Problematyczne dzieci, gry i Czarne Króliki

Jedną z rzeczy, która nieustannie irytuje mnie w anime są oklepane schematy oraz przekoksowani bohaterowie, którzy jednym pstryknięciem małego paluszka u lewej dłoni są w stanie zatrzymać Dywizję Pancerną. Oczywiście, jak wszyscy wiemy, nawet z najczęściej powtarzanych wątków da się wykrzesać coś wartego uwagi. Sezon zimowy 2013 był tak niezwykle „interesujący”, że jedynymi oglądanymi przeze mnie seriami były resztki z jesieni 2012, lecz znalazł się tytuł, ktry nie tylko obronił honor pory roku, ale również pokazał mi iż nieoryginalność może być na swój sposób oryginalna. Przed wami Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo?

Gif przedstawia autorkę postu w momencie, kiedy ktoś się drze w sleep roomie na konwencie o 3 w nocy.

Powszechnie znanym faktem jest to, że japońscy nastolatkowie są wszechstronnie uzdolnieni. W przerwach między chodzeniem do szkoły, walkami digimonów  i popilotowaniem  od czasu do czasu jakiegoś mecha, uratują świat (lub go podbiją) tylko po to by na koniec dnia odrobić lekcje i walczyć ze złem jako mahou shoujo/shounen. Nikt jednak nie przewidziłał, że są osoby, które od życia oczekują czegoś więcej niż bycia bohaterem chińskiej bajki i chcą na przykład się dobrze bawić.

Nowy objaw wścieklizny: zmiana kolory włosów.

Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? troje  nastolatków Izayoi Sakamaki, Asuka Kudo i Yo Kasukabe otrzymuje list będący zaproszeniem do świata zwanego Little Garden a ponieważ japończycy są mistrzami w zakresie technologii to cała trójka zostaje przeniesiona do innego wymiaru, gdzie wszystko jest oparte o gry w których stawką są tzw. Gifts. Takim Giftem może być wszystko przedmiot, teren, umiejętność, wiedza, technologia a nawet życie gracza. Pojęcie „gry” też jest bardzo szerokie ponieważ te przedstawione w anime rozciągają się od sztuczek karcianych przez berka a kończąc na zwykłej bójce. W Little Garden na całą trójkę czeka Kurousagi, dziewczyna z króliczymi uszami która sprowadziła nastolatków to świata gier w konkretnym celu jakim jest pomoc w przywróceniu gildii do której należy jej dawnej świetności. „No name”, gdyż tak nazywa się społeczność, w przeszłości była dobrze prosperującą organizacją do czasu aż zwrócił na nią uwagę Demon Lord i doprowadził do ich upadku. Ponieważ jednak do tak ekskluzywnych klubów byle kogo nie biorą to szybko okazuje się, że cała trójka dysponuje ponadnaturalnymi  mocami które, jak ma nadzieję Kurousagi, pomogą „No name” odzyskać utracony honor.

Wścieklizny ciąg dalszy.

Całość już z opisu wygląda sztampowo i nieoryginalnie a mi osobiście przypominało jakąś dziwną dalekowschodnią wersję X-Menów. Pozytywne recenzje zachęciły mnie jednak do dania szansy temu tytułowi i nie żałuję ponieważ dla mnie osobiście Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo?  było jednym z lepszych anime ubiegłego roku. Po pierwsze to jest ono pozbawione jakiegokolwiek patosu, męczennictwa czy też całkowicie niepotrzebnych nikomu górnolotnych przemówień. Otrzymujemy po prostu trójke nastolatków, którzy chcąc uciec przed nudą decydują się pomóc podupadającej gildii i dobrze się przy tym bawić. Z drugiej strony też nie jest tak, że bohaterowie to grupa idiotów robiąca wszystko na zasadzie „jakoś to będzie” i rozwalająca cokolwiek się da niczym żywy buldożer. Wręcz przeciwnie, nastolatkowie działają  w sposób przemyślany a nawet w momencie, kiedy wyczerpały się plany opisane wszystkimi literkami alfabetu to starają się nie podejmować pochopnych akcji, które mogłyby się zakończyć porażką. Całość została oparta na serii light novel pod tym samym tytułem autorstwa Tarō Tatsunoko. Ma ona obecnie 10 tomów i nadal wychodzi za pośrednictwem wydawnictwa Kadokawa Shoten. Jako że żadne anglojęzyczne wydawnictwa nie wykupiło praw do Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? seria jest tłumaczona na stronie Baka Tsuki i w związku z tym zapraszam do lektury.  Dziesięcioodcinkowe anime powstało w 2013 roku i zostało wyprodukowane przez studio Diomedea zaś rok później zostało wypuszczone OVA.

