Myszy i Smoki, czyli parę słów o Annie Awards 2015

Tak, my na serio mówiłyśmy o większym zbajkowaniu tego blogu :) A co lepiej może do tego posłużyć niż relacja z nagród Annie, przyznawanych w tym roku po raz 42. najlepszym produkcjom animowanym? Choć nie jest to znana i szeroko komentowana impreza, dla tej części populacji, która nie ma zamiaru wyrastać z filmów uważanych, przez ignorantów, za dziecięce, może okazać równie emocjonująca co Oskary i Złote Globy. Tak bardzo, że nawet będzie trzeba odwoływać się do Caps Looka.

WSZYSTKO NASZE! (by Kadeart)

Sofi: Miałam ambitny plan oglądać live stream, ale z dwóch powodów zrezygnowałam. Primo, to zaczynał się o 3 w nocy, a secundo to nie chciałam obudzić współlokatorki ewentualnymi emocjami. Jak to z nagrodami bywa i tutaj były łzy szczęścia, dramaty, niespodzianki, zupełnie przewidywalni zwycięzcy… Tylko tych patetycznych przemówień rodem z Oscarów brak (i dobrze).

Darya: Zacznijmy może od wszelkiego rodzaju drobizny. Annie nagradza wszystko co związane z animacją, mamy więc kategorie dla najlepszej reklamy, krotkometrażówek, krótkometrażowych produkcji specjalnych, seriali dla przedszkolaków, dzieci, dorosłych, efektów animowanych w filmach nieanimowanych… Wiem, że większość mniejszych kategorii nic wam nie powie, zanotuje tylko co ciekawsze. W tytule nie bez powodu mowa o Myszach – kto myśli, że Myszka Micky odeszła już na emerytura, dla tego zaskoczeniem może być aż 6 statuetek (a wcześniej 9 nominacji) dla serialu Disney Mickey Mouse.  Simpsonowie po raz 14sty odebrały nagrodę dla produkcji telewizyjnej. Najlepszą animowaną produkcją specjalną został, chwalony wszech i wobec, dokument, będący właściwie miniserialem, Cosmos: A SpaceTime Odyssey (wygrywając m.in. z przeuroczym odcinkiem świątecznym do Toy Story). Najlepszą krótkometrażówką ogłoszono, bez najmniejszej niespodzianki, puszczane przed Bigh Hero 6, Ucztę (jeśli chcecie wygrać w obstawianiu Oskarów – to pewniak). A w kategorii gier video zwycięzcom wybrano Valiants Hearts: The Great War.

Sofi: Mysza nie jest dla mnie zaskoczeniem, to w końcu klasyk. Simpsonowie to już stały element amerykańskiej ramówki, który od kilkunastu lat nie przestaje śmieszyć skłaniając czasami co inteligentniejszych do głębszej refleksji. Mam tylko jedno „ale”… CZEMU NIE MA ANNIE DLA NAJLEPSZEJ PIOSENKI W FILMIE ANIMOWANYM?! Ja chcę jakąś nagrodę dla Immortals. 

Fani i Twórcy Gravity Falls stanowczo dostali najmilsza niespodziankę (rysunek  stąd).

Darya: Wiecie jaka kategoria na tumblrze wzbudza największe emocje? I jaka była najszerzej komentowana? Tak, chodzi o produkcje nominowane w kategorii seriale dla dzieci. I zanim zaczniecie się prychać, spójrzcie kogo tam nominowano: Legendę Korry (wygrana w kategorii storyboard dla produkcji telewizyjnej), Czas na Przygodę/Adventure Times (bez statuetki), Over the Garden Wall (bez statuetki), W te i nazad/Wonder over Yonder (dwie wygrane: projekt oraz animacja postaci w produkcji telewizyjnej), ale ostatecznie statuetkę najlepszej produkcji dla dzieci (i nie tylko) wywalczyły Wodogrzmoty Małe/Gravity Falls. A tumbrl siedzi i wzdycha do odbierającego ją twórcy serialu, Alexa Hirscha, który tak ładnie dziękował, że nie można było się nie rozczulić.

