Nikt nie spodziewał się kociej inkwizycji, czyli koty a sprawa Japonii

Kto się cieszy na posta o kotach ręka do góry! Świetnie, dawno nie widziałam tylu radosnych ludzi. A pamiętacie jeszcze taką podobną tematycznie notkę sprzed paru miesięcy? O, tą właśnie. Jeśli tak, to tutaj jest tak jakby jej druga część. Jeśli nie, to polecam do niej zajrzeć, bo znajdziecie tam krótkie wprowadzenie w kocią tematykę. A teraz przejdziemy od razu do omówienia kilku ciekawych spraw związanymi z kotami w Japonii.

nekorobi.jpg

Czytaj dalej

Co was nie zabije, to anime, czyli fikcyjne przeziębienia w natarciu

To nie żart, to nie ściema – wreszcie pojawiła się z dawna wyczekiwana notka o schematach! Ostatnio życie obrodziło w konwenty, podsumowania, łyżwiarzy i obowiązki, więc nie miałam odpowiednio dużo szarych komórek do zagospodarowania, aby poświęcić się tak poważnym tematom jak dzisiejszy. A będzie on z tej samej kategorii co Dzikie Ciężarówki, czyli “normalnie strach się bać”. Mówi się, że nasze rodzime NFZ jest jak mitologia grecka: na początku był chaos, a potem tylko gorzej. A jednak służba zdrowia w anime wydaje się o wiele gorszą opcją i na dodatek przypomina placebo – jak cię nie zabije, to cię wzmocni. Czyli… wszyscy zginiemy.

Ale Japończycy to chyba wcześniej niż później.

431c2a7324f916db87e97a75c0c3750e8662c293_hq
Przeziębienie, w przeciwieństwie do głupoty, przynajmniej da się uleczyć (Ouran High School Host Club)

Czytaj dalej

Komu lody dla ochłody, czyli lipcowe nowinki z Yuri!!! on ICE

I kolejny gorący miesiączek za nami. Ufff… Panie dzieju… Jeśli to mają być wakacje według twórców Jurków, zaprawdę biada, biada nam, recenzenckim duszyczkom, kiedy będziemy musiały robić relacje jeszcze dłuższe od tej. Bo praktycznie nie było dnia bez jakiegoś nowego gadżetu lub oficjalnego arta, a weekendu bez konwentu z kimś z ekipy… A to właśnie te konwenty i eventy dostarczyły nam najwięcej radości i zgrozy jednocześnie. I tak światło dziennie ujrzała pewna istotna nowinka odnośnie obrączek, rozpętała się drama o muzeum (i nie chodzi wcale o żadne słuchowisko) oraz poznaliśmy nową opowieść o poczynaniach łyżwiarzy na festiwalu w Hasetsu (w pełni kanoniczna i niespełna rozumu).

A teraz – do podsumowania marsz!

tumblr_otgbkp0wPg1tj2902o1_1280.jpg
Jak się bawić, to się bawić!

Czytaj dalej

Sen nocy czerwcowej, czyli co związanego z Yuri!!! on Ice przegapiliście w czerwcu

Jakiś czas temu Kubo zapowiedziała, że czeka nas w Jurkach off-season, czyli okres mniejszego natężenia newsów i materiałów z anime. Patrząc na to co działo się w tym miesiącu, chciałbym tylko rzec: Kłamstwo! Guidebooki, Fanbooki, merch, merch i jeszcze więcej pierdół na które można wydawać pieniądze, tu wywiad, tam kolaboracja i jeszcze łyżwiarze się wtrącają? Jak się w tym połapać? Lemurilla pomoże! Jako, że i tak z Dziabem zaczynamy dzień od wejścia na Twittera, który mamy w pełni zawalony dobrze dobrym łyżwopitoleniem, możemy i z wami podzielić się naszymi znaleziskami!

Zapraszam do drugiej dodatkowej notki Jurkocentrycznej!

