The 30 Day Anime Challenge – Dziabara

Była sobie kiedyś taka akcja, za starych, dobrych czasów, kiedy na Lemurilli rządziła jeszcze Sofi. Ale królestwa upadają, rzeki wysychają, a jednych blogowiczów zastępują inni. Więc Sofi nie ma, ale jestem ja. I mało tego, właśnie powoli zbliża rok, kiedy zostałam wciągnięta w to bagno zwane blogowaniem, co sprzyja okazji, aby zrobić nieco sentymentalnych wspominek o… bliskich mi tytułach. Czyli wskrzeszam 30 Day Anime Challange!

giphy.gif
Yay! Mogę się podzielić tyloma fajnymi tytułami!

 

 

Dzień 1 – Anime dzieciństwa

Sailor Moon

0ac8720b49a934f99b0f6dc42d97711b.gif
Było się jak Usagi – pięknym, młodym i totalnie głupim.

Przepraszam, nie miałam RTL’a, nie oglądałam ani jednego odcinka Dragon Balla. Więc jak każda przykładna dziewczynka musiałam szaleć za blondyną w marynarskim mundurku. Ach, panie, co to był za szał! Mama nawet mi kolorowankę z tej serii kupiła, a wtedy to nie były łatwe czasy (miałam jakieś 5 lat, czyli całe eony temu). Nie wspominając już o wymienianiu się karteczkami w szkole, wśród których te z Czarodziejką z Księżyca stanowiły dla mnie największy skarb. Aż się łezka w oku kręci…

Dzień 2 – Anime/manga tak bardzo lepsze niż adaptacja

Orange

tumblr_oe2trfs0G01ucvscpo1_540.gif
Tak, mnie też jest przykro, Kakeru…

Może są lepsi przedstawiciele w tej kategorii, ale chyba jakoś tak najbardziej jestem zawiedziona z powodu niedopieszczenia Orange. Pacing był niespecjalnie dobry, o animacji momentami można by tworzyć obszerne elaboraty, a kreska nie dorastała pierwowzorowi do pięt. A przecież manga to taki dobry kawałek historii o trudach przyjaźni.

Dzień 3 – Najlepszy bisz

Rom z Show By Rock!

tumblr_no55wy7gLa1svq50wo4_r1_540.gif
Uwielbiam ten gif i zacieszam z niego za każdym razem.

Może pod względem charakteru miałabym Romowi nieco do zarzucenia, ale ciastek z niego pierwszorzędny jest. Drapieżny, o ładnych niebieskich oczętach, no i zbudowany jak należy (czego nie ukrywa, chadzając w kusej kamizelce w panterkę). Niah niah.

Dzień 4 – Guilty pleasure

B-Project: Kodou*Ambitious

tumblr_oc80o392611vtkkkzo1_500
Ochlapywanie się wodą na skalistym brzegu w stroju kelnera? Why, kurtka, not?

O matko świnto i wszyscy prosiaczkowie – jakie to było uroczo idiotyczne! I nie wierzę, absolutnie nie wierzę, że twórcy nie lali się ze schematów specjalnie (a jeśli robili to nieświadomie… niech ktoś im zabierze piórka i wyśle na przymusową emeryturę). Ci wszyscy handsome idole, którzy wykonywali coraz to bezsensowniejsze zadania, byleby tylko zaistnieć. Onsen w szczerym polu, demoniczny miecz opętujący randoma czy wisienka na torcie – menago z traumą z dzieciństwa i Wielkim, Zuym Planem… No numer jeden najprawdziwszego guilty pleasure.

Dzień 5 – Najlepsza komedia

Gekkan Shoujo Nozaki-kun

tumblr_ojgdfcBQHV1v7ymuxo1_500.gif
Rozważny i romantyczna… prawie.

Kolega Nozaki z konwentów… Znaczy, Nozaki i cała reszta jego szkolnej ekipy to prawdziwa perełka jeśli chodzi o nabijanie się ze schematów shoujo. Mój ulubiony gag to chyba ten masterpiece trolling z chorobą Nozakiego. Naprawdę myślałam jak Chiyo, że główny bohater zdycha przez goniące deadline’y, a nie że zgodnie z prawdą się przeziębił… W ogóle wszelkiego typu parodie bardzo do mnie trafiają (drugą ulubioną komedią jest Carnival Phantasm, czyli jeden wielki ciąg polewek z serii szyldu Type-Moon).

