The 30 Day Anime Challenge – Darya

Bratysława tak mnie kocha, że aż chciała zatrzymać u siebie trochę dłużej niż planowałam (kto nie spędził nigdy nocy na dworcu ten nie wie co to życie) – a tu post trzeba kończyć, bo Sofi z batem nad człowiekiem stoi… Ale jest! Challenge jak się patrzy! Zapraszam do czytania (i kopiowania pomysłu) ;)

Day 1 – Anime dzieciństwa

Detektyw Conan

Jako dziecko wychowane z niemieckim RTL II, mogłabym tu dać też InuYashę, Detektywa Conana, Digimony czy bardziej swojskiego Dragon Balla. No, jakoś mnie te polskie hiciory ominęły… (RTL7 ani Hypera nigdy nie miałam, a Sailorki widziałam po raz pierwszy dopiero 2 lata temu).

Day 2   Anime/manga tak bardzo lepsze niż adaptacja

Fullmoon wa Sagashite

Mangę uważam za naprawdę znakomitą (jestem beznadziejną fanką Ariny Tamenury), jednak już po kilku epach anime, zostałam odrzucona. Nie mówiąc już o zmianach fabularnych, wyraźnie obniżono target wiekowy widzowni.

Inne przykłady ze stanowczo lepszą mangę to Pandora Hearts i Kuroshitsuji.

Day 3 – Najlepszy bisz

Gilbert z Pandora Hearts

No weźcie na niego popatrzcie. Pandora w ogóle obfituje w ładnych chłopców.

Bardzo chciałam też tu dać Natoriego z Natsume Yuunchinjou.

Day 4 – Guilty pleasure

Kamigami no Asobi

Manga i anime tak generalnie to dla mnie takie guilty pleasure, ale jak widzę jak zacieszam do tej akurat serii, to głupio mi za samą siebie…

Day 5    Najlepsza komedia

Genshiken

Jejku, jak ja się tu śmiałam! Przygody studenckiego klubu mangozjebów absolutnie trafiły w moje gusta <3

Konkurencja była pod postacią Ranmy 1/2, Service x Servant czy ogólnie Hiromu Arakawy.

Day 6 – Najbardziej irytujące postaci 

Sebastian z Kuroshitsuji

Muszę pana rozczarować…

O ile samą mangę (o istnieniu anime zapominam) naprawdę lubię, to tytułowa postać… No nie mogę. Przeidealizowana, przereklamowana i jeszcze ma pomalowane paznokcie… Szlag mnie bierze. Dużo bardziej wolę postacie poboczne.
Day 7 – Ulubiony pairing

Colonello i Lal Mirch z Katekyo Hitman Reborn!

Dawno, dawno temu zaliczyłam się do ścisłego fandomu Katekyo Hitman Reborn! I właśnie w tej, tak wybitnie nasyconej hintami yaoi serii znalazłam swój przeukochany pairing. Mimo że płakałam nad tym, że tak rzadko się pojawia, przynajmniej był cały czas kanonem

A tak to oczywiście Roy i Riza. Bo naprawdę obiektywnie patrząc nie znam ciekawszego i wywołującego większe feelsy pairingu, który rozegrał się bez jednego wyznania, pocałunku czy właściwie innego konkretnego hintu (a i tak wszyscy doskanle wiedzą co się dzieje…)
Day 8 – Anime, które powino mieć drugi sezon/remake

Ouran High School Host Club

Od lat marzę o tym drugim sezonie! Nie żebym uważała anime za złe – ba, otwarcie mówię, że jest to jedna z moich ulubionych serii w ogóle. Jednak w momencie gdy dorwałam się do mangi i zobaczyłam ile fabuły i rozwoju poszczególnych postaci jeszcze stworzyła autorka… Bones! Ouran: Brotherhood, błagam!

