Nikt nie spodziewał się kociej inkwizycji, czyli koty a sprawa Japonii

Kto się cieszy na posta o kotach ręka do góry! Świetnie, dawno nie widziałam tylu radosnych ludzi. A pamiętacie jeszcze taką podobną tematycznie notkę sprzed paru miesięcy? O, tą właśnie. Jeśli tak, to tutaj jest tak jakby jej druga część. Jeśli nie, to polecam do niej zajrzeć, bo znajdziecie tam krótkie wprowadzenie w kocią tematykę. A teraz przejdziemy od razu do omówienia kilku ciekawych spraw związanymi z kotami w Japonii.

nekorobi.jpg

Maneki-neko

392px-Maneki-neko-ja
Typowe maneki-neko

Maneki-neko to figurka siedzącego kotka z łapką uniesioną w geście przywitania. Obecnie najbardziej popularna w Chinach, Japonii i Tajlandii. Ustawiana bywa zwykle przy wejściach do sklepów, w domach czy w urzędach. Uważa się, że wyglądem przypominają kota japońskiej rasy bobtail, jednak według tradycji są wcieleniem japońskiej bogini litości Kannon. Nazwa tłumaczona dosłownie z języka japońskiego to „kot zapraszający”. O co jednak w tym wszystkim chodzi?

Najlepiej chyba zacząć od wyjaśnienia pewnej sprawy. Otóż gest przywołania w krajach azjatyckich (głównie Japonii) różni się od tego, który znany jest w kulturach europejskich. My machamy ręką z dłonią skierowaną ku górze, a Japończycy ku dołowi. Przypomina to gest mycia pyszczka przez kota, przedstawionego choćby na figurkach. Istnieje wiele legend dotyczących powstania maneki-neko, a pierwsze z nich pochodzą już z epoki edo (lata około 1852).

Jedna z nich opowiada historię pewnej pięknej gejszy, która będąc w toalecie została nagle zaatakowana przez swojego ukochanego kota. Ten warczał, prychał i wściekle drapał jej kimono. Gdy na miejscu przybył właściciel domu, odciął kotu głowę. Ta poleciała tak wysoko, że zabiła węża, który chciał ukąsić kobietę. Gejsza była bardzo smutna z powodu straty swojego pupila, jednak podarowana jej drewniana figurka kota z uniesioną łapką przywróciła jej chęć do życia.

Inna historia mówi o seniorze rodu Ii, który schronił się przed deszczem pod drzewem. Po chwili zauważył starą i podniszczoną świątynię, przed którą siedział kot wyglądający tak, jakby machał do człowieka. Mężczyzna zdecydował się podejść do kota, a wtedy piorun uderzył w drzewo, przy którym dopiero co stał. Z wdzięczności Ii Naosuke obdarował świątynię wieloma datkami, dzięki czemu nie została ona zamknięta. Do dzisiaj żywa jest tradycja grzebania popiołów pupili w sąsiedztwie świątyni w Gōtoku-ji, do której przylgnęła nazwa manekineko no miya (jap, „świątynia zapraszającego kota“).

Kolejna historia opowiada o starej kobiecie, która żeby mieć pieniądze na przeżycie, musiała sprzedać swoje ukochane koty. Ponieważ to nie wystarczyło, zaczęła robić z gliny realistyczne figurki swoich podopiecznych. Stały się tak popularne, że pozwoliły kobiecie wyjść z długów. Jak widzicie, legend o powstaniu maneki-neko jest kilka, a to oczywiście nie wszystkie.

article_00144_02.jpg
A to restauracyjne kociaki

Skąd wzięła się figurka kota już wiemy, ale jak powinna wyglądać?

Figurki te mają krótkie ogonki i wysoko postawione uszy, tak jak ich pierwowzory. Co ważne, kot musi mieć podniesioną jedną łapkę. Figurki, które mają uniesione obie łapki nie są traktowane poważnie, gdyż uważa się to za przesadę. Im wyżej podniesiona łapka, tym większe ma przynosić szczęście. W zależności od źródła występuje wiele rozbieżności co do kwestii, która łapka ma co przynosić. Ogólnie mówi się o przynoszeniu pieniędzy i gości.