Dzień 6 – Najbardziej irytujące postaci

Cała ekipa z Hyakko

tumblr_nixendfNzn1ry54jto10_500.gif
A piłka wam w oko.

Hyakko to ta seria, do której nie chcę się przyznawać i boli mnie kiedy tylko o niej pomyślę. (to chyba top of the worst co obejrzałam w całości). I to właśnie przez postacie, które nie dość, że były do bólu sztampowe, to absolutnie wkuropatwiające. Szczególnie główną bohaterkę, Torako, mam ochotę zabić nawet teraz, tym bardziej że podczas pisania muszę patrzeć na jej mordkę z gifa. Jest głośna, głupia, niezdarna, głupia, pewna siebie, głupia, wszystkim sprawia problemy, czy wspominałam o głupocie…?

Dzień 7 – Ulubiony pairing

Okabe x Kurisu ze Steins;Gate

tumblr_nkdbqhgfY51tiuw18o1_1280.gif
Zanim Otabek zaczął rozdawać uniesione kciuki, to Kurisu sponsorowała Wieczystą Okejkę.

Miałam ochotę wstawić pewnych lodowych ge… *kaszl, rzężenie, ktoś próbuje nawet ją zakneblować* No dobra, dobra, jednak mam odrobinę litości. Odrobinę. I wybiorę pairing hetero, ku radości Dar. Bo przecież Okabe i Kurisu zagościli w moim sercu dużo, duuużo wcześniej. A poza tym zacne duety naukowców trzeba wspierać. Dzięki temu sama mam nadzieję na lepsze jutro.

Dzień 8 – Anime, które powino mieć drugi sezon/remake

Pandora Hearts

ffdsf.gif
A Alice wciąż czeka…

Remake. Brotherhood. Choćby i druga serię, pomijającą tę beznadziejną końcówkę. Cokolwiek. Dlaczego ta seria zatrzymała się na etapie, kiedy zaczynała się najlepsza akcja? A, no tak, bo dogoniono mangę. Brawo, studio Xebec, raz na zawsze zmarnować taki potencjał, taki hype, który mogła dać taka znamienita seria… Może chociaż Vanitasem zainteresuje się kiedyś ktoś bardziej odpowiedzialny.

Dzień 9 – Najsmutniejsza scena

Scena pożegnania z Hotarubi no Mori e

tumblr_oi772d36zX1vgh64ho1_500.gif
Właściwie cały film był jedną, wielką, bolącą w kokoro sceną.

Kto widział, ten wie, która. Serce wciąż się kraje na wspomnienie znajomości, która od samego początku wszelkimi znakami na ziemi i niebie wskazywała na ostateczne rozejście się dróg tajemniczego youkai oraz ludzkiej dziewczynki. A mimo to i tak nie można było powstrzymać łez.

Dzień 10  – Ulubione shoujo

Dengeki Daisy

tumblr_od7xollphH1soj3yeo1_500
Happy end w Dengeki Daisy – kiedy cieciu jednak nie wyłysiał.

Słyszałam kilka zarzutów pod adresem Dengeki Daisy (że przeciągane, że fabuła letko nie styka), ale i tak jest to moje ukochane, tak, ukochane shoujo. To zasługa głównie świetnego tłumaczenia Waneko, dzięki któremu serię czytało mi się lekko i przy wtórze regularnego śmiechu. I co, można zrobić słodki romans bez konieczności pakowania się w jedynie w szkolne klimaty? Można!

Dzień 11 – Najlepsze mecha

Tengen Toppa Gurren Lagann

tumblr_oh82z8hFv41vo5rs9o1_500.gif
Row, row, fight the powa…!

TTGL to w sumie chyba było moje pierwsze mecha w karierze i do dziś wciąż jest najbliższe mojemu gustowi względem Wielkich Robotów (za którymi… średnio przepadam). Towarzystwo cycków, kretowieprzka, wszechobecnego żartobliwego patosu i świdrów też swoje zrobiło.
I „uwierz we mnie, który wierzy w ciebie”.

Dzień 12 – Anime/manga zobaczona kilka razy

Hetalia Axis Powers

tumblr_oh4cnwFY7u1v82aibo1_1280.gif
Chaos, pożoga i armagedon? Witamy w fandomie.

