Przegląd skanlacji lipiec ’15

Witam państwa po dłuższej przerwie spowodowanej różnego rodzaju wojażami. Jak to jednak z nałogowcami bywa, od czytania wakacji nie było, a konkretnie podróże spędziłam z lemowskim Solaris oraz D.Gray-Manem pod ręką. Właśnie o tym shonenie będzie dzisiaj dłużej, skorzystałam bowiem z okazji, że po trzech latach przerwy autorka wróciła do swojej serii i przeczytałam całość. Oprócz tego – zwykły rozkład jazdy (jedynie Gunka no Baltzar w tym miesiącu pauzowała).

Kreska porn, yaoi, które kazuje się  nie być yaoi, tajemnice z przeszłości i takie plot-twisty, że teraz już nikt nic nie rozumie – to się nazywa powrót w wielkim stylu!

D.Gray-Man 219

Tak więc, nadgoniłam DGM, nie doświadczając tak jak „oryginalny” fandom trzech lat czekania na kolejny rozdział. Jednak, jak słyszę wszem i wobec, ludzie są zadowoleni, bo jest też z czego – 59 niesamowicie narysowanych stron (czy autorka, oprócz chorowania, poszła też na kurs rysunku?), powrót postaci, za którymi tyle się tęskniło i takie rewelacje, że odkąd przeczytałam rozdział cały czas siedzę na forach albo łamię sobie głowę ze znajomą o co właściwie teraz chodzi. Bo, cholewcia, tak pogmatwanej intrygi to ja po prostu w żadnej serii nie pamiętam. Już w trakcie czytania przyzwyczaiłam się do tego, że nie mogę ufać temu co wiem, bo zaraz kolejna informacja mi to zaneguje, ale tym razem to już pojazd po bandzie. Jak to Earl jest Maną? Przecież Allen wzywał duszę Many, bo go grubas do tego namawiał i w ogóle skąd on w tym cyrku i jak on tam wytrzasnął Allena, który też stracił wspomnienia (amnezja to tu częsta przypadłość :P) i na pewno jest ze zajściami sprzed 35 lat powiązany… Pytań tysiące i ułożenie wszystkiego w całość jest zadaniem, z którym nawet dociekliwy fandom ma problem sobie poradzić. Czyli kurcze, jest dobrze. Ogromnie się cieszę, że wzięłam się za D.Gray-Mana i choć czasem można zakrzyknąć z rozpaczą” Ale o co tu w ogóle chodzi?!” fabuła jest na tyle ciekawa, a postaci tak intrygujące, że śledzenie tej historii to czysta przyjemność. Niestety na następny rozdział trzeba będzie czekać aż do października…

Sakura całkiem dobrze odnalazła się w roli „tej złej”.

Gekkan Shoujo Nozaki-kun 65 – 67

Aaaa, aż trzy rozdziały w tym miesiącu! Radość, szczęście i ogórki! Raz jest o grze w kokkuri (podobną do planszy ouija wypytywanki duchów), później  Wakamatsu odkrywa słabą stronę Seo (mój faworyt – ale ja też shipuję tę dwójkę :D), a w końcu jeden z rozdziałów w których Nozaki testuje w praktyce motywy dla swojej mangi – tym razem badając jak działa dokuczanie (bullying). Wszystko, jak zawsze, miło i zabawnie!

Ojciec okazuje się zagrożeniem dla całych zaświatów.