Życie królika to pasmo cierpień…

Oczywiście należałoby też porozmawiać o supermocach naszych bohaterów oraz trudnościach z nimi związanych. Asuka Kudo byłaby idealnym przywódcą. Jej dar Autorytetu daje jej umiejętność kontroli woli oraz Giftów innych graczy a także wzmacniania siły przedmiotów od niej słabszych. Ponieważ jednak od zawsze ludzi wykonywali to o co ich poprosiła to nie udało jej się nawiązać jakichkolwiek wzięzi z otaczającymi ją osobami, nie mówiąc już o próbie ich zrozumienia.  Jej celem jest więc dowiedzenie się w jaki sposób będzie mogła zrozumieć innych. Yo Kasukabe dzięki swojemu darowi Drzewa Genomu posiada umiejętność porozumiewania się ze zwierzętami i nabywania od nich nowych zdolności. To w połączeniu ze słabym zdrowiem oraz nieśmiałością uniemożliwiło dziewczynie zawarcie przyjaźni z osobą ludzką. Przybywa więc ona do Little Garden z nadzieją, że zdoła się z kimś zaprzyjaźnić. O wiele bardziej przyziemne pragnienie ma Izayoi Sakamaki. Dzięki swojej sile oraz intelektowi nie znalazł jeszcze istoty, która zdołałaby stawić mu czoła w związku z czym znudzony życiem chłopak pragnie jedynie dobrej zabawy. Co ciekawe o ile dary dziewczyn zostały jasno określone o tyle umiejętności Sakamakiego nie zostały wprost nazwane lecz w light novel pojawiły sie silne przesłanki, że jest to możliwość niszczenia mocy innych istot. Kurousagi, jak to z królikami bywa, potrafi daleko i szybko skakać a przy tym umie też przywołać potężną Włócznie Indry będącą jedną z najsilniejszych artefaktów w całej serii. Postacie drugoplanowe nie robią tylko za tło lecz odgrywają bardzo ważną rolę w fabule, zwłaszcza przeciwnicy oraz niektórzy sojusznicy np. członkowie gildi Salamandra czy też Shiroyasha, która jest przyjaciółką Kurousagi. Dodatkowo jedna z ważniejszych postaci nigdy się pojawiła a jest to mianowicie przybrana matka Sakamakiego o której sie sporo dowiadujemy w light novel. A propos Indiry to w Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? pojawiają się odniesienia do mitologii greckiej i hinduskiej oraz do legend europejskich. Wspomniana wcześniej włócznia, podobnie jak oryginał, może byc użyta tylko raz zaś gildia o nazwie Perseusz jest w stanie przywołać demona Algola (Algol jest jedną z najjaśniejszych gwiazd w konstelacji Perseusza). W ostatnich odcinkach anime nasi bohaterowie walczą z grupą wykreowaną na podstawie legendy o Fleciście z Hamelin zaś ich głównym zadaniem jest zidentyfikowanie kim owy flecista był. W light novel Izayoi wielokrotnie daje do zrozumienia, że posiada ogromną wiedzę na temat mitologii oraz astronomii w momentach, kiedy rozmawia w nocy z Kurousagi.

Główni bohaterowie w przerwach między demolkami w Little Garden.

