Magiczne zwierzęta i jak je wysyłać do Zaświatów – recenzja mangi Posępny Mononokean

Zaraz po ogłoszeniu, że Natsume Yuujinchou będzie wydawany w Polsce, szczerze ucieszyłam się szczęściem (a może raczej strapieniem przy tej ilości tomów?) Dar, która te klimaty szczerze uwielbia. Ja również bardzo ciepło wspominam anim i muszę z dumą powiedzieć, że całkiem niedawno udało mi się zacząć sezon czwarty! No, ale, ja w sumie nie o tym… Wracając – o ile anime Natsume bardzo mi się podoba, o tyle mangę uważam już za znacznie mniej, hm, przejrzystą. Miło byłoby jednak poczytać sobie w wolnych chwilach jakąś niezobowiązującą serię o youkai, osadzoną bardziej w obyczajowych klimatach jak właśnie Natsume czy Strażnik domu Momochi niż żeby to miał być bitewniak jak Noragami. I właśnie takim sposobem sięgnęłam po Posępnego Mononokeana autorstwa Kiri Wazawy.

Posepny-Mononokean-1-_bn46133

Czytaj dalej

Reklamy

Czemu nie warto oceniać mangi po magazynie – recenzja The Promised Neverland

Sezon letni anime zdecydowanie nie zachęca do spędzania godzin przed komputerem, dlatego przyszedł czas rozprostować nogi i… przesiąść się na fotel, żeby poczytać jakieś dobre, trzymające w napięciu mangu. No co? Się czasami trzeba odhamić. I tak przy tej okazji przypomniało mi się o rzuconym przed Dar przed dwoma miesiącami wyzwaniu. Stwierdzeniu, że The Promised Neverland nie da się zrecenzować bez rzucania na prawo i lewo ciężkimi spoilerami o tajemnicach, których poznawanie jest wszak samą śmietanką tej serii. Że co? Że ja nie zrobię takiej recenzji? Ja? Proszę bardzo! Hold my… green tea! Macie dziś ode mnie tekścik, bo jak najbardziej podejmuję się zadania i to na dodatek własnym sumptem, za tomiki kupione ciężko zarobionymi Mieszkami.

the promised

 

Czytaj dalej

Miłość w powietrzu oraz sparkle w drugim planie czyli podsumowanie sezonu anime wiosna 2018

Ahoj, podróżnicy zmierzający przez spienione morze nowości! Jak wam się oglądało ostatni sezon? Przetrwaliście czy więcej było rzutów za trzy punkty do kosza na dropnięte serie? Cokolwiek odpowiecie, Lemurilla i tak spięła pośladki (a nawet całe trzy pary), aby powyciągać najsmakowitsze kąski dotyczące wiosny 2018. Serie takie jak Boku no Hero Academia 3 czy Steins;Gate 0 oczywiście z naturalnych względów przechodzą z podsumowaniem na kolejny kwartał, ale i tak 17 anime to całkiem niezły wynik, aby coś z tego wszystkiego wygrzebać również dla siebie. To co? Zaufacie nam, psubratom, i dacie się porwać na mały rejs?

Zapraszamy więc na przygodę! :D

tumblr_p94ewqaI7Z1xuom4do2_540
Zapraszamy przed ekrany, nową notkę dla was mamy~

Czytaj dalej

Na dwoje babka konwent wywróżyła, czyli Warsaw Comic Con – Fall Edition

Rzecz się stała niesłychana, bowiem po raz pierwszy Lemurilla udała się na konwent jako pełnoprawne media. Ale nas zaszczyt kopnął, co nie? A przynajmniej mnie, Dziab, bo Darya i Shizuru jak przykładni ludzie biznesu stały całe trzy dni na niemieckim stoisku, wciskając każdemu początkującemu trenerowi jakiegoś pokemona (ewentualnie breloczkowego łyżwiarza, bo tych też można z powodzeniem trenować). Robiłam jednak, co mogłam, aby zajrzeć w każdy kąt i chociaż na chwilkę zawiesić oko na co ważniejszych atrakcjach. Jak wiele wniosków zostało jednak wyciągniętych z pierwszej lekcji? Czy brak targów spod szyldu Good Game pozwoliło Warsaw Comic Conowi rozwinąć skrzydła, czy trochę ograniczyło rozmach imprezy? No i jak w tym wszystkim odnalazł się zwykły, szary mangowiec? Zapraszam serdecznie do relacji!

