Co z tym ojcem? O skomplikowanych relacjach rodzicielskich słów kilka

Z jakiegoś dziwnego powodu twórcy mang i anime, z drobnymi wyjątkami, uznali, że najlepsza rodzina to taka, której nota bene nie ma. W związku z tym przeciętny protagonista jest sierotą, półsierotą, został porzucony przez rodziców, wychowuje się w niepełnej rodzinie, jest adoptowany, ignorowany przez swoich rodziców tudzież jego stosunki z nimi są delikatnie rzecz ujmując napięte. Oczywiście istnieją też wyjątki, ale nie są one aż tak ciekawe. Statystycznie rzecz ujmując chyba największe problemy są zawsze z ojcami dlatego właśnie to im, z okazji Dnia Ojca, poświęcam tę notkę.

Co ja miałam o tych ojcach…

UPRZEJMIE INFORMUJĘ, ŻE DALEJ MOGĄ KRYĆ SIĘ SPOILERY! 

Problemy na linii ojciec-dziecko występują pewnie od niepamiętnych czasów o czym mógł sie przekonać chociażby grecki tytan Kronos, którego synowie zepchnęli w otchłań Tartaru w zemście za zjedzenie ich. Jak już jesteśmy przy Grekach to należałoby wspomnieć o królu Edypie, któremu nie udało się oszukać przeznaczenia mówiącego, że zabije własnego ojca i poślubi matkę. Zresztą ten drugi przypadek zainspirował zapewne Zygmunta Freuda do wprowadzenia pojęcia kompleksu Edypa opisującego kazirodcze pożądanie matki występujące u chłopców.

Bez tytułu
Edyp uczy, że sypianie z matką nie popłaca.

Idąc tropem „Luke, I am your father” zaczynamy kroczyć ścieżką zwaną „nienawidzę mojego ojca z różnych powodów”. W tym momencie na scenę wstępuje Lelouch vi Britannia (Code Geass) serdecznie nienawidzący swojego ojca, Imperatora Brytanii Charlesa zi Britannia, za to iż ten miał rzekomo nie ochronić swojej żony przed atakiem terrorystycznym a następnie porzucić swoje dzieci w Japonii, która się później stała 11. kolonią Imperium. Jak się później okazuje Charles zrobił to by ochronić Leloucha i jego siostrę Nunnally przed swoim bratem lecz kilka minut później wszystkie punkty jakie zdobył zostały zabrane, kiedy ujawniony został plan Imperatora oraz to jak zamierzał wykorzystać własne dzieci w celu jego wykonania. Nienawić Leloucha do ojca była z pewnością usprawiedliwiona biorąc też pod uwagę czynnik jakim było kompletne zaniedbanie ze strony Imperium oraz pozostawienie samym sobie nawet w czasie stanu wojny.

Książkowym przykładem skomplikowanych relacji między ojcem a synem jest związek między Shinjim a Gendo w Neon Genesis Evangelion. Jako ojciec roku nie tylko porzuca swoje dziecko u krewnych, ale potem sprowadza je do Tokio tylko po to by pilotowało ono ogromnego humanoidalnego robota ze skłonnościami do wpadania w berserk, w którym to robocie uwięziona jest dusza matki chłopca. Jakby tego było mało to Gendo zbytnio się nie przejmuje ani życiem syna, ani tym bardziej jego stanem psychicznym zaś na swoje usprawiedliwienie podaje fakt, że bez niego Shinji miałby lepsze życie zaś on sam jest okropnym ojcem. Przynajmniej jest tego świadomy… Z drugiej strony Shinjiemu też brakowało piątej klepki więc może tego typu sprawy są dziedziczne.

Gendo obseruje czy Shinji odrabia lekcje.

Gendo ma jednak rywala w postaci Zaia Vessaliusa, głowy rodu Vessalius oraz ojca Oza i Ady, który z dziwnych i początkowo nieznanych powodów nienawidzi swojego syna będącego proatgonistą serii Pandora Hearts. Oczywiście z biegiem fabuły cała prawda dotycząca pochodzenia Oza wychodzi na jaw co wcale nie wybiela Zaia, ponieważ w równie dużym stopniu ignorował on swoją córkę a w ostatnich rozdziałach mangi pokazał on nawet, że jej życie nizbyt wiele dla niego znaczy. Z jednej strony ciężko jest mi usprawiedliwić tę postać, z drugiej biorąc pod uwagę fakt, że jego „syn” to tak naprawdę odmłodzone ciało osoby, która żyła 100 lat z duszą morderczego Łańcucha to zachowanie Zaia jest zrozumiałe.