Czyli jak wsiąknęłam w ten jeden wielki światek. Że tak pozwolę sobie rzucić standardowym żarcikiem z sami-wiecie-czego: niektórym zostaje pokazane piękno słów na L, a ja dzięki Hetalii odkryłam dwa słowa na F: Fandom i Fanfiki. Wciąż jest to seria, z którą spędziłam najwięcej czasu, a pierwszy odcinek pierwszej serii obejrzałam już tyle razy, że żadne Jurki na lodzie temu wciąż nie dorastają do pięt (no dobra, Hetalia miała pięć minut, no ale). Nie, żeby ta seria była piękna czy ciekawa fabularnie, ale czego się nie robi dla hajpu?

Dzień 13 –  Najlepsza muzyka

Haikyuu!!

tumblr_ogsv2rX0S41snitpbo1_500.gif
To ja po przesłuchaniu trzeciego soundtracku.

Po prostu trzy płyty jednego, wielkiego, muzycznego pierduknięcia. Energiczne kawałki mają w sobie moc, a spokojniejsze nutki nie są pozbawione humoru. Samo dobro i to w ilościach astronomicznych. Jak tak można robić każdy kolejny OST jeszcze lepszym? Toż to przegięcie!

Dzień 14 – Ulubiony shounen

Fullmetal Alchemist

tumblr_oment0CUUG1vxyt2eo1_540.gif
Nie zapomnimy. Nigdy.

Ach, ten Stalowy, tak dawno się nie widzieliśmy, a tyle razem przeszliśmy… Takich shounenów się nie zapomina. Takie shouneny się stawia za wzór i wspomina z rozrzewnieniem. Takie shouneny to nawet specjalnie shouneny nie przypominają. Ale co tam. Liczy się? Liczy się.

Dzień 15 – Dobre anime/manga, którego nie skończyłeś

Natsume Yuujinchou San

tumblr_nghsuzWbAJ1r4jf9no2_r2_500.gif
Suszymy, panowie, suszymy!

Jak to Dar dobrze wie – uwielbiam Natsume, uważam, że to przepiękna seria, która porusza człowieka do głębi… i może właśnie dlatego nie umiem do niej wrócić, bo wiem, że będę płakać. A ja nie chcę płakać. Nie lubię płakać. Płakanie odwadnia i robi człowiekowi bubu. Więc mimo że wiem, że ta seria to samo dobro, to nie umiem go nadgonić przez wszechogarniające feelsy.

Dzień 16 – Postać do jakiej jestem podobna

Katsuki Yuuri

tumblr_ofu0fostiu1ub8o50o1_540-1.gif
Wypisz-wymaluj moja sytuacja po zawalonym egzaminie z fizyki na pierwszym roku. Ciekawe czy mama pamięta…

Z wyglądu czy z charakteru? Bo jeśli z wyglądu to podejrzewał statystyczną heroinę reverse-haremówek, ale wnętrze moje ciemne niczym otchłań Tartaru…
…czyli odwieczny brak wiary w siebie, awersja do ludzi, nadinterpretacje (pozdrawiam Shizu), wrażliwość kluski… oraz molto dużo zapału, wytrzymałość konia i czasu więcej niż ktokolwiek inny (pozdrawiam M.W. i jej nieustanne zaskoki na temat ilości oglądanych serii). Jep, jestem strasznie mientka w środku. Na szczęście wydaję się też nieco bardziej żywa niż Yuuri, no i śmieję o wiele, wiele, wieeeele częściej. Jednak.

Dzień 17 – Najlepsza postać męska

Sakunosuke Oda z Bungou Stray Dogs 2

eee9c43b0ec3c27ba5a086f4dbd79875ca1a1111_hq.gif
Trochę Gendo-pose, ale z jaką mocą.

Zaczyna mi powoli brakować serii, żeby odpowiedzi się nie powtarzały, ale skoro tak… Wciąż nie mogę zapomnieć o wspaniałym Odasaku. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak można być tak badassowym, a jednocześnie tak kochanym. Myślę, że taki gość przypadłby do gustu nie tylko paniom, ale i niejeden pan z chęcią wychyliłby z nim szklaneczkę łiskacza.

Dzień 18 – Najlepsza postać żeńska

Celty z Durarara!!

tumblr_ohjai6q1Dd1vxw3g6o1_500.gif
No, nie wstydziaj się, przecież kochana z ciebie dziewczyna!

Regularnie mam polewkę z tego, że moja ulubiona postać żeńska tak w stu procentach żeńska nie jest, bo… no, w sumie nie ma głowy. I to chyba jest największa zaleta Celty, że z konieczności jest troszkę małomówna, ale przez to nadrabia konkretnymi czynami. A ja takie postacie z jajami uwielbiam!