Sofi: Nie widziałam ani jednego serialu animowanego. Od kilku miesięcy chodzi za mną Over the garden wall ale jakoś się tak zmusić nie mogę. Nie wiem czemu jestem strasznie uprzedzona do Adventure time i raczej nigdy nie ruszę tej serii mimo że robi ona furorę wśród moich niebajkowych znajomych. Chcę za to wiedzieć o co chodzi z tumblrowymi żartami o tyłku dotyczącymi Wonder over Yonder. No i seria ta zgarnęła dwie statuetki więc może kiedyś się nią zainteresuje… Najpewniej własne dzieci zmuszę do oglądania i pooglądam z nimi. A co do Hirscha RUDY JEST WIĘC NIE MA DUSZY. Sprzedał ją w zamian za statuetkę.

Statuetki, statuetkami, ale kac po ich świętowaniu też niczego sobie.

Darya: W sumie chciałam, by Sofi pierwsza tu coś napisała, ale wymigała się tym, że jak zacznie mówić na temat Smoków to jej książka wyjdzie… (Coś w tym jest). Tak więc, to mi zostaje powiedzieć, że Jak wytresować smoka 2 położyło w tym roku konkurencję z kategorii pełnometrażówek na łopatki, zdobywając statuetki kolejno za: montaż, storyboard, muzykę (A SPRÓBOWALIBY NIE), reżyserię, animację postaci i oczywiście najlepszy film animowany. Oczywiście, nie można zapomnieć, że DreamWorks dostał też specjalną nagrodę Jury za stworzenie systemu Apollo będącym znacznym krokiem dla rozwoju animacji trójwymiarowej. Co wam jeszcze powiedzieć… Jestem stronnicza. Cieszę się jak głupia :)

Sofi: *stara się unikać książki, ale nie obiecuje* Jak wytresować smoka 2 wygrało Annie dosłownie i w przenośni. Dosłownie bo zgarnęło statuetkę za najlepszy film długometrażowy, a w przenośni to zdobyło 6 nagród na 10 nominacji. Pobiło nawet w tej kwesti Krainę Lodu która rok temu wygrała w 5 kategoriach. A teraz już tak szczegółowiej… Czemu powinno zdobyć za najlepszy film długometrażowy to chyba tłumaczyć nie muszę. Jeżeli chodzi o muzykę to John Powell pokazał co podpatrzył u Zimmera w czasie kolaboracji przy Kung Fu Panda i nadal mam dreszcze jak słucham takich ścieżek jak Toothless Found czy Stoick’s Ship. No i jeszcze jest Where no one goes… Animacja postaci, tutaj zacytuję Daryę, A SPRÓBOWALIBY NIE. Nie wiem czy mogę liczyć Szczerbatka jako postać, więc nie wypowiem się na temat tego jak cholernie dobrze widać ruchy mięśni, przesuwanie się skóry po tkance podskórnej czy napięcie skrzydeł w czasie lotu, ale mogę za to się pozachwycać mimiką Czkawki zwłaszcza w scenie jak jest ogłaszany wodzem. WIDAĆ JAK DELIKATNIE ROZSZERZAJĄ MU SIĘ ŹRENICE GDY OTWIERA OCZY. I to zdenerwowanie ukryte za uśmiechem. I włosy. Jego animowane włosy! Nagroda dla Apollo bardzo mnie cieszy, bo kosztowała Dreamworks sporo kasy i liczę na jakieś fajne efekty w przyszłości, które mnie wbiją w fotel w kinie i uszczęśliwią niczym duży słoik Nutelli. Dreamworks oraz Dean Deblois mają z pewnością powody do świętowania. Z okazji Złotego Globu kilka kin w USA wznowiło seanse Jak wytresować smoka 2 tak więc dobra passa trwa i liczę na jej kontynuację przy Oscarach.

Po co komu Oscary? Everything is awesome, jak ma się nagrodę za scenariusz! (rysunek stąd)

Darya: Nie licząc niszczących system Smoków, reszta pełnometrażówek postarała się podzielić nagrodami. Mnie szczególnie cieszy nagroda dla Lego Movie za scenariusz, bo bardzo chciałam, by ten film jakoś doceniono, a to najlepsza kategoria, bowiem pomysł na siebie i humor miał znakomity. Równie miło myślę o wyróżnieniu Księgi Życia za projekty postaci, które ma po prostu przeurocze, a w dodatku całkiem inne niż reszta animacji.