Ojciec bez twarzy

Do szuflady Wiecznie Nieobecnego Ojca Znienawidzonego Przez Własnego Syna wrzuciłam także Van Hohenheima z Fullmetal Alchemist. Mimo że od wcześniej wymienionej dwójki odróżnia go fakt, że swoją rodzinę naprawdę kochał i nie chciał ich narażać na niebezpieczeństwo. Ten drobny szczegół, nieznany Edwardowi Elricowi, doprowadził do tego, że Hohenheim został znienawidzony przez starszego syna oskarżającego ojca o opuszczenie rodziny co z kolei doprowadziło do śmierci ukochanej przez braci matki. Jesteśmy nawet świadkami rękoczynów oraz innych gestów świadczących o miłości dziecka do rodzica. Koniec końców otrzymaliśmy jednak wzruszającą scenę oraz nieuronione łzy w momencie, kiedy Hohenheim chciał się poświęcić by uratować Alphonse’a a Edward mu na to nie pozwolił. W tej historii jest też słodka ironia ponieważ ojciec Elriców opuścił rodzinę w poszukiwaniu śmiertelności a kiedy już ją znalazł to zapragnął żyć odrobinę dłużej.

Bonus dla Dar

Nawet w legendarnym Jojo’s Bizarre Adventure pojawiają się problemy rodzinne. Przez nieobecność swojego ojca, Jotaro Kujo, Jolyne Kujo stała się delikwentką, co zresztą można było odczytać jako pragnienie bycia zauważoną. Dopiero utrata Standu przez Jintaro w czasie uwalniania córki doprowadziła do zmian w charakterze Jolyne, która od tamtego momentu zaczęła podziwiać swojego ojca. Co więcej, nieobecność Jotaro była głównie spowodowana chęcią ochrony córki przed wszelkimi ponadnaturalnymi elementami z którymi Kujo zmagał się każdego dnia. Oczywiście i w tym przypadku musiało zadziałać prawo Murphy’ego gdyż Jolyne w części VI mangi zostaje JoJo (ot taka przypadłość dziedziczna w rodzinie).

Bez tytułu1

Po drugiej stronie ojcowskiej barykady mamy tych nadopiekuńczych tatusiów, których posiadanie w prawdziwym zyciu byłoby co najmniej kłopotliwe. Grupę tę otwiera Maes Hughes z Fullmetal Alchemist, który nie zawahałby się wycelować broni w kierunku 3-letniego chłopca, gdyby ten spojrzał się w niewłaściwy sposób na jego córkę Elysię (niewłaściwy czyli w zasadzie jakikolwiek). Dodatkowo nadzwyczaj często lubi o niej opowiadać kolegom w pracy, zawsze nosi jej zdjęcie w portfelu a i zdarzało mu się odpłynąć myślami w kierunku ukochanej córeczki. Swoją drogą czy wspominałam już o łamiącej serca scenie pogrzebu Hughesa, w czasie której 3-letnia Elysia zaczęła histerycznie płakać nad trumną ojca prosząc by go nie zakopywali bo musi iść do pracy? Nie? To dobrze.

Innym nadopiekuńczym tatusiem jest Ryouji Fujioka, ojciec głównej bohaterki serii Ouran High School Host Club Haruhi, który w ciągu kilku sekund potrafi się zmienić z Mistera (Miss?) Uśmiechu w maszynę do zabijania jeżeli spotka Tamakiego Suoh w zbyt bliskiej odległości od swojej córki. Z pewnością jakiś wpływ na to miało samotne wychowywanie Haruhi oraz to, że Ryouji jest zwyczajnie rzecz ujmując zazdrosny o ilość czasu jaką jego córka spędza z Klubem Hostów. Oczywiście koniec końców nie miał on problemów z zaakceptowaniem związku Haruhi i Tamakiego bo, jak na dobrego ojca przystało, tego czego najbardziej pragnął było szczęście jego córki.

Bez tytułu

 

Nadopiekuńcze trio zamyka Spirit Albarn, ojciec Maki Albarn z Soul Eater. Znienawidzony przez swoją córkę za swoje zachowanie wobec kobiet, ciągłe zdrady które zakończyły się rozwodem oraz ogólne zachowanie, które nie przystoi piastowanej przez niego funkcji. ALE nie da sie zaprzeczyć, że za swoją córką poszedł by w ogień i stara sie ją wspierać w tych naprawdę ważnych chwilach jak i w tych bardziej błachych (jak egzaminy). Co więcej, z biegem fabuły w mandze nienawiść Maki wobec ojca zaczyna topnieć a w przedostatnim rozdziale była nawet gotowa na zostanie pochłoniętą przez otaczającą Księżyc Czarną Krew żeby uratować Spirita.