Dzień 19 – Najepszy fanserwis

Kill la Kill

tumblr_oh50rsLjfD1rkmjxwo2_500.gif
*nuci pod nosem* Czerwony jak cegła, rozgrzany jak pieeees~

Może wahałam się przez chwilę nad Shokugeki, aleee… Kill la Kill było bardziej kozackie w tym względzie, bo to był fanserwis z fabułą! To miało sens! I choć nieraz balansowało na granicy totalnego negliżu, to wciąż robiono to tak smacznie i z takim jajem, że nie mogę wyjść z podziwu nad ilorazem inteligencji studia Trigger.

Dzień 20 – Najlepsza historia szkolna

Ouran High School Host Club

tumblr_o7rx01Rv401vrdy0io1_500.gif
Że co? Szkolna? Nie przesadzasz?

Niby trochę oszukuję, ale jednak nie – w końcu szkoła dla bogaczy to też szkoła i nic to, że chyba ani razu nie pokazano żadnej zwyczajnej lekcji matmy ani dzikiego w-fu. Typowe serie szkolne raczej mnie nużą, ale zdrowo palniętym, nabijającym się ze schematów komediom nigdy nie odmówię. Zupełnie jak w przypadku Nozakiego.

Dzień 21 – Najlepsza postać drugoplanowa

Pip Bernadotte z Hellsinga

tumblr_mb4grfODlu1rc4zmso1_500
Kurde faja, a taki dobry był z niego najemnik.

Jeśli mówimy tu o takich tru postaciach drugoplanowych, nie półtoraplanowych, co choć nie są ważni, to charaktery są nierzadko bardziej skomplikowane niż głównych bohaterów, to to jest postać na miarę moich możliwości. Bernadotte nie miał wielkiej roli, ale błysnął w niej najlepiej jak potrafił, będąc śmiesznym i kozackim w tym samym czasie. I poświęcił się za kobietę, którą pokochał (w tempie ekspresowym, no ale). Szanujemy.

Dzień 22 – Ulubiona maskotka

Puck z Re:Zero

tumblr_o8cw8vsboP1r9i2iuo1_r1_540.gif
Bravo, bravissimo, mi cara~

Lubię tego słodkiego hultaja, tym bardziej że nie jest on (ona?) tylko zapychaczem przestrzeni, ale absolutnie ważnym na przestrzeni fabuły bohaterem (cóż… trzeci arc anime anyone?). Uwielbiam przekomarzanki Pucka z Subaru, kiedy duchowy kotecek gra takiego ojca dyskutującego z potencjalnym zięciem.

Dzień 23 – Anime z najlepszą grafiką

Kotonoha no Niwa

tumblr_nz1nasrmHx1sv5krro1_r2_540.gif
Ja tu to zostawię i po prostu sobie razem pokontemplujemy…

Wystarczy jedno słowo – nieziemskie. I co by komu Shankai nie zawinił fabularnie, graficznie poziom jego filmów stale się podnosi (zobaczymy co będzie z Kimi no na wa jak już wyjdzie porządne DVD). A póki co Ogród słów jest absolutnie numerem jeden jeśli chodzi o grafikę, animację, tła… Cudo, zwyczajnie cudo. Kto nie obczaił, niech szybciutko zainwestuje w dobry rzutnik i czystą ścianę na chałupie.

Dzień 24 – Manga z najlepszą kreską

Opowieść Panny Młodej

tumblr_nand72eK0h1rsw5euo1_1280.png
Dosłownie konia z rzędem temu, kto znajdzie ładniejszą mangę.

Jakby ktoś wątpił. I ktokolwiek chce mi wyperswadować ten wybór, niech szykuje ring i wiadro kisielu, bo ja się tak łatwo nie poddam. Jest to absolutnie najbardziej fantastyczna kreska z jaką się zetknęłam. Mogę mieć na pieńku ze Studiem JG, ale cześć im i chwała za wydanie tego cudeńka na naszym rynku. To trzeba zobaczyć.

Dzień 25 – Najlepszy zły

Kaiki Deishu

tumblr_n3c1m3DjjJ1sqr7kvo2_r1_500.gif
Notka przekrojowa z anime bez Shaft-pose byłaby notką straconą.