Kiedyś najpopularniejsze były białe figurki, gdyż nie musiano ich dodatkowo malować. Kolor ten symbolizuje niewinność. Obecnie największą popularnością cieszą się kotki trójkolorowe. Ogólnie uważa się spotkanie takiego kota za przynoszące szczęście, gdyż zwierzaki tak umaszczone występują bardzo rzadko. Jeśli chodzi o inne kolory to czarny odpędza demony, złoty przynosi bogactwo, zielony zdrowie, niebieski szczęście w egzaminach, różowy miłość, czerwony odpędza choroby. Inną charakterystyczną rzeczą, które posiadają maneki-neko, są czerwone chustki lub obroże na szyi, najczęściej z dzwoneczkiem – takie chustki zakładane były kotom podczas epoki Edo. Ponadto w łapkach trzymają albo monetę, albo rybkę, albo tabliczkę z napisem. Najczęściej dotyczy to czegoś, co chcielibyśmy uzyskać.

article_00144_04
Różnokolorowe figurki

Figurki te są bardzo popularne w Japonii. Mają nawet świątynie im poświęconą (wcześniej już wspominana Gōtoku-ji). Maneki-neko ma swoje miejsce w muzeum ceramiki. Znajduje się ono w Seto, mieście leżącym w prefekturze Aichi. W muzeum zebranych jest około 1 000 kocich figurek i można je oglądać przez cały rok.

W tym samym mieście, jednakże tylko raz w roku, można być świadkiem festiwalu maneki-neko. Wydarzenie ma miejsce pod koniec września, kiedy to na ulice miasta wylewają się tysiące kotów- zarówno tych ceramicznych, jak przebierańców.

Kot kolejarz

Station-Master_Tama.JPG

Tama – kocia dróżniczka i chyba najpopularniejszy kot w Japonii. Jej historia zaczyna się prosto – urodziła się w 1999 roku w stadzie bezdomnych kotów w pobliżu stacji kolejowej Kishi w Kinokawie. Koty te były dobrze traktowane przez okolicznych mieszkańców, szczególnie przez właścicielkę pobliskiego sklepu, panią Toshiko Koyamę. Niestety, linie kolejowe Wakayama Electric Railway traciły coraz więcej pasażerów i zmuszone zostały do gwałtownych cięć w budżecie. W 2004 r. trasę do Kinokawy i sąsiednich miasteczek, zwaną Kishigawa Line, postanowiono zamknąć – przynosiła stały deficyt. Lokalni mieszkańcy zorganizowali jednak gwałtowne protesty, władze prefektury udzieliły pewnego dofinansowania i trasę utrzymano. Zwolniono jednak cały personel dworca, zamknięto kasy, ograniczono ogrzewanie dworca, przez co koty straciły dom. Przygarnęła je jednak pani Koyama.

z18272160Q,Kotka-Tama--zatrudniona-na-etacie-zawiadowcy-stacj.jpg

Kolejną oszczędnością było zwolnienie ekipy sprzątającej, a w zamian zatrudniono osoby mieszkające w pobliżu poszczególnych stacji. W Kishi obowiązki te przejęła pani Koyama, której często towarzyszyła Tama, najbardziej zżyta z nią zwierzak ze stada. Śliczna i przyjacielska kotka szybko zyskała sympatię pasażerów. Pani Toshiko uszyła jej więc coś na kształt kolejowego mundurka, w którym Tama chętnie pozowała do zdjęć. Wielu turystów przyjeżdżało na stację tylko po to aby zrobić sobie zdjęcie z kotem. Zdjęcia Tamy zaczęły pojawiać się w lokalnej prasie i telewizji, co przyczyniło się do kolejnego wzrostu sprzedaży biletów. W 2006 roku zarząd Wakayama Electric Railway zainteresował się sprawą. Gdy okazało się, że wzrost ten spowodowany jest jedynie obecnością kotki na stacji, Tama została oficjalnie mianowana zarządcą stacji. Dostała własne biuro (przerobione ze starej budki kasy biletowej) z pełnym wyposażeniem, uszyto nowe mundury przypominające paradne stroje admirałów cesarskiej floty Japonii, a pani Toshiko dostała pensję, dzięki czemu mogła poświęcić się w pełni opiece nad kotką. W 2007 roku linia Kishigawa odzyskała rentowność, a w 2008 roku stała się najlepiej zarabiającą linią w Wakayama Electric Railway.