Reasumując: są ojcowie i ojcowie. Jedni wsadzą cię do gigantycznego robota, zaś inni przyniosą ci wstyd na całą dzielnię/szkołę/miasto/kraj/uczelnię. Jest jeszcze możliwość, że podadzą ci jakieś tajemnicze substancje, które zmienią cię w Tytana, umrą chroniąc cię przed Dziewięcioogoniastym lisim demonem lub w ogóle nie pojawią się w fabule (bo po co?). Niemniej wszystkim ojcom życzę wszystkiego najlepszego z okazji ich święta! No może poza Shou Tuckerem…

Reklamy

8 komentarzy do “Co z tym ojcem? O skomplikowanych relacjach rodzicielskich słów kilka

  1. Nee~ sam post bardzo fajny i ciekawy, ale sądzę, że dałoby się go zrobić bez spoilerów takich jak prawdziwa natura Oza i śmierć Hughesa. O ile to drugie jest powszechnie znane, to czytelnikom Pandory śledzącym polskie wydanie zrobiliście porządnego spoilera. A naprawdę dało się opowiedzieć o jego ojcu bez wspominania o tym. Bardzo lubię czytać wasze posty, tylko czasem naprawdę za dużo niepotrzebnie mówicie :P

    Lubię to

  2. Hej~!
    Tak czytam posty na Waszym blogu i muszę przyznać, że wybieracie naprawdę ciekawe tematy :) Niesamowicie podoba mi się pomysł z przekrojowymi notkami. Można sobie przypomnieć kilka rzeczy. Na przykład Hughesa… tak często wymieniacie w postach FMA że aż mam ochotę obejrzeć jeszcze raz :( Nie ma to jak stary, dobry Edziu i spółka…

    Lubię to

    • Ojej dziękuję w imieniu swoim i Daryi :D
      FMA jest cholernie uniwersalnym anime i w sumie można je podpiąć do każdej notki ;) Poza tym osobiście je tardzę i się z tym nie kryję zbytnio.

      Lubię to

  3. Ogólnie chyba coś takiego jest z rodzicami w opowieściach fikcyjnych przeznaczonych dla młodych ludzi, że często ich po prostu nie ma – wystarczy popatrzeć po najpopularniejszych książkach młodzieżowych, tych dzisiejszych (np. Harry Potter), jak i tych trochę już przedawnionych (np. Ania z Zielonego Wzgórza). Chyba po prostu wychodzi się z założenia, że sierocie może się więcej przytrafić – za dziecka jest tak nieszczęśliwa, że później musi się odbić i można długo opisywać jej niesamowite przygody, prowadzące do osiągnięcia szczęścia i znalezienia swojego miejsca w życiu ;)

    Z ojcami faktycznie częściej źle się dzieje w anime. Z wymienionych przez Ciebie tytułów oglądałam tylko trzy, ale przegląd bardzo mi się podoba ;) Przyznam, że trudno mi tak na zawołanie przywołać przykłady serii, w których relacje z ojcem ukazane były w pozytywnym świetle… Jeśli już ojciec w domu jest, to tylko gdzieś w tle się przewija. A do listy ojców-świrów dołożyłabym ojca Murasaki z Kurenai, który optował za podtrzymaniem tradycji tej chorej rodziny, że najstarszy syn, dziedzic familii może spłodzić dzieci tylko ze swoją siostrą, podczas gdy przed światem powinien mieć żonę spoza rodziny…

    Lubię to

    • Zdrowe relacje rodzinne sa przecież taaakieee nudne. :P

      A tak poważnie to czytanie o czymś co znamy na codzień nie jest interesujące. Osobiście nie chciałabym miec na półce mangi o dziewczynie ze wsi prowadzącej bloga o mandze i anime ponieważ literatura czy też sztuka powinny służyć oderwaniu się od rzeczywistości a nie powielaniu jej (no chyba, że mówimy o literaturze faktu).

      Zainteresowałaś mnie tym Kurenai :D Musze sobie wyszukać ten tytuł.

      Lubię to

  4. macha ta od uczelni
    Ale mi ojciec nie robi wstydu, tylko nie chcę by ludzie wiedzieli D:
    …mniejsza.

    Bo normalne rodziny są przereklamowane! A tak szczerze, nie wiem czy nie wolę takiego przegięcia, w jedną czy w drugą stronę, niż zrobienie rodziny „a, żeby coś było” – czyli takiej co to nie reaguje nawet jak im dzieciak znika na tydzień, po czym wraca bez ręki i udaje że wszystko w porządku. „Bo powinna rodzina być, ale pomysł na nich? Nah.”

    Lubię to

  5. Jest Jojo, propsuję tę notkę!
    Okej, propsuję ją również dlatego, że znów fajny temat, tatusiowie są fajowi ;) Oczywiście większość tych tu opisanych nie bardzo jest, ale to chyba taki instant sposób na danie bohaterowi osobistej tragedii – gdy osoba, która teoretycznie powinna być jedną z najbliższych, znęca się, ignoruje, lub wykorzystuje. a ponieważ Japonia jest seksistowska, to ojcowie zazwyczaj są w tym aktywni, a matki co najwyżej chorują i umierają.
    Moi ulubieni tatusie to ci grani przez Keijiego Fujiwarę oraz tatuś Chiyo z Azumangi :)
    Zaś jako przykład ojca paskudnego i wyrodnego, dorzuciłabym ojca Hare z Jungle wa Itsumo Hare nochi Guu (ale jego tożsamość to trochę spoiler).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s