Pamietam jak zaproponowałam Kaikiego do top złodupców Dar. Wciąż podtrzymuję swoje zdanie, że jest to najlepszy czarny charakter jakiego spotkałam. Niejednoznaczny, ani do końca zły, ani dobry, bez gargantulicznych planów podbicia ziemi, a wciąż straszliwy w swoim skurczybyctwu. Wciąż nie wiem, czy powinnam go uwielbiać, czy może jednak nienawidzić, ale mocno szanuję za tak udaną kreację.

Dzień 26 – Ulubiony opening

Baccano! – Gun’s & Roses

Ach, kiedyś to robiono openingi! Takie prawdziwe, z charakterem, nietuzinkowe i tak mocno zapadające w pamięć widzów, że potem kolejne przeróbki do innych serii namnażały się jak grzyb na świeżym trupku. I za każdym razem, gdy rozbrzmiewa dobrze znana melodia „Gun’s & Roses”, nóżka sama rwie mi się do dygania.

Dzień 27 – Ulubiony ending

K-On! – Don’t say lazy

I to na tyle, że od czasu pierwszego ściągnięcia wciąż służy mi ona za dzwonek telefonu (czyli jakieś 7-8 lat, nie żartuję). Dużo słabego można powiedzieć o Kejonie, ale pod względem piosenek, jeśli już się pojawiły, to naprawdę trafił w mój gust, szczególnie te quasi-rockowe utwory z wokalem Mio. A KyoAni właśnie tutaj nauczyło się, że ending to też możliwość do poszalenia z animacją, co kontynuują już od lat wielu…

Dzień 28 – Śmierć, która wywarła wrażenie

Hal

tumblr_npnmesk3cU1ta0o05o1_500.gif
Ja też bym miała taką minę, jakby musiała układać pięciostopniową kostkę Rubika.

Normalnie myślałam jeszcze o Kaminie z TTGL, ale że ten tytuł już poszedł, więc… wiele było trupów, które mną mocniej wstrząsnęło, ale w Halu było to związane z czymś innym niż tylko zgonem czy nawet fabułą, kręcącą się wokół pogodzenia się ze śmiercią ukochanej osoby. Tam był Plottwist Co Się Zowie. I nie zdradzę go wam w nadziei, że sięgniecie po tę wyciskającą hektolitry łez z oczu historię.

Dzień 29 – Najlepsza manga

One Piece

Chapter_741.png
Baczność! Do numeru jeden odlicz!

Nie mogłam w shounenie, ale za to wynagradzam to w najlepszej mandze. Kocham tasiemce przez to, że na długie lata można związać się z bohaterami, a One Piece może poszczycić się również zarąbistą fabułą, której pozazdrościłby niejeden Martin. I tak jak mamy kiedyś czytały sagi harlequinów, tak ja będę jeszcze wiele wieczorów spędzać przy kolejnych rozdziałach i polskich tomikach tej serii.

Dzień 30 – Najlepsze anime

Mahou Shoujo Madoka Magica

tumblr_oghtgwyRIs1qjrzu8o1_500.gif
Chociaż na tyle szczęścia w takiej kategorii dziewczyny zasługują.

Oj, strasznie ciężki orzech miałam do zgryzienia. Top 5 byłoby już niesamowicie trudne, ale the best of the best… nie mam takiego (nie, czasowe fazy się nie liczą, jestem na tyle ogarnięta). Tak to jest obejrzeć zbyt dużo serii.
Zatem wybieram Madokę, którą gdyby ktoś zaproponował mi do obejrzenia teraz, w tej chwili, to skoczyłabym natentychmiast do najbliższego spożywczaka po popcorn. To był przełomowy kawałek anime, świetny muzycznie i nie mniej interesujący fabularnie, który zapisał się krwistymi zgłoskami w historii anime. No i miał mój ulubiony motyw cofania się w czasie. Mmm. Palce lizać.

 

~Dziabara

Reklamy

20 komentarzy do “The 30 Day Anime Challenge – Dziabara

  1. Melduję, że przeczytałam, ale już nie pamiętam co miałam skomentować… Na pewno to, że z Yurim łatwo się zidentyfikować, kiedy jest się zakompleksioną bubą kochającą jeść.

