Na całej połaci śnieg, czyli recenzja mangi Opowieść o Białej Księżniczce

Waneko obchodzi w tym roku swoje 20-lecie. Z tej okazji pracownicy wydawnictwa postanowili zrobić sobie prezenty i powydawać trochę starszych tytułów, które sami chętnie zobaczyli po polsku. Muszę powiedzieć, że chciałabym, żeby to wydawnictwo częściej obchodziło okrągłe rocznice… Bowiem praktycznie każdy z tytułów z cyklu “20-lecie Waneko” jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Bo na przykład oznacza to więcej CLAMPa po polsku. Dzisiaj polecę jednotomówkę tych autorek – Opowieść o Białej Księżniczce (org. Shirahime-Syo). Nie będzie to tytuł dla wszystkich… Ale Ci, którzy cenią sobie nietypowe mangi, gdzie ważniejszy od fabuły jest sposób opowiedzenia historii, stanowczo powinni się teraz zainteresować.

a005e2db0040093222ec10e3c91841af

Opowieść o Białej Księżniczce nie ma spójnej fabuły. Składa się z trzech krótkich opowieści, spiętych prologiem i epilogiem. Jedynie na początku i końcu pojawia się sama “Biała Księżniczka”, można jednak podejrzewać, że ma związek również z pozostałymi historiami. Łączą je motywy tęsknoty, miłości, realizmu magicznego oraz oczywiście śnieżnej zimy. W pierwszej części poznajemy młodą dziewczynę, której podróż, by pomścić ojca, zamienia się w przyjaźń z jego domniemanym mordercą… Czyli wilkiem. Druga opowieść to klasyczny romans dwóch młodych ludzi, których rozdziela los, ale łączy obietnica. Trzecia historia to wędrówka młodego żołnierza, który zgubił się w trakcie bitwy i chce odnaleźć drogę do domu, do ukochanej.

img_6641

Wszystkie opowieści utrzymują klimat ludowych legend, prostych fabularnie, z wyraźnym morałem, ale niekoniecznie szczęśliwym zakończeniem. Najbardziej spodobała mi się najkrótsza, środkowa historia, o parze kochanków, która obrazuje bardzo klasyczny motyw romansów: jak kocha to poczeka. Dużo trzeba talentu, by z tak prostego schematu stworzyć coś poruszającego, a nie kiczowatego. Pozostałe opowieści uczą za to, że gniew nigdy nie jest odpowiednim rozwiązaniem, a człowiek postępuje jedynie dobrze, gdy okazuje przebaczenie i współczucie, także zwierzętom i naturze. Cały zbiór ma w sobie silne przesłanie o miejscu człowieka w przyrodzie i o potrzebie szacunku dla innych stworzeń – co jest motywem bardzo charakterystycznym dla wschodu, szczególnie shintoizmu. Nie trzeba chyba mówić, że historia łatwo przywodzi na myśl japońskie legendy o Pani Śniegu (yuki-onna). Choć wszystkie opowieści są stworzone z myślą o tej mandze i nie bazują na prawdziwych podaniach, łatwo byłoby uwierzyć, że stanowią część japońskiego folkloru.

img_6642

Jednak, jak już pisałam, ważniejszym od treści jest tutaj sposób opowiedzenia historii. Cała manga jest malowana pędzlem i farbami, w przeciwieństwie do tradycyjnego rysowania stalówkami. Fakt zastosowania techniki przypominającej klasyczne japońskie malarstwa doskonale współgra z klimatem tradycyjnych opowieści, potęgując wrażenie obcowania z ludowymi legendami. Co ciekawe, powód sięgnięcia do takiej techniki okazuje się… zaskakujący. Autorki dostały zamówienie na tę serię od magazynu Bar Pretty, jednak miały niesamowicie mało czasu na stworzenie mangi i taka technika była po prostu najszybsza. No cóż… Czasem przypadek jest najlepszym artystą.

img_6647

Manga powstała w 1992, w momencie, gdy grupa CLAMP stała się już znanymi twórczyniami (ich debiutanckie RG Veda było sporym hitem, w tym okresie zaczęła się również serializacja X), jednak obecnie tytuł umyka nawet zagorzałym fanom grupy. Na pewno jest jednym z najciekawszych tytułów autorek, trochę wręcz eksperymentalnym, i ucztą dla oczu. Jako największą wadę serii wskazałabym jednak jej długość: trzy opowieści to mało i lektura przelatuje bardzo szybko, zanim czytelnik zdoła poczuć zimne góry na tyle dobrze, jakby mógł. Przy tendencji pań z CLAMP do reaktywowania swoich tytułów chciałoby się zachęcić je do kontynuowania akurat tego zbioru opowieści… Warto też dodać, że manga nie miała nigdy żadnej adaptacji na anime. Ale tutaj sprawdzić by się mogły co najwyżej krótkie OVA. Co mogłoby wyjść całkiem interesująco, jeśli dano by reżyserowi wolną rękę.

img_6643

Przejdźmy jednak do wydania polskiego, bo tutaj mam naprawdę co pochwalić. Seria wyszła w cyklu jednotomówek Waneko i ma rozmiar powiększony, tak jak wszystkie mangi w tym zbiorze. Tomik posiada aż 8 kolorowych stron. Czcionka użyta w tekście może bywać nie do końca czytelna, ale ma tak ładny krój, że pasuje wizualnie do stylu, a w tym przypadku to jednak ważniejsze. Bardzo zgrabnie wyszły onomatopeje, również pasujące do rysunków. Najbardziej charakterystycznym elementem wydania jest jednak obwoluta. Zdjęcia tego nie oddają, ale korzysta z jednego z najładniejszych papierów jakie widziałam. Jest matowa i chropowata w dotyku, pięknie prezentując kolor i rysunek na okładce. Dodatkowo okazuje się zaskakująco sztywna, co może lekko przeszkadzać w czytaniu, jednak tutaj wystarczy po prostu zdjąć obwolutę w trakcie lektury. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to czemu nie pójść na całość, wydać serię w jeszcze większym formacie, w twardej oprawie, nawet jeśli podniosłoby to cenę. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że to starannie i pięknie wydana manga. Na pochwały zasługuje również pocztówka dodawana do tomiku, pięknie błyszcząca się na srebrno.

Podsumowując, dla fanów CLAMPa to oczywista oczywistość, jednak mangą powinni się również zainteresować ludzie zbierający komiksy ze względu na walory artystyczne. Jestem pewna, że wiele komiksiarzy rzadko sięgający po mangi, mogłoby być zadowolonych z Opowieści o Białej Księżniczce w swojej kolekcji. Stanowczo to tytuł, który wiele zyskuje, gdy ma się go w ręce, a nie czyta na ekranie.

~Darya

Ps. Dziękuję Waneko za egzemplarz recenzencki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s