Liebster Blog Award

Uwielbiam łańcuszki. Dlatego ucieszyłam się bardzo gdy Kirima z M&A Kirima Zone nominowała mnie do Liebster Blog Award, krążący od jakiegoś czasu po różnych blogach. Zamysł nagrody to rozpromowywanie fajnych blogów poprzez zadawanie ich autorom 10 pytań, na które muszą w specjalnej notce odpowiedzieć. Miło mi, że kopnął mnie ten zaszczyt i trochę offtopując (mamy wakacje, wolno!) biorę się do roboty :)

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z M&A?

Akurat w moim przypadku to o tyle ciekawa sprawa, że nie przeszłam zwykłej drogi polskiego mangowca prowadzącej przez Sailorki i RTL7 (pierwsze obejrzałam dopiero 3 lata temu, drugiego nigdy nie miałam). Muszę się w tym momencie do czegoś przyznam. Znam niemiecki. Co więcej, właściwie jestem dwujęzyczna i od małego dorastałam posługując się i rozumiejąc dwa języki (no co, na Śląsku to się czasem zdarza). Związku z tym o anime i mandze dowiedziałam się z niemieckiego RTL II, który między chińskimi bajkami puszczał krótkie programy tłumaczące m.in. że to co puszczają to tak naprawdę z Japonii pochodzi. Nie wiem co było moją pierwszą serię – może Kamikaze Kaito Jeanne, może jakieś Digimony i Pokemony (choć tu akurat zawsze najwyżej będę cenić gry)… Za moje trzy najważniejsze serie z okresu podstawówki uważam Inu Yashę, Detektywa Conana i One Piece (te ostatnie towarzyszy mi właściwie już całe życie). Przełomowym momentem był dla mnie jednak dzień, chyba w 5 klasie, gdy weszłam do klasy, a koleżanki z zaangażowaniem rozmawiały o Fushigu Yuugi… Choć nigdy nie widziałąm więcej niż dwa odcinki tej serii (Hypera też nie miałam), zaczęłam się wtedy interesować mangą i anime na porządnie – bo nie liczać kilku sempajów z sąsiedniej ulicy, którzy też znali niemiecki i oglądali RTL II, wreszcie miałam wokół siebie osoby interesujące się Japonią. Chwilę potem zaczęłam zbierać mangi (moją pierwszą przeczytaną było Kamikaze Kaito Jeanne, do teraz mam w sumie słabość do serii Ariny Tamenury), wkrótce pokazano mi tak fajną AMVałkę do Naruto, że wsiąkłam w serię na dobre, poznałam pierwszych znajomych z internetów, zaczęłam jeździć na konwenty, przeszłam przez fandomy Bleacha, Katekyo Hitman Reborn! i Hetalii, aż pewnego dnia w czasie Erasmusa, doszłam do wniosku, że mam dużo wolnego czasu i zapytałam Sofi czy nie chciałaby poprowadzić ze mną bloga… I tutaj jesteśmy C:

2. Lubisz jeździć na konwenty?

(Zerkaja na otwarty plik z pytaniami na wiedzówkę o animacjach zachodnich przygotowywaną na Animatsuri).

Bardzo. Serio, to jedna z najlepszych przyjemności jakie znam w życiu. Od czasów Dojiconu 7, na który pojechałam w gimnazjum byłam już na około 40 imprezach – wiele razy ze stoiskiem, od kilku lat regularnie z panelami, organizowałam też malutkie konwenciki na 20 osób u mnie w Strzelcach Opolskich. Choć najczęściej bywam na konwentach mangowych, bardzo lubię imprezy fantastyczno-mangowe, a już najbardziej gdy pamiętają one o fanach planszówek.