    Lubię to

  2. Świetny challenge, kilka tytułów umieściłabym podobnie, ale sporo miałabym innych typów :) Biedne Orange, manga mi się mega podobała, ale anime oglądałam dość beznamiętnie, no i ta animacja…

    Polubione przez 1 osoba

  3. Czyli nie warto oglądać Orange, dobrze wiedzieć. Za to chyba sobie w końcu jednak obejrzę to Hotarubi no Mori e, zakładam, że faktycznie dobry, a w przeciwieństwie do Natsume raczej nie zdąży mnie znudzić w połowie.
    No patrz, a ja właśnie odwrotnie, Hetalię odkryłam przez te dwie F-ki xD Ale też to był jeden z pierwszych animcofandomów, z jakimi miałam styczność, i teraz dla mnie ta seria jest taką oczywistą oczywistością, którą się po prostu zna i już.
    Gifek z Ourana przypomniał mi, jaka Haruhi jest cudowna <3 i dodał motywacji do przedzierania się przez tę mangę, dziękuję bardzo ^^

    W pierwszej chwili tak sobie pomyślałam, że może by ściągnąć od Was ten challenge i zrobić u siebie z okazji obejrzenia stu pięćdziesięciu animców (czyli przy moim obecnym tempie przerobu jakoś za miesiąc ;p), ale jednak chyba nadal jestem za zielona w tych tematach. Za Chiny ludowe na ten przykład nie potrafiłabym wskazać najlepszego fanserwisu, komedii, maskotki (er, taka, której nie ma i nie zajmuje czasu dobrym postaciom? xD) czy mangi/animca najlepszego wizualnie, a w pozostałych pytaniach przewijałyby się głównie ze trzy serie na krzyż (w tym jedna mająca związek z lodowiskami) xD To może jednak poczekam do dwustu pięćdziesięciu czy cuś…
    Chociaż z drugiej strony przez ten czas pewnie skończę ten jeden bardzo dobry animiec, który mi od paru lat wisi jako on hold, a biorąc pod uwagę moją awersję do dropania czegokolwiek raczej nic go nie zastąpi, i co wtedy wpiszę w pytaniu piętnastym? Doprawdy, straszny dylemat xD

    Lubię to

    • Jeśli Orange, to zdecydowanie czytać. Dobra seria, tylko nie anime. Opening i ending można sobie puścić, bo ładne.
      A Hotarubi to bardzo-bardzo polecam. Trzasnąć można na raz, a i tempo akcji jest, jeśli dobrze mi sie pamięta, całkiem raźne.
      Miałam szczęście wsiąknąć w Hetę gdzieś na jej początku istnienia, jeszcze przed anime (no może nie ścisłym, ale jednak dało się wtedy jeszcze ogarnąć wszystkie fanfiki). No ale teraz nie słyszeć choćby o Hetalii to prawie niemożność.
      Da-jesz! Ouran dobry, tylko najlepiej pod lupą XD

      E tam, nie wierzę, że nie dałoby rady znaleźć byle jakiego fanserwisu. Toć to nawet scena może być. I to męski fanserwis! Nigdzie nie ma jakiejś ładnej klaty… albo tyłka… w, ekhem, onsenie? XD Kurde, jedne Jurki to stanowczo za mało na tyle kategorii! Ale na tym polega zabawa, żeby się wysilić i znaleźć jakieś mniej oczywiste perełki.

      To może zaczniesz specjalnie na potrzeby challengu jakąś inną serię i dropniesz na tydzień? ;)

      Lubię to

      • Mangowe Orange już czytałam, fakt, że dobre, tylko się zastanawiałam ewentualnie nad ekranizacją. Opening i ending chyba faktycznie sprawdzę, dzięki.
        Meh, ja jestem z tych, których Ouran męczy straszliwie. Ale jestem już w połowie, jest co świętować! xD

        W sumie zależy, czy ten fanserwis musi być, um, standardowy, bo moja reakcja na taki to zasadniczo coś w stylu „wiem, jak wygląda ludzki tyłek/cycki/łotewa, jakbym chciała wiedzę pogłębić tobym zainwestowała w atlas anatomiczny, więc, drodzy twórcy, czy możemy już przejść do czegoś ciekawego?”, ewentualnie „a kysz mi z tym queerbaitingiem!”. Natomiast jeśli brać pod uwagę to, jak powinien wyglądać fanserwis, żeby mnie faktycznie ruszać, to znowuż wracamy do tych paru ulubionych serii, konkretnie takiej jednej kochanej kluseczki tańczącej Erosa albo dużej ilości ładnych ludzi w ładnych mundurach:
        https://a.disquscdn.com/get?url=https%3A%2F%2Fenglishlightnovels.files.wordpress.com%2F2016%2F03%2Fgalactic-heroes-banner2.jpg&key=Q9atGf3CmE1D3D3f7LQIZg
        Ale jak tak wyciągać na siłę mniej oczywistych kandydatów, to to już nie są ci naj-, tylko którzyś tam z kolei… Chyba żeby dać po paru do każdej kategorii, o, i to jest bardzo dobry pomysł, to chyba jednak dam radę zrobić ten challenge xD No, może poza pytaniami o grafikę.