Noragami 56

A w Noragami robi się poważnie. Z jednej strony dowiadujemy się, że umiejętność Ojca, przywracająca shinki ich wspomnienia sprzed śmierci, może stanowić zagrożenie dla całego systemu zaświatów. Jest to na tyle poważna groźba, że Bishamon, mimo żałoby po śmierci swojej poddanej, nie chce ryzykować i się mścić. Nie wie jednak, że jej Kazuma podejmuje działanie na własną ręką… Uwielbiam Bishamon i jej wyciszone zachowanie w tym rozdziale ogromnie mi się podobało – widać, że przeżywa tragedię i martwi się o resztę swojego domostwa. Czy to nie miło mieć postać, będącą jednocześnie wrażliwą oraz mocarną, bez przesady w żadną stroną ani popadaniem w tsundere? Niestety część poświęcona głównej drużynie mniej mi się podobała – Yukine trochę za bardzo dramatyzował i nie do końca rozumiem, czemu wcześniej nie mógł wyjawić co mu zrobił Kazuma. Choć muszę przyznać, że Yato ładnie wyjaśnił sytuację. Końcówka nie zrobiła na mnie większego wrażenia (już nie do końca pamiętam o co chodziło z Kiunem), ale akcja rozwija się ładnie.

Chińska wojna domowa jednak zaskoczyła.

Magi 273-274

Hakuryuu już miał przegrać, już się team Kouen cieszy i miała nas czekać impreza świętująca zjednoczenie imperium… A tu plot-twist! I to nawet całkiem niezły! Okazuje się bowiem, że przed rozpoczęciem wojny nasz mściwy Sasuke, znaczy Hakuś, zawarł sojusz ze Aliansem Siedmiu Królestw, przewodzonym przez starego, dobrego Sinbada… Który także się pojawia. Jejku, ile to już czasu minęło! Nie powiem, ucieszyłam się na jego widok, szczególnie, że pokazany został w dość niejednoznacznej sytuacji – przekonując Hakuei do zdradzenia Kouena i wsparcia zamiast tego własnego brata. Po jego stronie stoją także Japończycy (dopiero jak się pojawili uświadomiłam sobie, że w sumie ich tutaj brakuje :P) oraz pseudo-Macedończycy, Grecy oraz Egipcjanie. I tak z wojny domowej, robi się konflikt globalny, czyniąc mangę trochę ciekawszą.

Nie ma to jak dobre wprowadzenie postaci.

One Piece 793-795

Witamy w nowym arcu! Przed nim dostaliśmy jeszcze rozdział poświęcony Sabo, co z jednej strony mnie cieszy (yay, Sabo!), z drugiej… Nie były to najbardziej emocjonujące retrosy jakie widziałam w tej mandze. Motyw amnezji i nagłego przypomnienia sobie Ace’a wydaje się trochę pójściem na łatwiznę i znając talent Ody do ciekawych historii postaci, wielka szkoda, że akurat tutaj trafiła się taka mało zaskakująca.

Powracamy znowu na Sunny – widać, że reszcie załogi na pewno się nie nudziło i kolejne potyczki wiszą w powietrzu. Najciekawszą częścią ostatniego rozdziału było jednak znakomite wprowadzenie Kaidou – człowieka(?!) tak przekoksowanego, że nawet sam siebie nie potrafi zabić. Intrygująco brzmią też w jego ustach słowa o największej wojnie jaką świat widział. Czyżby podwaliny pod powolne (bardzo powolne) zakończenie mangi? Najpierw jednak problemy będzie miał Słomkowy – Kaidou pewnie szybko się dowie, kto rozwalił jego sojusznika (Doflamingo) i fabrykę owoców…

Nie ma to jak dobra motywacja.

Silver Spoon 113

Trudno mi pisać cokolwiek odkrywczego o kolejnych rozdziałach tej niesamowicie sympatycznej obyczajówki. Po prostu ciągle czyta się świetnie. Mikage i Aikawa dobrze napisali egzaminy końcowe i zostaje im „tylko” test wstępny na uniwersytet. Trzecioroczni skończyli zajęcia w klubie, ale wciąż przychodzą zajmować się końmi, jedynie Hachiken i Mikage, korzystają z dodatkowego czasu wolnego – on by się WRESZCIE wyspać, a ona by się pouczyć. Niespodzianka czeka na końcu rozdziału, kiedy Komaba dzwoni do Hachikena w ważnej sprawie.

