Fryzura Martwej Matki jako przykład fatum w anime

Słuchajcie, dzisiaj będzie poważnie. Było już o tym dlaczego białowłosy musi umrzeć, a teraz omówię inny z ważniejszych motywów spotykanych w japońskiej popkulturze. Powód traumy, ale i siły wielu bohaterów. Matki. Ale nie pierwsze, lepsze. Podjęłam się zadania scharakteryzowania pewnego popularnego i często powracającego schematu – martwej matki. Jednak to też nie wszystko! Moje długoletnie badania na anime i mangą, potwierdzone przez niezależne studia innych członków fandomu, doprowadziły mnie do odkrycia elementu, łączącego podejrzanie dużą liczbę nieżywych rodzicielek. Chodzi konkretnie o… Fryzurę Martwej Matki.

To nie zwykłą fryzura! To zagrażające życiu niebezpieczeństwo! (Źródło)

Zanim przejdę do omówienia konkretnych przykładów, kilka zasad selekcji. Uczesanie o którym mówię, to włosy spięte w kucyk, którego ogon jest przewieszony przez jedno z ramion nosicielki (ostatnia wytyczna eliminuje z przykładowej grupy np. matka Ichigo z Bleacha). Choć zdarzało się, że postacie nie będące matkami uległy śmierci (mieliśmy taki przykład choćby w Owari no Seraph ), dla tego postu rozpatrujemy jedynie kobiety pozostawiające po sobie potomstwo. Dlaczego właśnie takie, a inne uczesanie włosów jest przyczyną zgonów, zwykle młodych, rodzicielek? TvTropes wysuwa przypuszczenie, że omawiane uczesanie na pierwszy rzut oka informuje o łagodności i dobroci matki, mającej zwykle mniej czasu antenowego niż zwykłe kobiety na zaprezentowanie się (jest też praktyczna przy pracach domowych, a wiadomo, że każda idealna japońska mama jest perfekcyjną panią domu). Ale przekonajcie się sami – czas rozpatrzyć przykłady.

Fullmetal Alchemist

Jeśli wskazać jedną, sztandarową martwą rodzicielkę o takiej fryzurze, czy jest lepszy wybór niż Trisha Elric? Ta samotna matka, dzielnie wychowuje na zabitej deskami wsi, gdzie tylko owce mówią dobranoc, swoich dwóch synów, skazana tylko na siebie po tym jak głowa rodziny opuściła ją, by walczyć ratowanie świata i inne bzdety… Niestety, ztaką  fryzurą idylla nie mogła trwać długo – niespodziewana choroba pozbawiła braci Elriców jedynej rodziny, dając im jednak plan na przyszłość, a nam zalążek fabuły – Edward i Alphonse postanowili bowiem matkę wskrzesić. Jednak nawet najsilniejsza alchemia nie powstrzymała Klątwy Bocznego Kucyka i mamuśka jak umarła, tak martwa została.

Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai

W tej krótkiej i ciekawej serii, główny bohater ma podwójnie przechlapane. Nie dość, że jego matka pada ofiarą wiadomej fryzury, to jeszcze jego przyjaciółka z dzieciństwa ulega śmiertelnemu wypadkowi. O ile jednak jego pierwsza miłość się jeszcze pojawia i jako duch wpływa na jego życie, tak rodzicielka, jak raz odeszła to na dobre. Pewnie to też wina tego kucyka.

Tokyo Ghoul

Tutaj, proszę państwa, mała odmiana – omawiana martwa matka nie jest rodzicielką żadnego z głównych bohaterów, a jedynie epizodycznym randomem. Śmierć nie robi jednak wyjątków (czyżby jakiś fetysz?). A co do przyczyny jej zgonu… Wiecie, zadawanie się z ghoulami bywa niebezpieczne… Szczególnie, przy takim uczesaniu.

Inazuma Eleven

A w tej serii, będącej sportówką o zmaganiach młodych piłkarzy, mamy aż dwie kobiety spełniające ten schemat! Po lewej widzimy matkę jednego z głównych bohaterów serii – Gouenji Shuyi. Jak to bywa, pojawia się tylko na chwilę w retrosach, umiera z niewiadomych przyczyn, a ojciec chłopaka popada w traumę i zamiast pozwalić synowi ganiać za piłką, widzi go w kitlu lekarskim… Z bohaterką na drugim obrazku, Kinako, jest trochę większy ambaras, bo sam fakt, że jest matką jest dość sporym spoilerem… Ale przecież nie mówię wam kogo :) Fakt, faktem z energicznej zawodniczki ostatecznie stała się tym czym każda matka w kucyku – trupem.