Sofi: Cieszy mnie nagroda dla Lego Movie mimo że nie rozumiem fenomenu tego filmu (uważam, że jest bardzo dobry, ale spodziewałam się czegoś co wbije mnie w fotel) gdyż obiektywnie rzecz ujmując scenariusz do niego był najlepszy. Księga życia faktycznie miała wyróżniający się projekt postaci szkoda że tylko to więc tutaj też nie mam zastrzeżeń. Studio Laika nie zostało pominięte tak więc Pudłaki zgarnęły dwie statuetki. Tutaj też nie mam zastrzeżeń ponieważ i ogólny projekt wizualny mi się podobał (wybitnie laikowy), a Ben Kingsley jako „ten zły” był genialny. Mam tylko jedno „ale” (znowu). Wielka szóstka otrzymała nagrodę za animowane efekty specjalne tymczasem wszystkie fandomy poza disneyowskim uważają, ze nagroda ta powinna być dana Smokom. Jak to określił jeden z fanów Lego Movie na tumblrze, „Cholerne Smoki, oddawajcie naszą nagrodę za najlepszy film. Cholerne BH6 oddajcie Smokom nagrodę za efekty”. Jeszcze ironicznie skomentuję nagrodę dla Ubisoftu za animację w najnowszym Assasin’s Creed animacja tak dobra, że zapewne nawet komputery w NASA się na niej wieszają.

Spoko BH6, jesteście z Disney’a, to już wystarczająco dużo fejmu.

Darya: Mnie chyba nic nie zaskoczyło na tej gali. No, może nie myślałam, że Smoki wygrają aż tak bardzo, ale czy ja narzekam? Szkoda, że nagrody właściwie nie wyszły poza Amerykę, ale na to już chyba nic nie poradzimy, szczególnie, że Kaguya właściwie nie miała gdzie pokonać rywali, a tajemniczy, europejski Song of the Sea… Wciąz zostaje tajemniczy, bo jako jeden z nielicznych filmów Oscarowych nie przeciekł jeszcze do internetu, nie pozwalając ocenić się szerszej publiczności. I co mam jeszcze powiedzieć… Nie widzieli jeszcze Jak wytresować Smoka 2? Niech te nagrody będą dowodem na to, że czas najwyższy.

Sofi: W sumie największym przegranym Annie Awards są Pudłaki ponieważ otrzymały one najwięcej nominacji (13) a zdobyły tylko dwie nagrody. Nie spodziewałam się nagród ani dla Kaguyi ani dla Song of the Sea. To pierwsze zapewne uśpiło jurorów po 30 minutach, a przecież nie oceniamy tego czego nie widzeliśmy, zaś to drugie eeee… no tak. To drugie nie dostało statuetki za fakt bycia niedostępnym dla bidnych polskich blogerek. Można oczywiście rzec, że Wielka szóstka oraz Lego movie to też w jakimś stopniu przegrani no ale czas przyzwyczaić studio Disney, że nie można wiecznie wygrywać wszystkiego trwającym 90 minut teledyskiem do Let it go. Nikogo nie zachęcam do Jak wytresować smoka 2 bo zakładam, że wszyscy już widzieli…

Ps. Kto myśli, że arty Kadeart nie są, same w sobie, wystarczającym argumentem by dać Smokom także Oskara, ten myśli źle.

Advertisements

4 komentarze do “Myszy i Smoki, czyli parę słów o Annie Awards 2015

  1. …ojej, ile tytułów D: standardowo, wielu nie znam. Ale no. Serio Gravity Falls to po naszemu Wodogrzmoty Małe? O_o i btw, Korra dla dzieci? W sumie zależy jak zdefiniować „dzieci”, ale czy to nie odrobinę starsza widownia docelowy?

    Sof, śpij, a nie livestreamy chcesz oglądać!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s