        Polubione przez 1 osoba

      • Właśnie ostatnio szukałam czegoś w tym stylu, bo to dobra rzecz żeby na Fejsbuka wrzucać przez cały miesiąc :3
        Tylko, no, zacięłam się już przy drugim, więc ić pan xD

        Lubię to

    • Bo ja jestem fanką bullshitu dla mas, nie poradzę… Ale całkiem dobrze mi się z tym żyje, nawet leczyć nie trzeba, dziękuję XD
      I zgadzam się z Daryą, dajesz na fejsbuniu wyzwanie! Da-jesz! Da-jesz!

      Lubię to

      • No właśnie sporo z tych rzeczy nie wygląda mi na taką oczywistą, mainstreamową masówkę, ale, z drugiej strony, oceniam po kręgach w których sama się obracam, a tam dużo więcej facetów i już jest inaczej :)
        Jak Ty w ogóle dałaś radę się nie powtarzać, to wymaga taaaakiej gimnastyki ;_;

        Lubię to

  4. ha dobry temat a mi jeden modem zdechł a drugi leci z max.prędkością 100kb/s
    więc na razie idę po łebkach a jak kupie nowy to uzupełnię
    1.Anime dzieciństwa formalnie rzecz biorąc przygody sindbada i pszczółka maja ale wtedy nie zwracałem uwagi na to skąd jest bajka jeśli brać bardziej świadomy wybór oglądam japońskie anime to będą 3 tytuły Tajemnicze Złote miasta kapitan tsubasa i bubblegum crisis
    2.najlepszy bish chyba ktoś z MKR jeśli możemy ich zaliczyć do tego gatunku daje Lantisa
    3.najlepsza komedia tu przyznaje mam zagwozdkę bo czy dać excell sage ramen fighters może tenchi GP albo dokkoidę czy kamen rider lub milion innych serii powiedzmy więc excell saga bo obrabiają najwięcej schematów z anime
    4.seria która powinna mieć ciąg dalszy znowu lista była by długa ale postawie na Silent Moebius bardzo fajna seria ale z masakrycznym zakończeniem podpowiem w stylu filmowego Mortal Kombat
    5.najsmutniejsza scen jw.wybór ciężki ale postawie na grobowiec świetlików
    6.najlepsze shounen shojo nie rozróżniam gatunków ;p więc podam dwa tytuły w nadziei że trafie ;p Fushigi Yugi i KKR ;p
    7.najlepsze mecha wspomniane już Bubblegum Crisis
    8.najlepsza muzyka wybór ciężki waham się między Bubblegum a Kroniką Wojen na Lodoss dobra daje tą pierwszą choćby dla tego że ma kilka płyt i wszystkie da się słuchać
    9.najlepsze anime oglądane wiele razy remis Gun Smith Cats i ww Lodoss
    10 najładniejsza kreska w mandze prawie nie znam mang wszystkich które widziałem więcej niż 2-3 strony uzbiera się 10 ale odpowiedź jest jedna Angel Heart oczom nie wierze jak to jest dobrze narysowane :))
    dobra to na razie kończę jak będzie nowy modem coś dorzucę :)

    Lubię to

    • nowy modem już jest to dorzucam
      najlepszy opening wybór jest ciężki ale dam za optymizm bijący ladies and gentelman Rune Soldiers

      a za całokształt

      najlepszy ending

      najlepsza postać żeńska balsa priss albo dedlit ale postawie na tą panią Ran Tsukikage :)
      htttps://j.gifs.com/YEmDR9.gif
      co postać męska tu postawie zachowawczo Harlock
      Najlepsze Anime
      wygrywa mój sentyment i postawie na Kroniki wojen na Lodoss :)

      Lubię to

      • Rob, ja tak ostatnio najechałam na Ciebie w komentarzu na fejsbuku, i mi pokazuje, żeś z Gorzowa – jako Gorzowianka z pochodzenia (nawet jak nie z wychowania i zamieszkania) pozdrawiam!