Mawaru Penguin

Mawaru to, delikatnie mówiąc, dziwna seria, ale czego oczekiwać po twórcy Uteny? Trochę się zastanawiałam, czy tutejsza matka spełnia odpowiednio kryterium martwości – jest bowiem uznana za zaginioną – ale po konsultacjach postanowiłam jednak to zrobić. Żeby dużo nie spoilerować, na początku jej brak wydaje się tylko pretekstem, żeby bohaterowie mieli angst, ale później SPISEG staje się dość kluczowy. Ale, to już trzeba zobaczyć samemu!

Tiger & Bunny

Czy ktoś pamięta jeszcze tę serię? Gdy wyszła kilka lat temu, był na nią całkiem spory szał, ale potem nastąpiła masowa amnezja i nikt już o tej impresji na temat komiksowych filmów bohaterskich nie mówi… No to mamy doskonałą okazję do przypomnienia sobie o tytule! Bowiem i tutaj znajdziemy martwą żonę głównego bohatera i matkę jego córki. Co ciekawe, w retrospekcjach kilka razy była pokazywana z rozpuszczonymi włosami… Możemy teraz snuć przypuszczenia: Czy zmiana fryzury na kucyk spowodowała nagłe pogorszenie się zdrowia? Faktem pozostaje, że było to jej ostatnie uczesanie…

X/1999

Jeden z moich wspaniałych czytelników (Nana Arima) wyłapała, że także Clampówny pokusiły się o użycie tego schematu i obdarzyły śmiertelną fryzurą matkę głównego bohatera swojej serii opowiadającej o zbliżającej się apokalipsie. W tym przypadku śmierć przyszła w postaci płomieni. Koniec świata, końcem świata, ale pewne rzeczy pozostają niezmienne.

Shingeki no Kyoujin

I, prawie na koniec, matka z serii tak popularnej, że chyba dużo nie trzeba dopowiadać. Wszyscy wiedzieliśmy co się stanie w pierwszym odcinku, co najwyżej mogliśmy być zaskoczeni z sposoby w jaki to, co nieuchronne, zrealizowane.

Kanon

Został jeszcze jeden, wyjątkowy przypadek, który trzeba przytoczyć, bowiem ta matka… PRZEŻYŁA. Wiem, to szok, też musiałam kilkukrotnie to sprawdzać, ale taka prawda. Matka Mai została uleczona przez specjalne moce swojej córki, mimo że śmierć już się zamachiwała kosą. Kończymy więc pozytywnie – jest nadzieja. Nawet w animcach.

***

To na tyle dzisiaj! Jeśli o jakieś matce omyłkowo zapomniałam, to czekam na komentarze (gdy nie, komentarze też będą mile widziane :) ). Pamiętajcie dziewczyny: przestrzegajcie własne matki, znajome, zachowajcie to w pamięci, gdy same doczekacie się dziatw – niektóre fryzury bywają zabójcze…

~Darya

Ps. Za pomoc przy tekście dziękuję Gimladen oraz Duo :)

Advertisements

28 komentarzy do “Fryzura Martwej Matki jako przykład fatum w anime

  1. Hmm. Zawsze robię sobie normalnego kucyka z tyłu, ale kiedy jestem z plecakiem albo w kurtce z kapturem (czyli w jakichś dziewięćdziesięciu procentach przypadków wyjścia z domu), albo siedzę na krześle i się opieram, to mi tam z tyłu włosy przeszkadzają i odruchowo odgarniam na jedno ramię. Po trzech godzinach takiego odgarniania zamiast na środku mam wzorcowego kucyka z boku. Oczywiście zazwyczaj przewieszonego przez ramię.
    I teraz się zastanawiam, czy to aby nie jest oznaka jakichś podświadomych skłonności samobójczych czy cuś… xD

    Lubię to

    • Na razie jeszcze oddychaj spokojnie, to jeszcze nie jest niepokojący objaw. Ale jeśli kiedyś będziesz chciała mieć dzieci… Cóż, wtedy będziesz musiała stanowczo bardziej uważać na swoje nawyki fryzurowe!