DCV_MYtVwAAScs2.jpg

Czytaj dalej

Fance nie dogodzisz. Czym są mangi josei i dlaczego nie wydaje się ich więcej

Jakiś czas temu dostałam prośbę o napisanie pewnego postu. Moją szacowną znajomą Verbenę zasmuciła bowiem decyzja wydawcnictwa JPF o niewydawaniu kolejnych josei po tym jak zakończą już Wzgórze Apolla. Zawód odczuło wiele osób – mnie nie wykluczając. Jak to bowiem możliwe, że nie opłaca się wydawnictwom inwestować w tytuły dla starszych kobiet? Postanowiłam więc przyjrzeć się mangom josei trochę bardziej. Jakie tytuły w ogóle zaliczają się do tej grupy? Co je wyróżnia? Dlaczego tak ciężko się sprzedają? Czy jest dla nas nadzieja?

Zapraszam do lektury!

hc01.jpg
[Honey & Clover]

Czytaj dalej

Życie po zakończeniu serii, czyli co tam nowego u Jurków

W dalekim, dalekim kraju, gdzieś na przeciwległej stronie kuli ziemskiej, w pewnym specyficznym wyspiarskim państwie nazywającym się Japonią, żyje sobie niejako Sayo Yamamoto, reżyserka i storybordzistka anime. Kilka lat temu Sayokan odczuła miłość. Uczucie to nie było jednak skierowane względem konkretnej osoby, ale czegoś bardziej specyficznego. Łyżwiarstwa figurowego. Po długich staraniach, planowaniu, marzeniu, zdobyciu w końcu przychylności studia produkcyjnego, spotkania ze swoim Yuurim swoją przyszłą współautorką Mitsurou Kubo, zebraniu ekipy i karkołomnej próbie stworzenia Czegoś Wyjątkowego, po 12 tygodniach nerwów i modlenia się o przychylność widzów, projekt Yuri!!! on ICE dobiegł końca… I zarówno fani, jak i ekipa, a również i sama Sayokan ze zdumieniem odkryli, że stworzyli coś bardziej wyjątkowego niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
I nikt nie chciał, by ta historia się skończyła.
Pewnie wszyscy słyszeliście już o tym, że Jurki dostały kinówkę. Będzie ona kiedyś w przyszłości (aczkolwiek początkowa faza produkcji już się zaczęła) i mamy się nie martwić groźbą recapu – materiał ma być nowiutki jak świeży śnieg zimą. Co jednak robić jako fan, oczekując na nowy materiał? Hibernować? Och, nie martwcie się… Ten fandom daleki jest od bycia martwym….

Zapraszamy do postu podsumowującego nowości związane z Yuri!!! on ICE od grudnia do końca maja. Przy czym połowa postu to analiza 24-mangi (do przeczytania tutaj), dołączonej kilka dni temu do kompletnego zestawu DVD. A zaraz po niej – wytłumaczenie czemu Wiktor był zazdrosny o rybę, jak zrobiono ostatni odcinek jeszcze smutniejszym niż był, jaka jest prawdziwy powód powstania tej serii i dlaczego faceci mają w YoI sutki. I wiele więcej!

66483164
Best Selfiak Ever <3

Czytaj dalej

Pędzę TIRem przez anime, czyli japońska myśl techniczna zawodną jest

Witajcie z powrotem w szalonych przeglądach animcowych schematów. Dawno już nie było notki tego rodzaju, prawda? A przecież tyle jest pięknych tematów do obgadania, tyle wdzięcznych żartów do pośmiania się! Czas te zaległości nadrobić i przejść… nie!, przejechać do jednego z bardziej przerażających motywów, z jakim z pewnością dane wam było się zetknąć. Tym razem do czynienia mieć będziemy nie z niewinnymi ławkami, nie ze słodkimi jeżykami, ale z wielotonową materią nieożywioną. Na kółkach. Na bardzo, bardzo rozszalałych kółkach.

Uwaga na spoilery. Mogą boleć jak bezpośrednie uderzenie z lawetą…

095da2408840572eb8efaf059dde4a120da99378_hq
~Drama Button~ (Boku Dake ga Inai Machi)

Czytaj dalej