Warszawa da się lubić, czyli relacja z Animatsuri 2017

Warszawa drugim domem Dziaba jest, więc oczywiście musiałyśmy pojawić się na największym stołecznym konwencie mangowym. W miniony weekend nasz lemurillowy zespół DeDeków (spółka z ograniczonym ogarnięciem) ruszył wywiedzieć się, czy koszmar minionego lata był tylko chwilowym spadkiem formy, czy może trzeba zbierać na wieniec. Ale spokojnie – żyjemy, żadnej nerki nie sprzedałyśmy, aby kupić wszystkie przypinki, nie zdiagnozowano u nas żadnej traumy pourazowej… Czyli czas najwyższy na relację z piekła rodem!

…bo piekło słoneczko niemiłosiernie…

18620658_10154327238220793_5383322480870122759_o

Czytaj dalej

Nieznane cudeńko Wrocławia, czyli Wondercon 4.0

Czas: 24-25 czerwca 2017
Miejsce:  Gimnazjum nr 19 im. Zbigniewa Herberta we Wrocławiu
Konwencja: Większy konwent niż wyszedł w praktyce

Dzisiaj nadprogramowo i krótko (serio, ostatecznie post liczy tylko 1393 słów!) parę uwag o imprezie którą odwiedziłam w weekend. Jak może wiecie, mieszkam w konwentowym zagłębiu Polski czyli szacownym Wrocławiu. Jesteśmy tam na tyle rozpieszczeni, że co chwilę odbywają się tu większe lub mniejsze imprezki geekowskie. Tak i Wondercon od kilku lat zagrzał sobie pewne miejsce w czerwcowym kalendarzu miejskich atrakcji. Nie chcę robić obszernej relacji, jako, że na imprezie głównie tkwiłam na stoisku Buboneria i w niedzielę pojawiłam się dosłownie tylko na dwie minutki zebrać rzeczy, a przede wszystkim nie mam jakiś wielkich uwag. Konwent był po prostu spoko. Mimo to, zależy mi, by cokolwiek napisać o Wonderconie po prostu dlatego, by bardziej go rozreklamować. Bo to co najbardziej pamiętam z imprezy, to stanowczo za mała frekwencja. Ale po kolei.

wondercon.jpg

Czytaj dalej

Warsaw Comic Con, czyli nowy rozdział historii konwentów

Czas: 1-4 czerwca 2017
Miejsce: Ptak Warsaw Expo, Nadarzyn pod Warszawą
Konwencja: Wycieczkon!

To był weekend inny niż wszystkie. W ten weekend robiła się historia. Lepsza lub gorsza, droższa lub tańsza – trudno było ocenić, jednak Lemurilla nie mogła przegapić takiej okazji, żeby tę tworzącą się na oczach krajowego fandomu opowieści nie ujrzeć na własne oczy! Warsaw Comic Con odbywał się 1-4 czerwca w podwarszawskim Nadarzynie, który splotem komunikacyjnych wydarzeń wciąż jest w drugiej strefie biletowej miasta, więc ktoś uznał za stosowne włączyć go do metropolii przynajmniej z nazwy konwentu. A że szykowała się imprezka co najmniej tak huczna jak Pyrkon, cała dzielna trójca udała się do stolycy, aby między trudami sesji oraz deadline’ów pobawić się na pierwszej imprezie spod szyldu Comic Conu.

DSC_0765
Hale, hale, dzikie hale… Ale mam już plan! Pomalutku, bez pośpiechu, wszystko przejdę sam.

Czytaj dalej

Konwent pod wiśnią, czyli Sakurakon V

Czas: 13-14 maja 2017
Miejsce: MDK Opole
Konwencja: Kto robi jeszcze konwenty z konwencją? Kameralnie jest, starczy.

Dzisiaj w dodatkowym poście, króciutkie wrażenia z małej opolskiej imprezki zwanej Sakurakonem! Mówiąc szczerze – zupełnie nie planowałam jechać na ten konwent, nawet pomimo tego, że mieszkam zaledwie pół godziny od Opola. Jakiś tydzień przed konwentem napisała do mnie znajoma, czy jednak nie chciałabym się wybrać, bo ona będzie jechać. Pomyślałam więc: „Czemu nie?”, zgłosiłam atrakcje i czekałam na konwentowy weekend.

sakustronatlo-1.png

Czytaj dalej

Kup pan ziemniaka, warty ceny – czyli Pyrkon 2017

Czas: 28-30 kwietnia 2017
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznań
Konwencja: „Ale z rozmachem, panowie, z rozmachem.”

Pyry, pyry… Najlepsze sztuki, nówki nie śmigane, najgorętszy towar na rynku, tysiące chętnych, dla każdego coś w własnym guście… Ekhem, gdzie ja to… No tak, instynkt sprzedawcy jeszcze mi się od niedzieli nie wyłączył. Reporter Dar pozdrawia! Tak sobie refleksyjnie rozważam, że porównanie Pyrkonu do ziemniaka nie jest wcale taką najgorszą metaforą. Ziemniak to bulwa wszechstronna, każdy może ją dopasować do własnego gustu. Ktoś lubi frytki, będzie jadł frytki, ktoś chipsy, to chipsy, ktoś wódkę… Dobra, dobra, koniec poezji, tak? No to dajemy po konkretach, nagie fakty, szczere hejty, sięgające niebios zachwyty. Oto relacja z Pyrkonu. I to w sumie pisana w 3D, bo z trzech stron. Darya cztery dni umierała u Niemca na stoisku, Dziab spełniała się w debiutanckiej roli prelegenta, a Shizu robiła wszystko to co my i więcej. A tak się bawił Poznań!

pyrkon2017.png

Czytaj dalej

Uczta a’la Łódź, czyli Ućkon 4

Czas: 18-19 marca 2017

Miejsce: Gimnazjum nr 43 im. Karla Dedeciusa. ul. Powszechna 15, Łódź

Konwencja: Żarcie!

Łódź, proszę państwa. Och, Łódź. Miasto, z którego lubimy mieć śmieszki i tak mocno powstrzymuję się, by nie rzucić w tej relacji czegoś, co sprawi, że łódzcy znajomi zerwą ze mną na zawsze kontakty… Ale przecież będzie pozytywnie! I to bardzo! I ja jestem najbardziej zaskoczona z takiego obrotu spraw! No bo serio – fakt, że impreza odbywająca się nie tylko w Łodzi, ale jeszcze na największych i najpustszych peryferiach tego miasta okazała się jedną z najlepszych od dawien dawna? A tu niespodzianka! Ućkon był znakomity!

ućkon-4-702x315

Czytaj dalej

Piękne atrakcje miasta stołecznego – Chibimatsuri i Walentynki YOI

Historia zaczyna się prosto. W lutym studenci oprócz sesji miewają także przerwy w nauce, więc czemu nie wykorzystać ich na coś geekowskiego. Albo na podróże. Na przykład podróże, by uczestniczyć w czymś geekowskim. Tak więc, ja i Shizu (przewijająca się na tym blogu ostatnio tyle, że za niedługi czas trzeba ją będzie dodać do zakładki autorów…) postanowiłyśmy opuścić nasz kochany Wrocław i, wzgardzając Aishiteru, odwiedzić stolycę. A wraz z nią Chibimatsuri oraz Jurkowy event w Yatcie. A przy okazji Dziabarę. Tak więc, dwie relacje w cenie jednej!

wawa2

Czytaj dalej