Day 9 – Najsmutniejsza scena

Wątek Komaby z Silver Spoon

Było tu wiele kandydatów, ale wybrałam w końcu dość „świeżą” scenę (świeża w anime, z mangi znam ją już od dawna ;)). Los Komaby z biednego gospodarstwa, który chce/chciał zostać profesjonalnym baseballowcem, jest o tyle dla mnie poruszająca, że niesamowicie prawdziwa. Bo miało być pięknie, bo chłopak miał dobrze wymyślone plany na przyszłość, ale potem przyszło życie i wszystko pokrzyżowało. A najgorsze, że nie można nic z tym zrobić. I to właśnie jest takie smutne.

Konkurencją były jeszcze retrospekcje z One Piece (serio, jak można każdej z głównej i co drugiej z pobocznych postaci napisać tak smutne dzieciństwa?), Angel Beats! z alternatywną historią Hianty i Yui, Toradora w wielu momentach, a szczególnie pod koniec, no i Natsume Yuunchijou, które jest bez wątpienia najbardziej feelsową serią jaką na oczy widzałam i sadystycznie powoduje rollercoster emocji od totalnego załamania do łez szczęścia.
Day 10  Ulubione shoujo

Skip Beat!

Akurat lubię całkiem sporo shouo i wybrałam coś, żeby nie powtarzało mi się z innymi punktami. Ale nie, żeby nie było, że nie jestem zachwycona historią młodych aktorów. Bo jestem, nawet gdy już dogoniłam serię i muszę się teraz męczyć z czekaniem co miesiąc na chapter, w którym akcja gna w tempie pociągu między Krakowem, a Katowicami (chociaż ostatni, 211 rozdział…!!!). Seria cudownie gra z stereotypami shoujo, szczególnie jeśli chodzi o postać głównej bohaterki. Kyouko po prostu nie da się nie lubić, a to wcale nie oczywiste stwierdzenie w przypadku serii tego gatunku.

Inne lubiane shoujo: Ouran High School Host Club, Natsume Yuunchijou, Fullmoon wa Sagashite, Kamikaze Kaito Jeanne, Chobits.

Day 11 Najlepsze mecha

FLCL

Bo tak. Ten poziom absurdu po prostu do mnie trafił.

(Ale Neon Genesis Evangelion czy Code Geass też były spoko).

Day 12 Anime/manga zobaczona kilka razy

Love Hina

Jedna z pierwszych serii jakie zbierałam (jeszcze w podstawóce!) i przeczytałam spokojnie z kilkanaście razy. Możecie teraz się dziwić, ale naprawdę uważam ją za jedną z moich ulubionych serii.
Day 13   Najlepsza muzyka

Kill la Kill

Oj, Blumenkranz Day 14   Ulubiony shonen

One Piece

Wybrałam trochę ze względu na to, by się nie powtarzać (bo bardzo chciałam tu też dać FMA albo Katekyo Hitman Reborn!), ale no. Nikt nie zaprzeczy, że to wybitny shonen jest. Wypadałoby znowu nadrobić… (ostatnio stanęłam w mandze na Time Skipie).

Day 15 – Dobre anime/manga, ktore nie skończyłeś

Code Geass

Wiecie, pierwsza seria mi się naprawdę podobała. Serio. Dlatego nie mam najmnieszego pojęcia, dlaczego jeszcze nie zobaczyłam R2. Wciąż czekam na „właściwą chwilę”.

Inne niedokończone: Baccano! (9 epów), Wolfs Rain (7 epów), Gintama (5 epów).
Day 16 – Postać podobna

Germania z Axis Powers Hetalia

Nie lubię tego typu pytań, więc idzie mem z forum hetaliowego, że mogłabym cosplay’ować Germanię xD

Day 17   Najlepsza postać męska

Shikamaru z Naruto

…a wiecie, że nie mam najmniejszego pomysłu co by tu wrzucić, by się nie powtórzyło? Absolutnym randomem wrzucam Shikamaru, bo jest spoko.

Day 18    Najlepsza postać żeńska

Morgiana z Magi

Urocza, ale nie przesłodzona, silna, ale nie wyniosła, dobra i wierna przyjaciółka, nie wchodząca ani w stereotyp przesłodzonej kluchy ani tsundere. Naprawdę brakuje więcej takich postaci.

Day 19 – Najepszy fanserwis

Free!