Teraz wybieram się na Animatsuri, bardzo chciałabym też wpaść na Niucon oraz zielonogórskie Bachanalia Fantastyczne. Ogólnie, zawsze chętnie na coś wpadnę C:

3. Manga czy anime, książka czy film?

Książka >Manga > Film > Anime/Serial

Mam bardzo bujną wyobraźnię i często w trakcie oglądania czegoś na ekranie zaczynam uciekać myślami w innych kierunkach (szczególnie gdy jest dużo akcji typu walki i pościgi), dodatkowo lubię, że w formach czytanych mogę kontrolować tempo w jakim przyswajam historię, przeskakując co nudniejsze fragmenty albo delektując się szczególnie dobrymi scenami (dlatego nie przepadam też za audiobookami). Jednak dobrym filmem czy animcem oczywiście nie pogardzę.

4. Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?

O kurcze… Jestem człowiekiem, który czyta wszystko (moje konto na Lubimyczytać, jeśli ktoś chce wiedzieć więcej) i staram się sięgać na przemian do różnych gatunków. Jeśli jednak mam wybierać to literatura faktu (najchętniej reportaże, ale nie pogardzę też dobrą książką podróżniczą albo naukową, gdy dotyczy tematu, który mnie kręci – czyli najczęściej Europy Środkowej :P), tak zwana klasyka, czyli książki typu „100 najlepszych ksiązek wg BBC” albo uznane XIX-wieczne powieści oraz oczywiście fantastyka. Mniej więcej w tej kolejności. Najwięcej problemów mam z tzw. „Współczesną literaturą kobiecą/obyczajową”, ale i tutaj czasami po coś zerknę (przykładowo mile zaskoczyło mnie Gwiazd naszych wina czy Kochanie zabiłam nasze koty Masłowskiej).

Z zasady jednak czytam wszystko co ma literki.

5. Jakie postacie w książkach/filmach/mangach/anime najbardziej cię irytują, a jakie najbardziej lubisz?

Hm, to ci ciekawe pytanie, nawet nie wiem jak na nie odpowiedzieć…

Lubię marzycieli, którzy mają wyraźny cel i robią wszystko, by do niego dążyć, niezależnie od opinii otoczenia. Przepadam także za zdobywających bogactwa, nawet gdy sięgają po niemoralne środki. Lubię postaci inteligentne i opanowane. A także tych zawsze lojalnych i będących w stanie poświęcić wszystko dla innych (w to zaliczam też nieszczęśliwie zakochanych).

Nie lubię typowych tsundere, głośnych i zawstydzających widza. Nie jestem też fanem „tych złych” – serio, rzadko jaki wróg mnie przekonuje (najbardziej nie znoszę tzw. „bully”, czyli tej typowej złej cheeliderki z amerykańskiego filmu, która będzie gnębić główną bohaterkę dla samego gnębienia), jak już to wtedy, gdy ma ciekawą historię i motywację

Oczywiście od tego są miliony wyjątków. Grunt, by postać była przekonująca i pasowała do swojej historii.

6. Co najmilej wspominasz z dzieciństwa?

…nie wiem. Nie miałam złego dzieciństwa, ale nie jestem typem, który by je gloryfikował i przykładał dużego znaczenia do wspomnień z tego okresu. Fajnie się zaczęło dla mnie robić od okresu gimnazjum, mangi, konwentów i porządnych przyjaciół. Wcześniej to trudno powiedzieć. Lubiłam jeździć w góry, co w okresie podstawówki robiłam bardzo często (teraz zdarza mi się to stanowczo za rzadko).

7. Co pochłania ci najwięcej czasu wolnego?

Internet 8D Chciałabym powiedzieć, że kultura i rozmowy ze znajomymi, ale dobrze wiem, że choć dużo czasu na nie poświęcam, spora częśc dnia gdzieś mi mija na mało produktywnym przeglądniu fejsa, tumbrla czy youtube.

8. Bez czego nie możesz żyć?

O dziwo nie bez internetu – choć jestem od niego uzależniona, nie mam problemów na kilka dni robić sobie przerwy (choć, o ile nie są to wyjazdy, nie jest to mój ulubiony stan).