Ale żeby mnie nie poruszył motyw tragicznej, nieodwzajemnionej miłości (nawet jak ledwie nakreślony)? Naprawdę straciłam serce dla tej serii.

Shingeki no Kyojin 71

Wciąż sięgam do tej mangi bardziej z przymusu niż przyjemności, ale o dziwo, tym razem było nawet przyjemnie. Lubię retrosy, a tym razem dostaliśmy wspomnienia o rodzicach Erena, z punktu widzenia Keitha (tego słynnego nauczyciela, który ochrzanił Sashę za żarcie kartofla). Rozdział skupił się tylko na przeszłości i wyszło to całkiem ładnie i spójnie. Nie znamy jeszcze Wielkiej Tajemnicy (TM) Grishy, wiemy tylko co porabiał odkąd został przez Ketiha znaleziony poza murami, pamiętając tylko własne imię i fach doktorski. Do tego trochę niespełnionej miłości nauczyciela względem matki Erena i życiowa lekcja o tym, że nie każdy musi być koniecznie najlepszy na świecie, czyli coś co w sumie warto czasem usłyszeć. Choć ogólnie dostaliśmy zaskakująco mało konkretów i odpowiedzi. A, i Carla miała ładną suknię ślubną.

Dużo analizowania w tym miesiącu.

Skip Beat! 229

Po bardzo emocjonujących ostatnich rozdział, ten był… No, przegadany. Początek z Shou i paparazzi nie był dla mnie tak zabawny jak powinien, a dalej, to po prostu wyjaśnianie nieporozumienia jakim było wzięcie Rena przez Kyouko za Corna i rozklejenia się przed nim. To jest trochę ten problem z SB! – bohaterowie za bardzo chcą utrzymać wszystko w równowadze i nie zamierzają skorzystać z okazji, by ruszyć w swojej relacji krok dalej. No i naprawdę chciałabym trzepnąć Rena za to, że ciągle tak oszukuje Kyoko w kwestii bycia Cornem. Niestety, nuda w tym miesiącu. I w dodatku grupa skanlacyjna coś przedobrzyła z czcionkami i wyglądają one po prostu źle ;/

***

Podsumowując, jednej strony był to miesiąc amnezji (trafiło mi się, że trzy mangi, które po kolei opisywałam korzystały z tego motywu xD), z drugiej jakoś tak bez szału. A właściwie z jednym wielkim szałem – D.Gray-Manem, wciągającego okrutnie.

~Darya

Ps. Ktoś także wybiera się na Niucon :)?

Advertisements

21 komentarzy do “Przegląd skanlacji lipiec ’15

  1. Nie lubię czytać skanów, wolę mieć wszystko w łapkach, bardziej się wtedy wczówam w atmosferę. Mimo to fajnie tak być ze wszystkim na bieżąco. Niech wydadzą D. Gray-Mana w Polsce i Nozakiego i Magi ^.

    Lubię to

  2. Yay, Solaris, uwielbiam Lema, czytałam kilkanaście jego książek i większość mi się podobała. Czytałas coś jeszcze? Jak wrażenia po Solaris? To moja ukochana książka.
    Z tych wszystkich skanów to nic nie czytam XD W głowie się nie mieści, bo czytam dość dużo. Tytanów przerwałam, bo chcę sobie czytać w polskiej wersji dalszy ciąg, może kiedyś dogoni.

    Lubię to

    • Solaris jest naprawdę niezwykłe. Wciąż jeszcze układam sobie wszystko w głowie i pewnie jeszcze długo będę o nim myśleć – bo to naprawdę (i zamierzenie :P), książka, której pojąć nie sposób. Czytałam jeszcze Dzienniki Gwiazdowe – po nich absolutnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Lem po prostu jest kosmitą, bo ludzie takich niesamowitych rzeczy nie piszą xD Co ciekawe, stwierdzam to wszystko, mimo, że tematyka i spojrzenie na świat Lema (niesamowicie pesymistyczne i mizantropiczne), bo nie lubię sf ani historii dziejących się w kosmosie xD Ale Lem wielkim pisarzem był i temu nikt nie zaprzeczy.
      Ła, to się trafiło xD Weź się w takim razie za DGM Fazuje. A co czytasz? Może mnie zainspirujesz do czegoś nowego :P