450px-Super_Stationmaster_Tama_20090104.JPG
Tama w paradnym mundurze

Tama została mianowana na starszego zawiadowcę, dostała również dwóch kocich pomocników – Chibi i Miiko. W 2009 roku uruchomiono specjalne pociągi „Tama Densha”, a w 2010 roku przebudowano dworzec tak, by przypominał uśmiechnięty koci pyszczek. Znajduje się tam również centrum sprzedaży kocich gadżetów oraz kawiarnia. Od początku 2010 r. Tama została awansowana – z zachowaniem dotychczasowego stanowiska zawiadowcy stacji Kishi – do Rady Dyrektorów kolei Wakayama Electric Railway i systematycznie, pod opieką pani Toshiko, uczestniczyła w posiedzeniach tej Rady. Dojeżdżała na te posiedzenia pociągiem swojego imienia, a do samej siedziby dyrekcji dowożona była limuzyną z kierowcą w liberii, co stanowi jeden z podstawowych elementów tworzenia wizerunku Wakayama Electric Railway. Na marginesie, Tama była najwyższym rangą kolejarzem płci żeńskiej w całej Japonii, nie tylko w swojej macierzystej kolei. Szacuje się, że przychody generowane ze sprzedaży biletów na Kishigawa Line oraz gadżetów z kotką przekraczają obecnie 10 mln USD rocznie. Ciekawostką dla mangowców może być fakt, że kotka została wspomniana w serii Noragami, gdzie została wybrana najlepszym nowym bóstwem na ostatnim bankiecie japońskich zaświatów. 

800px-Okayama_Electric_Tramway_7101_TAMA_Densya.JPG
Szkoda, że to nie PKP

Niestety, kotka zmarła 22 czerwca 2015 roku. Na jej pogrzeb przybyło około 3000 ludzi. Została pochowana w shintoistycznej świątyni, gdzie pośmiertnie uznana została za boginię. Na jej zastępczynie wybrano Nitamę. 

1-20150701151724.jpg
Pochylmy głowy nad śmiercią kotki

Nyan Cat

Większość z was kojarzy zapewne animacje z kotem z tostem wiśniowym marki Pop Tarts zamiast ciała, z tęczą wydobywającą się z jego tylnej części, lecącym w kosmosie. Filmik z Nyan Catem pojawił się na Youtubie w 2011 roku, szybko stając się internetowym memem. Jest to 5 filmik z największą liczbą wyświetleń w 2011 roku. Sama animacja powstała za przyczyną Amerykanina Christophera Torresa. Piosenkę dodano później. Pierwotnie oryginalna wersja piosenki „Nyanyanyanyanyanyanya!”, śpiewana przez vocaloida Hatsune Miku, została wrzucona przez użytkownika daniwell na japoński serwis Nico Nico w 2010 roku. W styczniu 2011 roku użytkownik Momomomo wrzucił na tenże portal cover piosenki śpiewany przez Utau Momone Momo. Później animacja i piosenka zostały połączone w jedno i tak powstał jeden z bardziej znanych memów w Internecie.

Kocie wyspy

article_00175_04.jpg
Koty, ryby, rybacy…

W Japonii istnieją dwie kocie wyspy – Tashirojima i Aoshima. Tashirojima jest wyspą położoną w pobliżu półwyspu Oshika. Można dostać się na nią promem z miejscowości Ishinomaki. Na wyspę nie wolno zabierać ze sobą psów, a turystów prosi się również o zabieranie ze sobą swoich śmieci. Obecnie na wyspie jest więcej kotów niż ludzi. Skąd one się tam jednak wzięły? Sprawa zaczęła się pod koniec XVIII w., gdy zaczęto hodować tam jedwabniki. Aby uchronić gotowe nici przed szczurami i myszami, przywieziono tam koty. Co więcej, w pobliżu wyspy znajdują się bogate łowiska ryb, często więc zatrzymywali się na niej rybacy. Zaczęli oni na podstawie kocich zachowań przewidywać pogodę i zbiory ryb. Przykładowo: jeśli dużo kotów zaczynało myć pyszczki począwszy od uszu, miało to znaczyć, że pogoda będzie dobra. Koty zaś szybko nauczyły się, że każdy rybacki kuter oznacza dla nich jedzenie.

article_00175_05.jpg
Jedna z kocich kapliczek

Z czasem zaczęto budować dla nich kapliczki. Z powstaniem pierwszej wiąże się pewna legenda. Pewnego razu rybak chciał obciążyć swoje sieci kamieniami. Niestety, przy zbieraniu ich jeden wypadł mu z rąk i zabił przechodzącego nieopodal kota. Mężczyzna z ramach zadośćuczynienia wybudował kotu chram. Obecnie na wyspie znajduje się 10 kocich kapliczek oraz około 50 kocich posągów. Wybudowano tam również kilka „kotopodobnych” budynków zaprojektowanych przez Shōtarō Ishinomori, Chibę Tetsuyę oraz Kimurę Naomi, mangaków. W „kocich” domkach można zamieszkać przez kilka dni, wymagana jest jednak wcześniejsza rezerwacja. Część wyspy, na której wybudowano koci kompleks, zwana jest jako Manga Island.

article_00175_06.jpg
Kto by nie chciał zamieszkać w takim uroczym domku?