Nie umiem żyć bez wyobraźni i tworzenia historii – noszę w głowię kilka całkiem rozbudowanych opowieści i całą tragedią mojego życia jest to, że mam wstręt do spisywania ich i pewnie większość nich nigdy nie zobaczy światła dziennego. Ale wciąż próbuję… Choć nawet bez publikacji, myślenie o moich historyjkach to coś co robię ciągle w tle głowy, czy to oglądajac coś, czy w trakcie rozmowy z innymi ludźmi. Uwielbiam ten nawyk :)

9. Wolisz spędzać wakacje aktywnie czy raczej nie?

Aktywnie, haha, w sensie wstając od komputera/książki?

Choć bardzo dobrze mi jest na krześle, lubię zwiedzać i podróżować. Można powiedzieć, że znajduję idealny środek między aktywnością, a nieaktywnością :)

10. Wolisz wakacje w kraju czy poza jego granicami?

I tak, i tak. Ogromnie lubię jeździć do nowych miejsc. Podróżując po kraju, zwykle robię to odwiedzając kogoś w innym mieście albo jadąc na konwent, jednak zawsze chętnie zobaczę kawałek nieznanego miasta. Przyjęło się też, że regularnie bywam za granicą (za tydzień Włochy, potem do rodziny do Niemiec), co łączy się z fascynującą możliwością zagłębienia się w inną kulturę i obcowanie z innymi narodowościami. Do tego, zagranica to nie zawsze ta sama zagranica – bardziej egzotyczny jest dla mnie wschód Polski (nie przekraczałam zbyt dalej niż kilometr) niż Czechy czy Niemcy.

Ogólnie rzecz biorąc, lubię podróżować i zwiedzać nowe miejsca :D

***-***-***

Well, oczywiście się rozpisałam bardziej niż chciałam… Jeśli przez to przebrnęliście (albo po prostu przewinęliście post na sam dół), to w nagrodę podzielę się moimi nominacjami:

1. Latające Świnie (Jak masz czas zostawiać komentarze wszędzie gdzie zaglądam, to  i na to znajdziesz chwilkę :P)

2. Coś Japońskiego (Kurcze, was tam jest dużo… Nie będę nikogo wskazywać palcem, możecie wybrać jedną osobę, która to wypełni, ale jakbyście chcieli wszyscy poodpowiadać na pytania, to byłoby nawet zabawniej :D)

3. Kay ogląda i czyta (Łańcuszki są fajne! Też go zrób!)

 

Moje pytania:

1. Pierwsza manga jaką kupiłaś/eś, jak kiedyś ją oceniałaś/eś, a jak obecnie o niej myślisz?

2. Najlepszy konwent na jakim byłaś/eś?

3. Za komplet jakiej serii mang oddałabyś/łbyś nerkę?

4. Ulubiony film animowany nie pochodzący z Japonii?

5. Ile najdłużej siedziałaś/eś bez przerwy nad jakimś serialu/komiksie/książce i co cię tak wciągnęło?

6. Na czym ostatnio byłaś/eś w kinie i jak się podobało?

7. Ulubiona książka?

8. Poleć jakąś planszówkę!

9. Ulubiony kraj Europy Środkowej*?

10. Czym okaże się One Piece?

* – no helloł, ja te pytania układam.

Bawcie się dobrze :)

~Darya

 

Ps. Animatsuri 2015!

Widzimy się:

Sobota, 9.00, sala Niucon – Wiedzówka z zachodnich filmów animowanych

Sobota, 16.00, sala Niucon – Panel o Gravity Falls

Będę też w piątek o 19.00 na Medycynie i Lekarzach w anime i mandze (także NiuconRoom), gdyby ktoś się chciał przywitać :) Spam konwentowy będzie można śledzić na fanpejdżu.

 

Ps. 2. Prawdopodobnie kolejna notka, dopiero w sierpniu – czas trochę odpocząć od internetów.