      Lubię to

      • Ajtam, mnie Lem denerwował na początku, bo wszystkie pomysły, które miałam w głowie, właśnie napisał i wymyślił wcześniej :<
        Lem bardzo mizoginia wiele.
        Czytam aktywnie ze skanów polskich: Zetman, Wolf Guy, Ajin, Ansatsu Kyoshitsu, Area D,Dead Tube,Deathtopia, Dragon Who, Franken Fran, Haru no Houtai Shoujo, Ichiban Ushiro no Daimaou, Inuyashiki, Kiba no Tabishougun, Nurarihyon no Mago, Tokyo ESP, Shibou to Iu Na no Fuku wo Kite, Usotsuki Planet, Vinland Saga. I baaardzo piracko Bleach.

        Lubię to

  3. I właśnie dlatego staram się czytać skany tylko mang zakończonych. Nie muszę tyle czekać. Mimo to też kiedyś wpakowałam się w kilka kontynuowanych tasiemców i cierpię niemiłosiernie, więc po prostu przerwałam ich czytanie i czekam, aż się skończą – o ile to oczywiście nastąpi.
    Niestety nie jestem tak wytrwała jak chodzi o mangi wydawane w Polsce. :(

    Lubię to

  4. Ja staram się nie czytać skanlacji w internetach, nawet swoich ulubionych tytułów, ale w tym miesiącu chyba jakąś mangę przeczytałam, tylko już nie pamiętam co to było. ^^”

    Lubię to

    • Ja lubię mieć kilka serii, które mogę na bieżąco komentować z resztą świata :D Choć też mam kilka tytułów, które nie chcę tykać w skanlacjach wiedząc nawet, że szanse na wydanie ich w Polsce są małe – i przoduje tu CLAMP.

      Lubię to

  5. Ach, DGM! Uwielbiałam anime, i tak też teraz myślę, czy nie nadgonić mangi skoro w końcu ruszyła :P Tytani cały czas czekam na anime ale moja cierpliwość się wykrusza i też myślę nad mangą… z Noragami jakoś jestem do tyłu oO Trzeba to naprawić :( Ja w ogóle bardzo lubię Bishamon, jej arc był taki świetny ^^

    Lubię to

    • Stanowczo, moment na nadrobienie mangi idealny, szczególnie, że nie zdarzyli zaanimować kilku niezłych akcji – np. cały długi arc z retrosami Kandy :D
      Z Szynką zaczekaj, dobrze radzę, jest tam tak irytujący arc, że lepiej trzymać się nadziei, że animatorzy zrobią z niego coś oglądalnego.
      Jej arc będzie mieć teraz w anime ___ Ogromnie zacieszam, bo adaptacja trzyma poziom.

      Lubię to

  6. o a ten DGM manga jak się ma do anime tzn.ile roździałów mangi było użytych w serii?? swoją drogą tak podejrzewałem że będzie jakiś związek między allenem a szefem akum ;-)

    Lubię to

    • Z tego co wiem, w anime zalazło się około 150 rozdziałów mangi – nie widziałam go całego, ale mówili mi, że skończyło się przed arciem z retrosami Kandy. Może odnowienie mangi skusi kogoś do kolejnego sezonu :D?
      Tam wszyscy mają związek ze wszystkimi, ale mi trudno coś podejrzewać, tak to wszystko pomieszane xD

      Lubię to

      • mnie na podejrzenie jego cylinder naprowadził bo w flashbackach raz pokazali że opiekun allena miał podobny :) czyli DGM jeszcze bardziej pokręcony od tsubasa reservoir chronicle? bo tam jak pamięć mnie nie zawodzi też namieszali że szło się zgubić kto jest kim :)