Powtórzę się tutaj z Sofi, no ale serio. Musiałam to tu dać xD

Day 20 – Najlepsze historia szkolna

Toradora!

Jedna z moich ulubionych serii w ogóle posiadająca „to coś” czego oczekuje od serii szkolnych – postacie są ciekawe, wielostronne, mimo humorystycznej otoczki serii zdarzają się też naprawdę ciekawe i sensowne dramy. A przynajmniej jak ja, będąc mniej więcej w wieku bohaterów ją oglądałam, bardzo się wczułam i zdarzyło mi się nawet mocno wzruszyć.

Day 21 – Najlepsza postać drugoplanowa

TK z Angel Beats!

Oczywiście, znajdę więcej postaci z drugiego planu, które lubię, ale TK to taki cudowny przykład nawet trzeciego planu, który po prostu robi klimat :D

Day 22 – Ulubiona maskotka

Kirara z InuYashy

InuYasha to fajna seria była. Mogłabym ją kiedyś skończyć… Still, Kirara nadaję się do tego punktu idealnie <3

Day 23 – Anime z najlepszą grafiką

Spirited Away

Niby wrzucenie tutaj Ghibi może być uznane za oszustwo, ale co mi, o konkurencję naprawdę trudno.

Day 24 – Manga z najlepszą kreską

Tonariv no Kaibutsu-kun

Oczywiście pierwsze miejsce zajmuje Opowieść Panny Młodej i nikt się z tym nie spiera, ale by uniknąć powtórzenia, podrzucę tutaj inną kreską. Tonari nie ma najładniejszej kreski jakiej w życiu widziałam, nie powala jakoś na kolana, ale niesamowicie ją lubię. Jest bardzo przyjemna w odbiorze i dość nietypowana jak na serię shoujo (nazwałbym ją nawet kreską shonenową).

Day 25 – Najlepszy zły

Piccolo z Dragon Ball

Jak zły, to shoneny, jak shoneny to król, jak król to Bóg… Dobra, mniejsza o łańcuszek, grunt, że Piccolo to moja druga (po Trunksie) ulubiona postać z Dragon Balla. Trochę oszukuję, bo wolę go bardziej jak „nawrócił” niż gdy był jeszcze stuprecontowym złym, ale przecież cały czas ma tę aurę „nawróconego złego”.

Day 26 – Favorite anime opening theme song

Bleach op 1

Lubię dużo openingów, ale nie umiem jakoś wymyślić jakieś takiego „naj”. Na pewno pierwszy opening Bleacha zrobił na mnie i muzyką, i animacją ogromne wrażenie i sprawił, że od początku wciągnęłam się w serię.

Day 27 – Favorite anime ending theme song

Kamisama no Inai Nichiyobu

Powiedzmy sobie szczerze – te anime było średnie. Miało dobre momenty (3 ep!), ale w całości było średnie i mało kto już o nim pamięta. Ale ten ending! Wciąż jak słucham mam feelsy i chyba na stałe zagościł na mojej liście odtwarzania.

Day 28 – Śmierć, która wywarła wrażenie

Mahou Shoujo Madoka Magica

madok.gif

Spoiler? Jaki spoiler, toć to najsłynniejsza śmierć w anime :P A co najlepsze, na tyle szybko sięgnęłam do Madoki, że dla mnie była jeszcze zaskoczeniem. (Nie wiem czy powiedzenie „taka urocza śmierć” nie jest zbyt czarnym humorem…)

A tak to szokiem na pewno była TA ŚMIERĆ z One Piece (ktoś tam po 500 chapterach wreszcie umarł!), TA ŚMIERĆ z FMA (no wiecie, ta tej postaci, o której nigdy byśmy nie pomyśleli, że umrze, no, budka telefoniczna) czy 3 ep Kamisamy no Inai Nichiyobu.

Day 29 -Najlepsza manga

Fullmetal Alchemist

FMA, bo to FMA.  Amen.