Advertisements

9 komentarzy do “Liebster Blog Award

  1. ha ja jako dinozaur to jeszcze pamiętam sindbada i załogę G ;D też oglądało się na RTL2 i VOX anime oprócz tego co leciało w tv czyli od kickersów i tsubasy poprzez mała ksieżniczkę tajemnicze złote miasta po slayers DB itd itd :)

    Lubię to

  2. Się rozpisałaś o:
    Ale…nie lubisz tych zUych? :c Jak to tak? W sumie może tak i lepiej. Jak się kibicuje zUym, to potem jest żal, jak przegrywają bo plot.

    Lubię to

  3. OŻESZTY To nie jest „mienie czasu” to jest to, no, budowanie marki i zasięgu!!!11
    Sailorki i RTL7 są newfagowe, dla mojego pokolenia, prawdziwe oldfagi jak mój narzeczony zaczynały od Polonii i Dajmosów z Tsubasami :)
    O, kolega z klasy młodszego brata też był dwujęzyczny, oglądaliśmy u niego trochę RTL2 i graliśmy na konsolach :) Fajnie takich kolegów mieć :)
    Mam czasem ochotę założyć konto na Lubimyczytać tylko po to, żeby skolekcjonować tam znajomych Polaków – Kindel ma integrację z Goodreads, którego Lubimyczytać jest w sumie kopią, ale nie ma żadnego połączenia ani autotransferu, więc na co mnie to ;_;
    Punkt siódmy same here, chciałabym jakoś to opanować, gdy nam ostatnio internety wysiadły to obejrzałam dwie krótkometrażowe serie i cztery odcinki Jojo, a tak to mam zwyczaj pauzować i przeglądać listy seiyuu i animatorów ;_;
    Tych historii to zazdroszczę i trochę szkoda, że ich nie szlifujesz i nie publikujesz chociaż w internetach, moja głowa też jest pełna takich, tylko wszystkie to paskudnie marysuistyczne fanfiki, RIP
    [WIDZIMYSIĘ INTENSIFIES]

    Lubię to

    • Dzisiaj marka i zasięg, jutro będziemy lecieć na konwenty prywatnym odrzutowcem!
      Ach, tak, Ci tró, tró fani, co to oglądali NGE na niemieckim viedo bez głosu… Ty, Polonii chyba tęż nie miałam xD
      Na LCz trafiłąm właśnie przez znajomych – strasznie lubię ich stalkować 8D A z czasem naprawdę polubiłam się z tym serwisem i w sumie nawet na GoodReads nie zaglądam (i czekam, aż LCz też da możliwość połączenia się z nimi z Kindle).
      Gdy mi się jakiś czas temu komputer zepsuł, och, ile ja czytałam wtedy xD! Powinnam dla własnego rozwoju raz na tydzień odłączać neta :<
      Ja próbuję coś tworzyć, oj próbuję, ale z moim słomianym zapałem to ciężka sprawa… I tak cud, że blog tak długo prowadzę xD Marysuistyczne fanfiki też bywają miłą rozrywką, uwierz w swoją wyobraźnię i uwolnij je!
      [ZACZYNAM SIĘ BAĆ]

      Lubię to

      • Te óczócie gdy nawet nie piszę o mangach, więc nie wyciągnę nawet gratisów do recenzji ;_;
        Jacek mi opowiadał o jakiejś wersji Evy w podłej jakości, cała seria w jedny pliku którego nie dało się przewijać, kosmos xD
        No właśnie znajomy naukowiec robi sobie takie przerwy od neta, ale ja już jestem tak zbudowana, że zamiast oglądać skupiałabym się na tym, czy tego bohatera faktycznie gra Sakurai czy jednak ktoś inny (to zawsze jest Sakurai, on ma ten sam głos dla wszystkich).
        Spoko, czekam i trzymam kciuki. Moich nie uwolnię bo wstyd, kiedyś spisywałam je ręcznie w zeszycie i KOLEŻANKI Z KLASY PRÓBOWAŁY CZYTAĆ AGH

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s