        Lubię to

  7. Czyli podsumowując miesiąc – amnezje, wojny i wspominki?

    Trzymam kciuki żeby DGM znów nie zrobił „pauzy”. Jak to wróciło, wraca nawet Next Dimension (alleluja, cuda się dzieją), to może i HunterxHunter się weźmie ogarnie…

    Lubię to

    • Dokładnie, z dużym naciskiem na amnezje i wspominki :P
      Na razie zapowiedziano kolejny rozdział na za trzy miesiące, co jest sporą przerwą, ale przynajmniej (jak mówią) pewną datą, a nie ciągłą niepewnością…
      O jazdach z Hiatus x Hiatus już częśćiej słyszałam, ale Next Dimension nic mi nie mówi – powiesz więcej?

      Lubię to

      • ND jest z gromadki Saintowej i jest KANONICZNE. Mówić dalej? :’D

        Po fandomie krążą historie, że nowy rozdział wychodzi co 243 lata (czyli tyle, ile trwa okres „przerwy” pomiędzy wojnami Ateny a Hadesem).
        Tak naprawdę to nie aż tyle (nie, serio…), ale faktem jest że autor robi cyrki w stylu „macie teraz z 6-7 rozdziałów (jeden na tydzień, CIESZCIE SIĘ), o, zmęczyłem się, pauza… kolejna tura jak mi się zachce. Nara. Kupujcie figurki.”

        „Na jesieni” ma wyjść kolejna tura. Poprzednia była, jak dobrze pamiętam, jakoś w styczniu zeszłego roku. c’:

        Lubię to

  8. Lubię te Twoje podsumowania skanlacji, bo kilka tytułów tu wymienionych też czytam (OP, Tytani, Skip Beat).
    Bardzo mnie cieszy zakończenie arcu na Dressrosie, bo zaczynał mnie już męczyć. W końcu jakiś powiew świeżości i pokazana została reszta załogi z Sunnego. Szkoda, że nie zobaczyliśmy jak im się udało uciec przed Big Mom. Podoba mi się wprowadzenie Kaido, człowiek którego nie można zabić? Fuks, nietypowe zdolności czy jakiś owoc? Hmm…

    Od Tytanów miałam sporą przerwę, bo po prostu znudziło mnie to całe zamieszenia z Historią i przewrotem, jej historia była rozczarowująca. Fajnie, że w końcu coś się u Tytanów dzieje i mogliśmy trochę poczytać o przeszłości ojca Erena. Czekam, aż w końcu ekipa dotrze do tej nieszczęsnej piwnicy, gdzie wszystko ma się wyjaśnić.

    Lubię to

    • Ojej, miło mi czytać, że ludziom się te podsumowania podobają (i, że w ogóle są czytane), bo dzięki temu wiem, że warto je robić :D (no chyba, że to tylko taka kokieteria :P).

      Ja przy OP jestem w tej komfortowej sytuacji, że dopiero niedawno nadgoniłam mangę i Dressrosa tak mnie nie zmęczyła – ale zgadzam się, dobrze, że akcja posuwa się dalej. Akurat mi się pewne „streszczenie” przy Sunny podobało – wydaje mi się, że byłyby by to po prostu rozdziały-zapchajdziury, ale ja jestem z tych, dla których najmniej ciekawe w OP są walki xD (jak w każdym shonenie). I obstawiam, że u Kaidou to bardziej sama siła, ew.owoc typu zoan, który go dodatkowo wzmacnia.

      Po pierwszym nadgonieniu Shingeki dałam mu ocenę 10 na MALu, obecnie spadło do 7… To coś mówi o tym jak mi się rozwój serii „podoba” :P Ale zobaczymy jak ten arc się rozwinie, może powrót do tytanów trochę uratuje całość, bo zgadzam się, historia Historii (sic!) naprawdę była rozczarowywująca.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s