        Lubię to

      • A rob nigdy nie przestaje zaskakiwać w kwestii ilości znanych serii :”D
        W wielu punktach umieściłbyś Kroniki wojen na Lodoss, co? ;)
        Och, widzę, jak paskudne mam braki w starszych tytułach D: Nie znaczy, że nic nie widziałam, ale jakoś tak bardziej do serca przypadają mi nowsze serie, które przeżywam na bieżąco…

        Lubię to

        • co poradzić lubię fantasy a to była moja pierwsza seria fantasy oglądana nocą z niemieckimi napisami xDD a tych serii się naoglądałem bo żadnej jaka była w TV nie odpuściłem ostatnie 5lat jak mam komputer to też swoje dołożyło :p

          Polubione przez 1 osoba

  5. Czuje się pozdrowiona. To już kolejny raz, wow! I tak, będę się dziwić dalej, bo sama nie wiodę jakiegoś zbyt pełnego wrażeń życia, a i tak moje oglądanie a Twoje dzieli przepaść…

    Kurka, robiłam coś takiego kiedyś. Ładnych parę lat temu, ładnych sporo serii temu. I tak do przysłowiowej szuflady, bo ino sobie zapisałam gdzieś w folderku, po czym po trzykrotnym zdezaktualizowaniu usunęłam. Tak mi się zdaje, bo wyszukiwanie po plikach nic mi nie zwraca.
    Ale jakieś inne kategorie chyba były. Jestem pewna że było pytanie o pierwszą obejrzaną serię i miałam dylemat, czy to te z dzieciństwa, czy pierwsze świadome, że to chińska bajka…

    Mam wrażenie, że chyba nic by mi się z Twoimi typami nie pokryło, gdybym miała robić to konkretne wyzwanie i konkretnie dzisiaj xD Swoją drogą, włączyłam oba filmiki, i… o KONie, którego nie oglądałam, wiem ino, że było dużo picia herbatki i mało zespołu muzycznego. A tu nagle grają! Jestem w szoku.

    Lubię to

    • Jako stały czytelnik masz u nas karnet za pozdrowienia XD E tam, przepaść, niedługo się wyrówna, bo nie mam już takiego parcia na oglądanie… Boże animacji, daj wreszcie te Tytany, i Ballrooma, i Kimi no na wa w wersji DVD…

      Taka wypiska się łatwo dezaktualizuje – widzę po sobie, że sporo kategorii zajęły serie naprawdę świeże, żeby nie powiedzieć, że z ostatniego roku… Kwestia przemiału chińskich bajek na życie i ich poziomu. Co do kategorii, to posiłkowałam się wypiską już istniejącą na Lemurilli, pod którą odpowiadała Darya i Sofi.

      No, ja to jestem raczej typ lecący na popularne serie, shame on me ^^”
      W K-Onie grają i śpiewają, owszem… w openingach i endingach XD I okazjonalnie na jakichś festiwalach. Ale i tak głównie żrą ciastka, więc niech twój światopogląd się nie wali XD

      Lubię to

  6. Bardzo ciekawe wyzwanie. Anime dzieciństwa – oj, dużo tego było, nie wiem czy potrafiłabym wybrać jedno. Ale chyba jednak miałam większy sentyment do Generała Daimosa niż Sailorek. Jeśli chodzi o śmierć to dla mnie najsmutniejsza była w Fuyu no Semi, najpierw jednego bohatera, potem drugiego. Drugi sezon powinno mieć Gangsta, najładniejsza kreska była w mandze Alichino, najlepszy ending ma seria Mirage of Blaze, a opening Trinity Blood (Buck-Tick forever!). Za najlepszą komedię uważam Orenchi no Furo Jijou, a najsmutniejsza scena to ta z X, w której Kakyou czołga się po schodach, choć jest za późno, by ocalić Hokuto. Z najlepszym biszem będzie ciężko, bo jest ich zbyt wielu. Chyba największy sentyment mam do Akiry z Togainu no Chi. Za to najfajniejszym facetem jest dla mnie Kurose z Ten Count, bo lubię sadystów.

    Lubię to

    • Wyzwanie stare ale jare :) No ale pasowało na taki roczek podsumowania bytności.
      Oj, sporo z tego nie znam D: Tak to jest, jak się ogląda same nowości, a na stateczniejsze serie nie ma czasu… na nic się nie ma czasu…
      Za to popieram drugi sezon Gangsty (ale jest jeden poważny problem… studio zbankrutowało D:)
      Dzięki wielkie za wypiskę :*

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s