Samo wykonanie techniczne serii stoi na poziomie 5- w szkolnej skali ocen. Animacja jest wysokim poziomie, kolorystyka nie boli, kreska ładna, tylko brakowało mi jakiejś pożądnej muzyki w tle. Rekompensuje mi tę niedogodność wpadający w ucho opening Black White śpiewany przez Iori Nomizu, która podkłada też głos Kurousagi. Największą wadą anime jest chyba to, że urywa się ono w momencie, kiedy fabuła zaczyna się rozkręcać. Dodatkowo nie zekranizowano tomów, w których dowiadujemy o przeszłości głównych bohaterów oraz ominięto część dialogów wprowadzających rozwój postaci. Nowelka jest napisana całkiem dobrze lecz momentami nie potrafi budować klimatu i zamiast pełnej napięcia rozmowy przed walką otrzymujemy coś co mogłoby być pogadanką w barze. Innym mogącym razić elementem jest fanserwis, który w niektórych scenach jest dosyć mocno zarysowany zwłaszcza we wspomnianym na początku OVA. Dlaczego więc warto obejrzeć Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? Po pierwsze to główni bohaterowie nie cierpią na syndrom Mesjasza każący im cierpieć katusze w ramach jakiś większych i całkowicie bezsensownych idei. Walczą bo chcą się dobrze bawić a to, że przy okazji pomogą grupie No Name stanowi dla nich element drugoplanowy. Ich charaktery są dobrze zbudowane, nawet w przypadku Kasukabe, która z początku wydaje sie być kimś bez jakiejkolwiek osobowości. Dodatkowo Sakamaki Izayoi to chyba pierwszy w moim życiu przypadek, kiedy overpowered postać mnie nie irytuje a to jest juz coś. Dodatkowo sam koncept rozwiązywania wszystkiego poprzez gry szalenie mi się spodobał i trochę mnie serduszko boli widząc, że No Game No Life zdobyło większą popularność będąc kopią Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? podczas gdy tytuł, który omawiam w dzisiejszej recenzji został wydany jako pierwszy.

Reasumując polecam Mondaiji-tachi ga Isekai Kara Kuru Sō Desu yo? zarówno anime jak i light novel. Kto wie, może i do nas kiedyś przyjdzie list z zaproszeniem do Little Garden.

Przy okazji przepraszam za przerwę w publikacji, ale się konwentowałam a Dar się ogarnia po powrocie do Polski ;___;

 

Advertisements

6 komentarzy do “Problematyczne dzieci, gry i Czarne Króliki

  1. Zdecydowanie zgadzam się z Twoją recenzją. Zwłaszcza bohaterowie stanowią mocną stronę tego anime. Z chęcią obejrzałabym kolejny sezon, a tymczasem chyba zdecyduję się na light novel. Jestem ciekawa zwłaszcza tej pominiętej w anime przeszłości bohaterów. No i nie obejrzałam jeszcze OVA. ;)

    Lubię to

  2. Mnie się to anime bardzo podobało. Szkoda tylko, że takie krótkie, bo pomysł ciekawy. Główny bohater to kozak jakich mało. Oczywiście, zdarzyło się kilka postaci, które mnie irytowały, ale ogólnie na plus.
    OVA też jest bardzo fajna :)

    Lubię to

  3. Mnie do obejrzenia przekonały nie recenzje, a Kohaku. Która, jak wiadomo, potrafi coś komuś wcisnąć lepiej niż 90% akwizytorów.

    Mondaiji… pierwsze, co bym powiedziała komukolwiek kto rzucił ten tytuł w mojej obecności to „a, to to co ma za długi tytuł”.
    Zresztą, chyba nawet pisałam w temacie na hO o tym, nie? To żeby się nie powtarzać, powiem tylko że Sora z NGNL dla mnie jednak się z Izayoim nie może równać, choć gdyby się ich dwójka spotkała (zakładając brak towarzystwa damskiego do maltretowania), to wolę nawet nie myśleć co by wykombinowali.

    A skill Izayoiego pewnie zwie się „Chuck Norris”.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s