Magiczne zwierzęta i jak je wysyłać do Zaświatów – recenzja mangi Posępny Mononokean

Zaraz po ogłoszeniu, że Natsume Yuujinchou będzie wydawany w Polsce, szczerze ucieszyłam się szczęściem (a może raczej strapieniem przy tej ilości tomów?) Dar, która te klimaty szczerze uwielbia. Ja również bardzo ciepło wspominam anim i muszę z dumą powiedzieć, że całkiem niedawno udało mi się zacząć sezon czwarty! No, ale, ja w sumie nie o tym… Wracając – o ile anime Natsume bardzo mi się podoba, o tyle mangę uważam już za znacznie mniej, hm, przejrzystą. Miło byłoby jednak poczytać sobie w wolnych chwilach jakąś niezobowiązującą serię o youkai, osadzoną bardziej w obyczajowych klimatach jak właśnie Natsume czy Strażnik domu Momochi niż żeby to miał być bitewniak jak Noragami. I właśnie takim sposobem sięgnęłam po Posępnego Mononokeana autorstwa Kiri Wazawy.

Posepny-Mononokean-1-_bn46133

Dalszą część recenzji znajdziecie na blogu

podajnik-animcowy.blogspot.com

Reklamy

6 komentarzy do “Magiczne zwierzęta i jak je wysyłać do Zaświatów – recenzja mangi Posępny Mononokean

  1. Moim youkaiowym faworytem i tak pozostaje Włochacz. :3 Chociaż w pamięć zapadł mi jeszcze jeżyk przypominający Nishinoyę z Haikyuu!! (przynajmniej w anime, nie jestem pewna, czy w mandze aż tak go przypominał, czy to jednak głównie zasługa kolorystyki).
    Bardzo polubiłam tę mangę (a najpierw anime), nawet jeśli Ashiya nie był zbyt rozgarnięty, zwłaszcza na początku. Ważne, że z czasem robi się coraz lepiej i teraz niecierpliwie czekam na każdy tom.

    Polubienie

  2. Ja tam strasznie lubię relacje Abeno/Ashiya, nawet te pod obwolutą, tak że to już kwestia gustu :D. Co do projektu potworków to się totalnie zgadzam! Ogólnie cała manga mi siadła i staram się zamawiać i czytać tomiki na bieżąco, co nie zdarza mi się w wielu przypadkach :D

    Polubienie

  3. Bardzo przyjemna seria. Też myślę, że dupy nie urywa, ale jest takie dobre na poczytajkę, między bardziej angażującymi seriami. :D Przede mną jest jeszcze 3 tomy by być na bieżąco, ale mam na półce i pewnie dziś lub jutro sobie je łyknę. Dużo tekstu nie ma patrzy na „Służącą…” to szybko pójdzie. XD

    Polubienie

  4. To „nie da się gorzej” brzmi trochę jak wyzwanie. Może lepiej nie.

    Kurka wodna, z tego co opisujesz brzmi to generalnie jak coś na deszczową niedzielę i siedzenie pod kocem, na generalne odprężenie… ale niekoniecznie coś, co by się wciskało ludziom że MASZ ZOBACZ MUSISZ?

    A w sumie, jak byś przełożyła yokai? Znaczy zgodzę się, że „demon” to trochę za dużo a „duch” za mało, ale jakiś pomysł na coś pomiędzy?

    Polubienie

    • No dobra, zawsze da się gorzej. Zawsze można jeszcze pomyśleć nad jakimiś rasistowskimi albo homofobicznymi żarcikami. Nieśmieszne są wtedy całkiem niewinne ^

      Tak, dokładnie. Nie polecę tego z czystym sercem każdemu i w ogóle na zdrowy rozum jest to dość średnia manga, ale ma w sobie tyle sympatycznych wątków i ładniutkich kadrów, że jest dobrą alternatywą na spędzenie wieczoru. Jak masz od kogo pożyczyć, to wtedy bierz śmiało ;)

      Nie wiem, czy nie poszłabym bardziej w „potwory” albo „stwory”, szczególnie że te tutejsze youkai praktycznie zawsze przypominają jakieś zwierzęta. „Demony” do kompletu z „egzorcyzmami” brzmią za mocno chrześcijańsko…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s