

Czytaj dalej

Wyścig o tron, czyli recenzja mangi Siedmiu Książąt i Tysiącletni Labirynt

Opowiem wam bajkę. Będzie w niej wielu pięknych książąt, jeden zamek i cesarska korona dla najwytrwalszego z nich. Książęta staną przed licznymi zagadkami i tylko współpracując razem dadzą radę wyrwać się z pułapki…. Choć tylko jeden zasiądzie ostatecznie na tronie. Inny słowy, czas na recenzję Siedmiu Książąt i Tysiącletniego Labiryntu (org. Sennen Meikyuu no Nana Ouji)  wydanego niedawno przez Waneko! Czterotomowa manga dopiero co się zakończyła, czas więc zadać pytanie: Warto?

img_5246

Czytaj dalej

Ręka, noga, mózg na ścianie – recenzja „Doctor Mephistopheles”

Wszyscy wiemy jak wygląda rynek mangowy w Polsce – wydawnictwa wydają coraz więcej, jednak skanlacje i tak trzymają się mocno. Niektórzy nawet twierdzą: “Po co wydawać pieniądze, skoro to samo za darmo jest w internecie?” Pomijając kilka szkodliwych aspektów takiego myślenia – co jednak, gdy tytuł, który chcemy przeczytać, nie ma nawet skanlacji, nie mówiąc już o tłumaczeniu na mniej krzaczkowy język? Tak właśnie ma się sprawa z Doktorem Mephistophelesem, 3-tomową mangą wydaną ostatnio nakładem Wydawnictwa Waneko.

25459449

Czytaj dalej

Parę słów o cudownie zmartwychwstałym, czyli recenzja nowego Kawaii

Jaką dowcipną uwagą by tu zacząć… Mamy znów rok 2000, więc nie siedźcie za długo na modemowym Internecie, bo ktoś może do was zadzwonić? Kiedyś to były fandomy, dzisiaj już nie ma fandomów? Coś o zombie i wskrzeszaniu zmarłych? Nic nie wydaje się odpowiednio uroczyste na tak wzniosłą okazję – Kawaii wróciło! Spotkałam się z dwiema reakcjami na tą wiadomość: zdumionym znakiem krzyża mającym chronić przed atakiem ożywionego nieboszczyka oraz wzruszeniem ramion tych, którzy nie wiedzą o co ten cały zamęt. Dla jednych i drugim mam dzisiaj odpowiedź na ważne pytanie: co w praktyce oznacza powrót najsłynniejszego polskiego czasopisma o anime i mandze? No i trochę się poprzyczepiam do pierdół. Bo mogę.

38405135_1718181631564807_5102041687287398400_n

Czytaj dalej

W sprawie niezależności sądów, czyli recenzja Inspektor Akane Tsunemori

Allelujah! Ktoś się tutaj obudził… Czy raczej zmartwychwstał? Na pewno mało kto z was liczył na notkę (…ktoś tu w ogóle został? Halo?), ale Dar ma postanowienie środkoworoczne, więc jedziemy z tym koksem i dajemy recenzję. Czas polecić wam znowu jakąś mangusię. Dobrą mangusię, bo tylko takie biorę do oceny. Czy jednak wystarczająco dobrą dla Ciebie, drogi czytelniku? To zalety. Jeśli chodzi za Tobą ochota na trochę science fiction z luźniejszej, bardziej rozrywkowej półki, to mam coś ciekawego do zaproponowania… Może tomiku Inspektor Akane Tsunemori? Znanego też pod nazwą sławniejszego oryginału, anime Psycho-Pass? Sama nie widziałam serii, ale wierzę, że i ta perspektywa, tylko czytelnika mangi, może być ciekawa.

1490550137_18287379

Czytaj dalej