Najbardziej kolorowa pora roku, czyli podsumowanie jesieni 2018 w anime

Nowy rok, nowi my! No, prawie.… Na razie jeszcze nie zapominamy o roku 2018. A nawet dokładniej, o ostatnim sezonie tego roku – pięknej jesieni. I mówię tutaj dosłownie: sezon anime był znakomity, co po przeciętnych lecie i wiośnie, stanowiło niezwykle miłą odmianą. Tylko post z podsumowaniem pisało się trudno. Bo jak tu wybrać jak, wartych wyróżnienia serii jest tak dużo? Na szczęście obyło się bez ofiar, na rozminy przeznaczyliśmy cały ostatni wieczór 2018 roku, a post macie tutaj, piękny i błyszczący. Zapraszamy do naszego przeglądu w jesieni anime!

tumblr_pjdd36udDO1xhdssyo5_r1_500.gif
Taaak, to ty, Czytelniku, jesteś potrzebny, by przeczytać i skomentować ten post!

Czytaj dalej

Reklamy

[Podcast] Odcinek 1 – Sezon jesień 2018

Witaaamy!
Dzisiaj przychodzimy do was z nową odsłoną starego projektu. Tak, z podcastem! Po licznych walkach z technikaliami, pomysłami i terminami, w końcu ogarnęliśmy temat na tyle, że możemy zaprezentować wam pierwszy odcinek naszego nowego show. Lemurilla podcast. Tak po prostu :) Dzisiaj ja, Darya i Siekier zapraszamy was do omówienia aktualnego sezonu w anime. Prawie zdążyliśmy na połowę sezonu, prawie!

Czytaj dalej

Samotność konia w wielkim showbiznesie – recenzja BoJack Horseman

Czasami obejrzy się serial, który jest po prostu znakomity. Taki, gdzie samowolnie klika się następny odcinek, a bohaterowie i ich problemy zostają z człowiekiem nawet po zagaszeniu ekranu. Czasami też, widzi się coś co trafia, prostą drogą do serca i porusza człowieka głęboko w środku i ma się Przemyślenia i chodzi się po pokoju w kółko, kiedy te Przemyślenia zaczynają nie dotyczyć już tylko materiału źródłowego, ale własnego życia…. No, mi się takie dzieła kultury odkrywają zwykle na jesień. W tym roku trafiło się na  historię, będącą swego rodzaju dekonstrukcją popkultury jako takiej. A widzimy ją przez oczy bardzo nieszczęśliwego konia…

DJMuLkGVoAAX1Xv.jpg

Czytaj dalej

Isekaiami jesień się zaczyna, czyli sezon jesień 2018 w anime

Słuchajcie, jechałam w tym tygodniu w deszczu i wichurze z dwoma szczurami do weterynarza, cały Wrocław zakorkowany, ja zapomniałam parasola i jeszcze z bolącymi ręcoma, bo Ktoś naoglądał się Hanebado! i wyciągnął mnie bladym świtem na badminton….. A teraz siedzę chora przez wietrzny grobbing w domu, nie  pewna, czy w ogole mój poziom wyciagania logicznych wniosków nadaje się na publikację notki.. Ogólnie rzecz biorąc, jesień, proszę państwa. No przechlipane. Czy coś sprawi, że nasze marne, nic nie znaczace w perspektywie wszechświata życie nabieze jakiegoś sensu? Nie. I tak wszyscy umrzemy. Więc, zamiast przejmować się sprawami egzystencjalnymi, możemy się odprężyć i spędzić czas na oglądaniu chińskich bajek. A co warto zobaczyć jesienią – to już poniżej!
(Tak, obejrzałam w trzy dni trzy sezony Ricka i Mortiego, zamiast więcej anime)
(Dziękuje za troskę, szczury zdrowe!)

zomb2
No to nakładamy tapetę i recenzujemy sezonik!

Czytaj dalej

Parę słów o cudownie zmartwychwstałym, czyli recenzja nowego Kawaii

Jaką dowcipną uwagą by tu zacząć… Mamy znów rok 2000, więc nie siedźcie za długo na modemowym Internecie, bo ktoś może do was zadzwonić? Kiedyś to były fandomy, dzisiaj już nie ma fandomów? Coś o zombie i wskrzeszaniu zmarłych? Nic nie wydaje się odpowiednio uroczyste na tak wzniosłą okazję – Kawaii wróciło! Spotkałam się z dwiema reakcjami na tą wiadomość: zdumionym znakiem krzyża mającym chronić przed atakiem ożywionego nieboszczyka oraz wzruszeniem ramion tych, którzy nie wiedzą o co ten cały zamęt. Dla jednych i drugim mam dzisiaj odpowiedź na ważne pytanie: co w praktyce oznacza powrót najsłynniejszego polskiego czasopisma o anime i mandze? No i trochę się poprzyczepiam do pierdół. Bo mogę.

38405135_1718181631564807_5102041687287398400_n

Czytaj dalej

Dla ochłody może animu, czyli pierwsze wrażenia z sezonu lato 2018

Lato, lato, słoneczko, wakacje (dla kogo wakacje, dla tego są…). A my o chińskich bajkach. No ładnie… Nad morze, w góry, ludzie! Nie tylko w te ekrany patrzeć… Dobra, kogo ja oszukuję. Wiem jak jest. Nowy sezon sam się nie obejrzy. A żebyście wiedzieli co w ogóle warto tykać, tyknęliśmy w waszym imieniu parę tytułów. Czy na przestrzeni paru odcinku można już zauważyć jakieś wspólne cechy? E… Czemu nasuwa mi się na klawiaturę “gwałty i molestowania blondynów”… Dobra, spokój! Są też radośnie tematy! Najazd Mongołów, biologia komórkowa, idolki po tajskich operacjach zmiany płci… Czemu mam wrażenie, że niezbyt ratuję tym sytuację… Powiedzmy sobie tak: nie jest to najlepszy sezon letni jaki mieliśmy. Ecchi powstało z grobu niczym magazyn Kawaii i czasami musiałam sprawdzać czy na pewno to rok 2018, a nie 2000… Ale oprócz kilku pięknych guilty pleasure, coś sensownego też się znajdzie! Sami się przekonajcie!

orig
Czy musiałam przerwać edytowanie wpisu, by wysłać powyższy gif wszystkim, którzy napatoczą mi się na liście znajomych na Messengerze? Możliwe. [Free]
Czytaj dalej

W sprawie niezależności sądów, czyli recenzja Inspektor Akane Tsunemori

Allelujah! Ktoś się tutaj obudził… Czy raczej zmartwychwstał? Na pewno mało kto z was liczył na notkę (…ktoś tu w ogóle został? Halo?), ale Dar ma postanowienie środkoworoczne, więc jedziemy z tym koksem i dajemy recenzję. Czas polecić wam znowu jakąś mangusię. Dobrą mangusię, bo tylko takie biorę do oceny. Czy jednak wystarczająco dobrą dla Ciebie, drogi czytelniku? To zalety. Jeśli chodzi za Tobą ochota na trochę science fiction z luźniejszej, bardziej rozrywkowej półki, to mam coś ciekawego do zaproponowania… Może tomiku Inspektor Akane Tsunemori? Znanego też pod nazwą sławniejszego oryginału, anime Psycho-Pass? Sama nie widziałam serii, ale wierzę, że i ta perspektywa, tylko czytelnika mangi, może być ciekawa.

1490550137_18287379

Czytaj dalej