W 1950 roku wyspę zamieszkiwało około 1000 osób. Młodzi ludzie decydowali się jednak wyjeżdżać za pracą, więc obecnie wyspę zamieszkuje już tylko około 100 ludzi w podeszłym wieku – powyżej 65 lat. Tylko jedna osoba ma mniej niż 45 lat (dane na rok 2013).
W 2011 roku tsunami, które nawiedziło Japonię, dotknęło również Tashirojimę. Kilka budynków ucierpiało, na szczęście udało się uratować wszystkich ludzi, jak i większość kotów.

article_00175_10.jpg
Koty, wszędzie koty

Nie jest to jednak jedyna kocia wyspa w Japonii. Jak już wcześniej wspomniałam, istnieje druga, choć mniej popularna wyspa – Aoshima, leżąca w prefekturze Ehime. Koty zostały sprowadzone na nią, by chronić sieci rybackie przed szczurami, jednak populacja kotów wymknęła się spod kontroli. W 1945 roku mieszkało tu 900 osób, ale liczba ludności zaczęła spadać. Na wyspie zostali głównie ludzie, którzy nie opuścili jej po II Wojnie Światowej. Obecnie mieszka tam około 120 kotów, co daje stosunek liczby kotów do ludzi 6:1.

Hello Kitty

Stokes-Hello-Kitty2-1200.jpg
A oto i Hello Kitty

Czy znacie Kitty White? Zapewne nie? A Hello Kitty? Już zapewne większość odpowiedziałaby twierdząco. Hello Kitty została wymyślona w 1974 roku przez firmę Sanrio. Jest ona białym kotem domowym rasy bobtail. Pierwszym produktem, na którym umieszczono postać Hello Kitty, była mała plastikowa portmonetka zaprezentowana w 1975 roku.

Kitty White urodziła się 1 listopada na przedmieściach Londynu. Jest wysoka na „5 jabłek” i waży „3 jabłka”. Przedstawiana jest jako mądra dziewczynka o wielkim sercu. Jest bardzo zżyta ze swoją siostrą bliźniaczką Mimmy, piecze przepyszne ciasteczka a jej ulubione przedmioty szkolne to wf, muzyka i plastyka. Hello Kitty, oprócz siostry bliźniaczki, ma także bardzo dużą rodzinę oraz wielu przyjaciół. Ale jak właściwie powstała postać Hello Kitty?

W 1962 roku Shintaro Tsuji, założycielka firmy Sanrio, zaczęła sprzedawać gumowe sandały w kwiatowe wzory. Zyski ze sprzedaży rosły, gdy wzory były bardziej urocze, dlatego Tsuji wynajęła rysowników, aby tworzyli nowe wzory. Hello Kitty została zaprojektowana przez Yuko Shimizu i dołączona do grona postaci firmy Sanrio w 1974 roku. Kotka została Brytyjką, gdyż w tamtym okresie panowała „moda na Europę” w Japonii. Kotka została nazwana „Kitty”, gdyż w książce Lewisa Carolla „Po drugie stronie lustra” Alicja bawi się z małym kotkiem o tym imieniu. Drugi człon nazwy dotyczy motta firmy „Social communication”, a Tsuji chciała, żeby nowa marka z nim korespondowała. A dlaczego Hello Kitty nie ma ust? Jednym z oficjalnych wyjaśnień jest to, że kotka „mówi z serca. Jest ambasadorem Sanrio na świat i nie jest powiązana z żadnym językiem.”

news_xlarge_yuri_kitty3.jpg
No chyba nie liczyliście, że obejdzie się bez Najlepszego Anime :*

Pierwotnie produkty z wizerunkiem Hello Kitty projektowane były dla małych dziewczynek, ale w latach 90 zaczęto je kierować również do nastolatków i dorosłych. W związku z tym zaczęto tworzyć nowe przedmioty, takie jak portfele czy laptopy. Do 2008 roku Hello Kitty odpowiedzialna była za połowę z 1 miliarda dolarów przychodu Sanrio, a ponad 50000 produktów sygnowanych marką Hello Kitty dało się kupić w ponad 60 krajach na świecie. Z ciekawszych rzeczy sygnowanych jej wizerunkiem można wyróżnić konto bankowe w Bank of America, które oferuje kartę Visa z rysunkiem kotki, Airbusa A330-200, biżuterię zaprojektowaną przez Kimora Lee Simmons (ręcznie robiona, z 18k złota, srebra, diamentów, kamieni szlachetnych), wiele kawiarni i restauracji inspirowanych postacią kotki a nawet szpital dziecięcy na Tajwanie. Hello Kitty występuje również w wielu seriach animowanych czy grach wideo.