Day 30 – Najlepsze anime

Natsume Yuujinchou

Żadna inna seria nie doporowadziła mnie chyba do takich emocji. Od łez smutku do łez szczęśliwego wzruszenia, no masakra. To tego przekochane postacie (niech ktoś przytuli Natsume DDD:) w tym mój ulubieniec Natori, mitologia japońska i w ogóle całokształt. Oglądać koniecznie!

Advertisements

6 komentarzy do “The 30 Day Anime Challenge – Darya

  1. Hm, myślę że podejmę się wyzwania. ;D Przy moim obecnym „urlopie chorobowym” i tak nic lepszego nie mam do roboty. ^^
    A co do niektórych Twoich odpowiedzi:
    DAY 2 – Fullmoon wa Sagashite – też nie przebrnęłam przez anime. Na 7 odcinku odpadłam. Próbowałam potem jeszcze 3 razy podejść po raz kolejny i również bez skutku. Słyszałam wiele zachwytów na temat tego tytułu, ale to chyba jednak nie mój styl i klimat.
    DAY 4 – I know what you mean. :D
    DAY 5 – Service x Servant też pokochałam. Ile ja się przy tym anime naśmiałam. Genshiken nie widziałam, ale widzę, że mamy jakąś zbieżność humoru, więc za twoją rekomendacją spojrzę na kilka odcinków. ^^
    DAY 8 – tak bardzo się zgadzam!
    DAY 10 – uwielbiam mangę Skip Beat! Żałuję, że anime to tylko krótka seryjka, której jakby wgl nie było. -.- Ale manga daje rade zdecydowanie. :D
    DAY 12 – za Love Hina też się zabierałam kilka razy i…nie dałam rady. Może po tych kilku latrach warto dać temu jeszcze jedną szansę, hm.
    DAY 13 – Blumenkranz <3 !
    DAY 15 – haha, mam dokładnie identycznie. Pierwsza seria mi się mega podobała, ale drugą ledwo zaczęłam i musiałam przerwać, bo coś…i do teraz nie dokończyłam. ^^ Czeka na tę chwilę, zdecydowanie. ;)
    DAY 20 – Toradora! to zdecydowanie jedna z najlepszych serii szkolnych. :)
    DAY 21 – TK! mój mistrz drugiego czy tam nawet trzeciego planu. Bez niego Angel Beats! to nie to samo.
    DAY 28 – budka telefoniczna zatrzymała moje serce na kilka sekund. Całkowicie mnie wryło w ziemię, chociaż dzień 3 w Kamisama także wprowadził niezłe zamieszanie w mojej głowie i serduchu ;_;
    DAY 30 – Natsume będzie w moim TOP10 na zawsze. :) Bardzo się cieszę, że aż tyle serii powstało i że tyle czasu można było spędzić z bohaterami. Jakimiś nowymi OVA lub specialami też bym nie pogardziła. ^^

    Lubię to

    • Kradnij, kradnij, uwielbiam czytać challenge :D
      Full Moon wa Sagashite- mangę, mangę spróbuj! IMO dużo lepsza~
      Genshiken jest naprawdę spoko i nawet nawet na początku będziesz niepewna, to im dalej tym lepiej :D (przy odcinku parodii-yaoi z drugiego sezonu miałam taki ubaw, że musiałam go stopować, by się wyśmiać)
      Skip Beat! – anime nawet nie tykałam, słyszałam, że mocno przeciętne… Teraz męczę się z tygodnia na tydzień mangą… (Ale ostatni chapter <3!)
      Love Hina – sama nie umiem wytłumaczyć, czemu tak uwielbiam tę serię xD Ale mangę, bo anime też nie dałam rady obejrzeć.
      Code Geass – uff, nie jestem sama xD
      Natsume – no ostatnio, OAVką nas uraczyli, ale na nowy sezon chyba mało co materiału jest D: (mangaka ma bardzo wolne tempo…)

      Dziękować za tak rozbudowany komć :D

      Lubię to

  2. Sama ta śmierć w budce telefonicznej mnie nie poruszyła. Gorszy był pogrzeb. Przez inne postaci.
    Jakimś cudem też pominęłam spoilery co do śmierci Mami. Ale to również mnie nie ruszyło. Ale mnie niewiele rzeczy rusza.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s