      Lubię to

  2. Uwielbiam takie wpisy ;) Zdecydowanie coś jest w tej fryzurze, jak miło że jej nie lubię, bo włosy są dosłownie wszędzie potem. Próbowałam sobie przypomnieć jeszcze jakąś matkę nad którą ciążyło to fatum, ale nic mi nie przychodzi do głowy :(

    Lubię to

  3. „jest też praktyczna przy pracach domowych” – kurka, mi by włosy tak uczesane wpadały do jedzenia, zlewu, papierów, wszędzie generalnie. Nie jestem japońską matką jak widać D:

    Lubię to

    • Też uważam, że koki czy upięte wyżej koki są wygodniejsze, ale widocznie japońskie biuro standardów fryzurowych dla Japonek ustaliło, że takie fryzy są niepasujące. A taki kucyk jednak lepszy niż włosy rozpuszczone… Trudno być idealną kobitą w animu v.v

      Lubię to

  4. Ojoo, a ja myślałam, że mój Jacuś po prostu gustuje w krótkich włosach, a tu się okazuje, że jeszcze przy okazji ratował mi życie!
    Z ciekawości czeknęłam i faktycznie, w takich na przykład Precurach, w których umierają najwyżej tylko Ci Źli (a i to nie zawsze) matki mają długie włosy, związane włosy, ale nigdy z kucykiem przerzuconym do przodu.

    Lubię to

    • Widzisz? Pewnie Ci nie mówił o prawdziwym powodzie, by Cię nie zmartwić na zapas!

      Żywym matkom często zdarza się mieć krótkie włosy – przykładowo matka bohatera z Katekyo Hitman Reborn!, nie wiem czy nie jedyna matka bohatera shonena, która żyje, ma się dobrze i jeszcze całej drużynie robi obiadek xD

      Lubię to

  5. Zdaje się, że taką fryzurą obdarzono też Hisui z Wish, Tooru Shirou z X też taką miała. Świetny tekst! To doprawdy zdumiewające jak włosy potrafią zabijać. ^^

    Lubię to

      • Na upartego jeszcze kilka nie-matek by się znalazło, ale już nie chciałam tak wchodzić w szczegóły :D To przede wszystkich dla kobiet z dziećmi taki fryz to wyrok v.v
        Ale ta matka z X’a… Racja! Pasuje! Uciekła mi! Zaraz ją dopiszę, dziękuje :D

        Lubię to

  6. Ożesz. Nie, to nie może być prawda… Nie… Czy ja umrę?

    Fryzura Martwej Matki to jedyna fryzura (oprócz włosów rozpuszczonych) w której moja twarz nie wygląda jak coś co jadłam w środę na obiad. Co prawda matką nie jestem, bom za młoda, ale mam w tym uczesaniu masę zdjęć. I pewnie będzie ich więcej.

    Być może uratowałaś mi życie. Dziękuję. (a jeśli umrę to trudno, szkoda tylko że pewnie nie dożyję remake’a Pandora Hearts)

    Pozdrawiam
    Córka Patafila Co Kiedyś Wystąpiła Na Tym Blogasku Jako Arciere.

    Lubię to

    • Spokojnie! Jeśli przed narodzinami dziecka zmienisz uczesanie, wszystko powinno być w porządku! Choć ta fryzura zagraża życiu, znamy przypadki osób noszących je, ale żywych (jedna z bohaterek Ranmy 1/2 choćby).
      Zawsze uważałam za swoją misję pomaganie innym. Ciesze się, że zdołałam Cię w porę ostrzec ^__^
      Nikt z nas chyba nie dożyje remake’u Pandory. Tak jak drugiego sezonu Ourana…

      Lubię to

      • ćśśś, ja wciąż nie tracę nadziei :’D
        Gdzieś mi się z tyłu głowy dobija też co nieco o soul eaterze, ale w sumie nigdy nie dobrnęłam do końca serii, więc moja potrzeba nie jest wystarczająco silna. Pamiętam też o bardzo dobrej serii, w której był seksowny zmieniający kolory króliczek, blond badass, fajny pomysł na świat, gry wszelakie i chyba nawet była o tym nocia, ale kompletnie nie pamiętam tytułu, bo był beznadziejnie długi (coś tam było o niegrzecznych dzieciakach, ale scooby-doo to to nie było). Pamiętam też, że modlę się o kontynuację do dziś.

        Wciąż nie wiem czy zmienię fryzurę, bo tak jak mówiłam, moja twarz nie wpisuje się w popularne kanony piękna, chyba że ktoś lubi całować swój schabowy. Fryzura odwraca od tego uwagę.

        Lubię to

        • Serio to Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? i racja, przydałoby się dalej, bo była naprawdę niezła :<

          Zawsze możesz mówisz, że lubisz igrać ze śmiercią… Wszyscy będą bardziej się o Ciebie troszczyć, bo wiedzą, że lada chwila możesz się pożegnać…

          Lubię to

        • Yay, o to mi chodziło :D
          Dobrze żyć wśród mangozjebów*, zawsze rzucą odpowiednim tytułem.

          Nie wiem, czy przypadkiem mojego igrania ze śmiercią realni znajomi nie potraktują owacjami na stojąco, przy okazji zachęcając mnie bym przeszła się w takiej fryzurce nad brzegiem klifu czy coś…

          Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s