I to tyle jeśli chodzi o kocie sprawy. To oczywiście nie wszystko, co związane z Japonią i kotami, ale ze względu na ograniczenia, zaprezentowałam według mnie najciekawsze aspekty. Dajcie znać, co wy o tym myślicie, zostawcie suba i łapkę w górę. Znaczy, śledźcie nas na fejsie i dajcie lajka.

~Shizuru

Ps. No i parę informacji parafialnych od Dar. Po pierwsze, zapraszamy do nadsyłania pytań do Q&A. Możecie to zrobić pod tą notką, poprzez formularz kontaktowy bloga lub najbardziej anonimowo na moim asku. Chcemy wrzucić post w poniedziałek, ale prosimy o nadsyłanie pytań tak do soboty, byśmy się też spokojnie z tym wyrobiły :)

Druga rzecz, to chciałam zwrócić wam uwagę na nasz post na facebooku, w którym ułożyłyśmy mały ranking środkowosezonowy z naszymi opiniami o tegoletnich seriach. Zapraszam do dzielenia się waszymi typami :)

Reklamy

16 komentarzy do “Nikt nie spodziewał się kociej inkwizycji, czyli koty a sprawa Japonii

  1. Mam jeszcze pytanie – może ktoś się orientuje, czy Tama jako bóstwo pojawiła się tylko w mandze Noragami, czy może też w anime Noragami Aragoto? Bo jeszcze za życia wystąpiła gościnnie w przezabawnym Neko Ramen Taisho :)

    Polubienie

  2. Będąc w Japonii odwiedziłem obie kocie wyspy. Zresztą w Kraju Kwitnącej Wiśni jest mnóstwo kocich miejsc – a ja właśnie do takich jeżdżę i później opisuję na blogu Kocie Podróże – http://www.kociepodroze.blogspot.com/search/label/JAPONIA
    Co do kocich anime, to też jest ich pełno (dużą listę sporządziłem przy relacji z Magnificonu), a ostatnio dodałem też rozdział o Kocim Zawiadowcy, więc jeśli by ktoś miau ochotę dowiedzieć się czegoś więcej, to zapraszam – http://kociepodroze.blogspot.com/2017/11/japonia-23-kishi-station-kinokawa.html :)

    Polubienie

  3. Dziękuję dziewczyny za piękną notatke. Nawet nie zdawałam sobie sprawy,że w Japonii są kotki co jeżdżą koleją i do tego mają takie śliczne wdzianka.
    Jak kiedyś w niej będę, jeśli będę a mam plany i blablabla to będę pamiętać o tych wyspach i pytać o kota w mundurku ;)

    czekam na kolejne spaniałe notatki. Jeszcze nie wiem jakie zadać Wam pytania więc na razie ograniczę się do czytania i poznawania Was. z czasem może i sama o coś zapytam.
    pozdrawiam

    Polubienie

    • Koty w Japonii to bardzo ciekawy temat, a ta notka i tak zdecydowanie go nie wyczerpała.
      Nitama zawsze czuwa na posterunku, więc jak uda Ci się trafić do Japonii to będziesz pewnie miała szansę ją spotkać :D

      Polubienie

  4. Tyle tych kolorów… a nie można po prostu tęczowego kota sobie postawić? :c tak na wszystko?
    Z drugiej strony, tęcza… jeszcze dolepić na to szatańską naklejkę z Hello Kitty i pewne kręgi będą gotowe za to zlinczować!

    Z nyan catem to tyle przeróbek było, że nawet się doczekaliśmy poznańskiej nyan kozy. Mówię serio. https://youtu.be/h5GczF6LTA0 polecam przejście do 2:18, kiedy kozie włącza się turbo i na pełnym gazie wpada na drugą – jako odpowiednik koziołków trykających się u nas na ratuszu.

    Co do kota i PKP naszła mnie nieprzyjemna wizja kota któremu kazali płacić za bilet.

    Ale… wyspy wyspami, gdzie kocie kawiarnie? D: przeca to aż do Polski dało radę zawędrować!

    Polubienie

    • Nie można przesadzać ze szczęściem, więc tęczowe koty odpadają ;)
      Właśnie, kocie kawiarnie są już na tyle popularne i tyle o nich powiedziano, że postanowiłam je sobie odpuścić.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s