slider-trzyczwarte

Czytaj dalej

Na zmartwienia relaksik, czyli woda, kąpiel, onsen, taka sytuacja

Winter is coming – mówił nam jeszcze w sierpniu pewien pogodny serial z HBO Meteo i faktycznie, wieje cosik chłodem. Pewnie to przez ten piź… znaczy, październik. Jesień doskwiera nam nie tylko kalendarzowo, ale również pogodowo, więc co powiedzie na to, aby ukoić zmarznięte kości w jakiejś ciepłej kąpieli? A do tego celu najlepiej sprawdzają się oczywiście japońskie gorące źródła. Jak część z was może się domyśla, dzisiejsze pogaduchy o onsenach to nie będzie miły, krajoznawczy tekst po najlepszych zajazdach Kraju Kwitnącej Wiśni ani tym bardziej referat dotyczący historii oraz rozwoju przybytków kąpieli publicznej na przestrzeni ery Edo. Wybaczcie, spec turystyczny ze mnie żaden, ale w ramach rekompensaty zwiedzę z wami zajazdy wirtualne i jakby mniej… prawdziwe. Ale wcale nie mniej urokliwe!

Łapcie ręczniki i gumowe kaczuszki (oraz opaski cenzury na wypadek zbyt dużego, paczącego oczy negliżu), bo Dziab właśnie uruchamia program namaczania!

tumblr_owfg71MMah1qzxv73o1_r1_500.gif
Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal… (Noragami)

Czytaj dalej

Co was nie zabije, to anime, czyli fikcyjne przeziębienia w natarciu

To nie żart, to nie ściema – wreszcie pojawiła się z dawna wyczekiwana notka o schematach! Ostatnio życie obrodziło w konwenty, podsumowania, łyżwiarzy i obowiązki, więc nie miałam odpowiednio dużo szarych komórek do zagospodarowania, aby poświęcić się tak poważnym tematom jak dzisiejszy. A będzie on z tej samej kategorii co Dzikie Ciężarówki, czyli “normalnie strach się bać”. Mówi się, że nasze rodzime NFZ jest jak mitologia grecka: na początku był chaos, a potem tylko gorzej. A jednak służba zdrowia w anime wydaje się o wiele gorszą opcją i na dodatek przypomina placebo – jak cię nie zabije, to cię wzmocni. Czyli… wszyscy zginiemy.

Ale Japończycy to chyba wcześniej niż później.

431c2a7324f916db87e97a75c0c3750e8662c293_hq
Przeziębienie, w przeciwieństwie do głupoty, przynajmniej da się uleczyć (Ouran High School Host Club)

Czytaj dalej

The 30 Day Anime Challenge – Dziabara

Była sobie kiedyś taka akcja, za starych, dobrych czasów, kiedy na Lemurilli rządziła jeszcze Sofi. Ale królestwa upadają, rzeki wysychają, a jednych blogowiczów zastępują inni. Więc Sofi nie ma, ale jestem ja. I mało tego, właśnie powoli zbliża rok, kiedy zostałam wciągnięta w to bagno zwane blogowaniem, co sprzyja okazji, aby zrobić nieco sentymentalnych wspominek o… bliskich mi tytułach. Czyli wskrzeszam 30 Day Anime Challange!

giphy.gif
Yay! Mogę się podzielić tyloma fajnymi tytułami!

 

 

Czytaj dalej